poniedziałek, 26 stycznia 2015

Wegeburgery z falafel i sosem miodowo- cytrynowym z tahini

Wegeburgery z falafel i sosem miodowo- cytrynowym z tahini



No to zrobiłam ucztę. Czasem sobie myślę, że chyba za bardzo rozpieszczam swoją rodzinę... Nieee, wcale tak nie myślę. Choć nauczyłam ich już pewnego rodzaju wygody, którą ciągle wykorzystują a ja czasem jestem "tą poszkodowaną".
Sytuacja z ostatniego czasu. Sobota, jestem w pracy, przyjeżdżam ok 15 do domu i słyszę taki kochany głos mojej mamy "Skarbie< od razu wiem, o co chodzi, kiedy mama mówi do mnie skarbie>, idziemy dzisiaj na imprezę, upiekłabyś może jakieś ciasto?" Dzisiaj? Impreza? Myślę sobie "przecież nie ma nic w lodówce!". Ale od czego ma się głowę i wyobraźnię?
Tak, byłam zmęczona po pracy i nie chciało mi się robić tego ciasta, ale wiecie co? Kiedy zaczęłam przygotowywać sobie składniki, kiedy włączyłam piekarnik i wyjęłam formę, ogarnął mnie taki wewnętrzny relaks, coś w rodzaju tych chwil, na które czekasz, mimo że tego nie planowałeś wcześniej. Cudowne uczucie. W rezultacie powstało ciasto marchewkowe z polewą z mlecznej czekolady i orzechami. Takie proste, a takie dobre. Mama mówiła, że każdy był zachwycony, a ja tylko klasnęłam w myślach w dłonie, powtarzając w duchu "kocham to robić".

Te burgery chciałam zrobić już długo, długo przed tym, kiedy je w końcu zrobiłam. Ale warto było czekać, bo są naprawdę pyszne. Falafel są bardzo aromatyczne, sos orzeźwiający a warzywa soczyste. Domowe bułki jeszcze bardziej nakręcają smak burgera. Nic tylko wziąć do ręki i zaplamić całą bluzkę sosem, śmiejąc się do siebie i delektując smakiem.

Wegeburgery z falafel i sosem miodowo- cytrynowym z tahini
5 burgerów

składniki na sos:
- 90 g tahini
- 3 łyżki jogurtu naturalnego
- 2 łyżeczki miodu
- 1 ząbek czosnku
- 40 ml soku z cytryny
- sól i pieprz

Czosnek drobno posiekać, wszystkie składniki wymieszać z misce, doprawiając solą i pieprzem. Odstawić na czas przygotowywania burgerów.

składniki na falafele
- 2 puszki ciecierzycy
- pęczek natki pietruszki lub pół pęczka kolendry
- 1 mała czerwona cebula
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki mielonej
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki mielonej
- 1/4 łyżeczki papryki wędzonej ostrej
- 2 łyżeczki nasion kolendry
- 2 łyżeczki nasion kminku
- 1 łyżeczka soli
- 1/2 łyżeczki pieprzu
- skórka z jednej cytryny
- 2 ząbki czosnku
- 1 duże jajko
- 2 łyżki bułki tartej

Kolendrę i kminek rozdrobnić w moździerzu. Cebulę i czosnek pokroić w kostkę, natkę posiekać. Wszystkie składniki oprócz jajka i bułki tartej umieścić w blenderze i zblendować. Dodać jajko i bułkę, wymieszać. Z masy uformować 5- 6 grubych kotletów. Następnie smażyć je na patelni na większej ilości oliwy ok 5 minut z każdej strony.

pozostałe składniki:
- 5 bułek do hamburgerów- ja użyłam połowy przepisu na te bułki
- 1 duży pomidor
- 2 garście roszponki
- 1 niewielka cebula czerwona

Bułki przekroić, podgrzać w mikrofalówce lub podpiec chwilę w piekarniku, aby były ciepłe, a następnie każdą stronę posmarować sosem, następnie ułożyć roszponkę, dodać sos, falafele, pomidora, cebulę i jeszcze trochę sosu- nie żałujcie go; )
Smacznego!







sobota, 24 stycznia 2015

Bajgle cynamonowe z żurawiną

Bajgle cynamonowe z żurawiną



Ach, jak one pachną... I podczas wyrastania ciasta i podczas pieczenia i po upieczeniu. Pachną cały czas, a dla mnie zapach cynamonu jest niesamowity, Stwierdziłam więc, że mogłabym takie wypieki piec częściej.
Bajgle moi drodzy są wyśmienite, dodatek mąki pełnoziarnistej sprawia, że są cięższe niż, gdyby były zrobione w całości z mąki chlebowej, ale uważam, że mąka pełnoziarnista wzbogaca ich smak. Duży dodatek cynamonu nadaję bardzo cynamonowy aromat, smak i kolor a żurawina jest słodkim dodatkiem, który świetnie łączy wszystkie elementy.
Poprzez odwrócenie ich podczas pieczenia, uzyskujemy chrupiącą skórkę z obydwu stron, co zdecydowanie poprawia smak bajgli.
Moja rada: Bajgle są najlepsze oczywiście w dniu pieczenia, jednak kiedy zostaną Wam do 3- 4 dnia <choć w to wątpię> wystarczy, że wrzucicie je do tostera- otrzymacie wtedy miękki w środku i chrupiący na zewnątrz krążek: )

Bajgle cynamonowe z żurawiną
9- 10 bajgli

składniki:
- 350 g mąki pszennej chlebowej
- 150 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1 opakowanie drożdży suszonych instant- 7 g
- 1 łyżeczka soli
- 3 łyżeczki lub 1 nieczubata łyżka cynamonu
- 380 ml ciepłej wody
- 1 łyżka cukru
- 100 g suszonej żurawiny

- duży garnek z wodą
- 1 łyżka miodu
- jajko+ odrobina mleka do wysmarowania bajgli

Drożdże, cukier i wodę połączyć i odstawić na 5 minut.
Mąki przesiać, otręby pozostałe na sitku dodać do miski razem z cynamonem i solą. Do zaczynu wsypać suche składniki i zagniatać ciasto, w razie potrzeby dodając odrobinę mąki. Pod koniec wyrabiania dodać żurawinę i jeszcze chwilę zagniatać ciasto. Następnie włożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić na 1 godzinę do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Po tym czasie ciasto podzielić na równe części po ok 100 g. Z każdego uformować kulę, następnie zrobić dziurkę na środku i powiększyć ją. Bajgle odstawić do wyrastania na papierze do pieczenia na ok 30 minut w ciepłe miejsce.
W międzyczasie zagotować wodę z łyżką miodu i nastawić piekarnik na 200 stopni- grzanie góra dół.
Wyrośnięte bajgle wrzucać partiami do gotującej się wody i gotować 30 sekund z każdej strony, następnie wyjąć i osuszyć. Każdego bajgla posmarować na całej powierzchni jajkiem z mlekiem, ułożyć na blaszce do pieczenia wyłożonej papierem do pieczenia i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok 10 minut, po czym obrócić bajgle na drugą stronę i piec kolejne 10- 12 minut do zrumienienia.
Gotowe bajgle ostudzić na kratce.
Smacznego!





czwartek, 22 stycznia 2015

Mini serniczki adwokatowe

Mini serniczki adwokatowe z kremem mascarpone



Kto lubi ajerkoniak? Jeśli jest tu parę osób, które przepadają za tym likierem to mam dla Was coś, co na pewno się Wam spodoba. Serniczki adwokatowe- najlepsze na świecie. Nie dość, że prezentują się nienagannie i uwierzcie mi zachwycicie gości to jeszcze są naprawdę pyszne. Masa serowa jest zwarta i nie tak bardzo słodka, bo to właśnie krem i ciasteczka mają nadać tej słodyczy. Ajerkoniak jest dobrze wyczuwalny, tak więc po jednym takim serniczku robi się cieplej: )
W końcu mamy karnawał, tak więc przepis na nie jest idealny; ))

Mini serniczki adwokatowe z kremem mascarpone
12 serniczków

składniki na spód:
- 100 g ciasteczek korzennych- u mnie speculoos
- 30 g masła

Piekarnik nagrzać do 160 stopni- góra- dół.
Masło roztopić w garnuszki, ciasteczka rozkruszyć w blenderze na pył. Do ciasteczek dodać masło i wymieszać, aby powstała struktura mokrego piasku. Tak przygotowanym "ciastem" wypełnić spody papilotek, włożyć do formy na muffiny i piec ok 5 minut w nagrzanym piekarniku.

składniki na masę serową
- 500 g twarogu trzykrotnie zmielonego 
- 110 g cukru
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 150 g ajerkoniaku*
- 2 jajka
- 1 łyżka mąki pszennej
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Mąkę i cukier wymieszać ze sobą. Twaróg zmiksować wstępnie, dodać sypkie składniki i miksować do połączenia, następnie dodawać po jednym jajku i ekstrakt, ciągle miksując masę. Na końcu wlewać ajerkoniak, cały czas miksując. Gotową masę przelać do podpieczonych spodów, wstawić do piekarnika i piec ok 30- 40 minut do suchego patyczka. Uwaga, serniczki najprawdopodobniej bardzo urosną, potem jednak opadną. Świetnym rozwiązaniem są tutaj sztywne papilotki, dlatego, że później przy opadaniu serniczki robią to równomiernie i w rezultacie otrzymujemy równy wierzch bez wgłębienia w środku. Można też zmniejszyć temperaturę do 150 stopni i piec odpowiednią ilość czasu, aby patyczek po wyjęciu z ciasta był suchy. 
Po upieczeniu zostawić przy uchylonych drzwiczkach do ostygnięcia, następnie wyjąć i całkowicie ostudzić, potem umieścić na całą noc do lodówki.

składniki na krem:
- 200 g śmietany kremówki 36%
- 250 g mascarpone
- 1 łyżka cukru pudru
- cukier trzcinowy do oprószenia
- ciasteczka speculoos do dekoracji

Śmietanę ubić na sztywno, w połowie dodając cukier puder. Następnie partiami dodawać mascarpone i miksować do uzyskania gładkiej masy.
Zimne serniczki dekorować kremem, obsypać cukrem trzcinowym u udekorować ciasteczkami.
Smacznego!

* mój ajerkoniak był bardzo gęsty, ponieważ był domowy. Sklepowe ajerkoniaki są rzadkie, więc nie przesadzałabym z ilością, aby nie rozrzedził za bardzo masy, dodałabym go mniej.





wtorek, 20 stycznia 2015

Tarta z budyniem i jabłkami

Tarta z budyniem i jabłkami



Słodkie tarty są takim rodzajem wypieku, który zawsze mi smakuje. Nie wiem, czy to kwestia kruchego spodu, który uwielbiam, czy tego, co znajduje się w środku, czy w końcu tego i tego. Wiem tyle, że zawsze, kiedy piekę tarty nie boję się, że nie będzie smaczna. No nie może być niesmaczna. Może nie wyjść, może coś pójść nie tak, ale kiedy wszystko idzie zgodnie z planem nie ma możliwości, żebym była niezadowolona. W tym przypadku nie mogłam narzekać, bo, jak może nie smakować mi wierzch, który obsypany jest sporą ilością cynamonu? Jak może nie smakować mi miękkie jabłko, które nabiera jeszcze lepszego smaku poprzez cynamon? Nie może nie smakować;)
Piekłam tą tartę już kilka razy, bo jest tak wdzięczna, że naprawdę nie da się przy niej napracować.

Tarta z budyniem i jabłkami
forma o dł. 34 cm

składniki na ciasto:
- 150 g mąki pszennej luksusowej
- 75 g zimnego masła
- 30 g cukru
- 1 jajko

Mąkę przesiać do miski, dodać cukier i wymieszać. Do miski dodać pokrojone w kostkę masło i rozcierać wszystko palcami do powstania kruszonki. Dodać jajko i szybko zagnieść kulę z ciasta, owinąć ją folią spożywczą i wstawić na 1 godzinę do lodówki.
Po tym czasie piekarnik nastawić na 190 stopni- termoobieg.
Ciasto wyciągnąć z lodówki, rozwałkować na kształt formy i wypełnić nim formę. Spód nakłuć widelcem, następnie wyłożyć folią aluminiową i wsypać surowy groch, ryż czy kulki ceramiczne.
Tartę piec z obciążeniem 10 minut, następnie zdjąć obciążenie i piec tartę jeszcze 10 minut do zrumienienia. Po tym czasie wyjąć i ostudzić
W międzyczasie przygotować budyń.

składniki na wypełnienie:
- 125 ml śmietanki kremówki
- 2 jajka
- 100 g cukru
- 2 łyżki budyniu w proszku bez cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2- 3 mniejsze jabłka
- ok 1/2 łyżeczki cynamonu

Piekarnik nastawić na 180 stopni- termoobieg
Jabłka obrać, przekroić na pół, wyjąć gniazda nasienne i pokroić na w cienkie plasterki.
Jajka ucierać z cukrem na puszysty kogel mogel. Dodać kremówkę i zmiksować jeszcze chwilę, następnie dodać ekstrakt i dosypać proszek budyniowy- masa będzie dosyć rzadka. Wszystko zmiksować.
Na spód tarty ułożyć pokrojone jabłka, następnie wlać masę budyniową. Wszystko obsypać cynamonem. Całość wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 30- 35 minut aż budyń całkowicie się zetnie.
Po upieczeniu wystudzić.
Smacznego!

 




niedziela, 18 stycznia 2015

Chleb pszenny na zakwasie z pieczonym czosnkiem

Chleb pszenny na zakwasie z pieczonym czosnkiem




Pieczony czosnek. Nie sądziłam, że aż tak może zmienić swoje walory smakowe. Jest bardzo delikatny i słodki w smaku, nabiera kremowej konsystencji i to tylko przyjemność używać takiej formy czosnku w kuchni. Postanowiłam dodać go do chleba, bo stwierdziłam, że nada mu to niesamowitego aromatu i smaku. I nie myliłam się. Chleb fantastycznie pachnie i ma charakterny smak. Czosnek nie jest dominujący, lekko podkreśla smak chleba świetnie spełniając się, jako tło do całości. Dodatkowo dziury w chlebie nadają mu jeszcze lepszego, rustykalnego wyglądu: )

Chleb pszenny na zakwasie z pieczonym czosnkiem
1 bochenek

składniki na zaczyn:
- 1 łyżka aktywnego zakwasu żytniego
- 80 g mąki pszennej chlebowej
- 100 g wody

Wszystkie składniki wymieszać w misce, szczelnie przykryć i odstawić na całą noc.

składniki na chleb:
- 400 g mąki pszennej chlebowej
- 50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 280 g wody
- 10 g soli
- 50 g pasty z pieczonego czosnku*

Wszystkie składniki< w tym dojrzały zakwas> umieścić w misce. Ciasto wyrabiać ręcznie ok 10 minut- będzie lekko klejące i dosyć luźne, choć podczas wyrabiania będzie czuć wyraźny opór, następnie przełożyć do miski, przykryć folią spożywczą i zostawić na 2.5 godziny do wyrastania. W tym czasie ciasto złożyć dwukrotnie- po 50 i 100 minutach.
Wyrośnięte ciasto uformować w okrągły lub podłużny bochenek, prószyć mąką, przełożyć do kosza do wyrastania, który również został oprószony mąką, złączeniem do góry i zostawić na ok 1.5- 2 godziny aż ładnie wyrośnie.
W międzyczasie nastawić piekarnik na 240 stopni- grzanie góra- dół.
Gotowy chleb przełożyć na blachę do pieczenia, tak, aby złączenie znajdowało się na dole i naciąć. Piekarnik spryskać wodą lub położyć na dno kostki lodu. Chleb włożyć do piekarnika i piec ok 40 minut.
Gotowy chleb wyjąć i ostudzić na kratce.
Więcej na temat przygotowywania domowego pieczywa znajdziesz tutaj.
Smacznego!

* aby zrobić pastę z czosnku należy od ok. 3- 4 główek czosnku odciąć wierzch, aby było widać ząbki, polać odrobinę każdego oliwą i ułożyć na blaszce do pieczenia wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do nagrzanego piekarnika na 180 stopni i piec ok 20- 30 minut aż będzie całkowicie miękki. Jeśli czosnek bardzo rumieniłby się z wierzchu należy przykryć go folią aluminiową. Po upieczeniu wystarczy wycisnąć go na deskę do krojenia i widelcem zmiażdżyć.



piątek, 16 stycznia 2015

Migdałowy, dwuwarstwowy pieczony naleśnik

Migdałowy pieczony naleśnik z grillowaną gruszką i granatem




Nie wiem, czy tak miało wyjść.
Przeglądam przepisy, widzę uśmiechający się do mnie napis "migdałowy, pieczony naleśnik". Myślę sobie, o tak, na to masz dzisiaj ochotę Angie. Wchodzę do źródła, od razu rzuca mi się w oczy ten złoty, bardzo apetyczny naleśnik, patrzę na przepis, okej, wszystko mam. Zabieram się do roboty szybko zmieniając przepis dla swoich udogodnień i do piekarnika. Myślę sobie "ale będzie dobre, migdałowego jeszcze nie jadłam". Otwieram piekarnik, najszybciej, jak mogę robię zdjęcia, dobieram się do środka i... dwie warstwy? Jakim cudem!? Chyba nie powinno tak być... Nie zrażona próbuję, okazuje się być pyszne, jestem zadowolona, ale... dwie warstwy?
Tak, ten naleśnik ma dwie warstwy, co możecie zobaczyć na ostatnim zdjęciu. Nie pytajcie mnie proszę, jak to się stało, nie mam zielonego pojęcia. Coś, jakieś piekarnikowe moce sprawiły, że zamiast upieczonego w czystej postaci dutch baby, mam to. Ale co? Jak to nazwać? 
Warstwa dolna jest taka...mokra, ale zbita, z grudkami w postaci grubiej zmielonych migdałów. Wiem, dziwnie brzmi, ale taka właśnie jest, choć absolutnie nie jest surowa! Druga warstwa jest już pulchna, sucha i upieczona. Całość smakuje ciekawie, przyznam szczerze- dziwnie. Nigdy wcześniej nie jadłam niczego podobnego, więc byłam totalnie zahipnotyzowana smakiem.

Migdałowy, pieczony naleśnik z grillowaną gruszką i granatem
1- 2 porcje

składniki:
- 3 jajka
- 285 ml mleka
- 50 g zmielonych migdałów
- 1 łyżka mąki pszennej lub innej
- 1 łyżka miodu
- szczypta soli
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżka masła
- 1 gruszka
- garść pestek z granatu

Piekarnik nagrzać do 220 stopni- grzanie góra- dół. Do naczynka żaroodpornego włożyć łyżkę masła i wstawić do piekarnika na czas jego rozgrzewania.
W misce roztrzepać jajka do powstania piany, następnie wlać mleko, miód i sypkie składniki- wszystko wymieszać- masa będzie dosyć luźna.
Kiedy masło będzie roztopione a piekarnik rozgrzany, wyjąć naczynko z piekarnika i wlać do niego masę naleśnikową.
Całość piec ok 30 minut aż naleśnik urośnie, popęka i będzie bardzo rumiany.
Pod koniec pieczenia gruszkę pokroić na plastry i grillować na patelni grillowej.
Kiedy naleśnik będzie upieczony wyjąć go z piekarnika i ostudzić, po czym podawać z gruszką i granatem.
Smacznego!






środa, 14 stycznia 2015

Czekolada z chili na mleku skondensowanym

Gorąca czekolada z chili



Macie czasami ochotę na coś tak czekoladowego i słodkiego, co zapcha wszelkie miejsce w brzuchu, zasłodzi Was na cały dzień, ale podczas delektowania się tym jesteście o krok od krainy szczęścia? Ja mam tak do czasu do czasu. Wtedy po cichu idę do szafki, gdzie chowamy w domu wszelkie słodkości i wyjadam czekoladę albo robię coś domowego. I ta czekolada była jedną z takich umilaczy dnia. Jest słodka, jest zapychająca, ale jest pyszna. Polecam ją przede wszystkim czekoladowym łasuchom, którzy tak, jak ja mają czasem ochotę na "coś czekoladowego"; )

Gorąca czekolada z chili
2- 3 porcje

składniki:
- 250 g mleka skondensowanego słodzonego
- 50 ml mleka
- 100 g gorzkiej czekolady
- 1 łyżka kakao
- szczypta soli i chili do smaku

- bita śmietana do dekoracji

W kąpieli wodnej umieścić wszystkie składniki i gotować do uzyskania gorącej i gładkiej konsystencji. Nie należy gotować czekolady na dużym ogniu, bo może się przypalić, mimo użycia kąpieli wodnej. Do szklanek przelać porcję czekolady i ozdobić bitą śmietaną.
Smacznego!



poniedziałek, 12 stycznia 2015

Z cyku poznajemy smaki wschodu: Polędwiczka wieprzowa po azjatycku

Polędwiczka wieprzowa w azjatyckiej marynacie z brązowym ryżem, awokado i kiełkami brokuła



Gdybym miała wybierać, która kuchnia jest mi najbliższa, wybrałabym chyba tą azjatycką. Ciężko mi to przyznać, bo w każdej kuchni świata potrafię znaleźć coś, co jest absolutnie fenomenalne i niepowtarzalne, ale to właśnie przy tej azjatyckiej kuchni zawsze zatrzymuję się na dłużej. Poza tym moim marzeniem jest wyjazd do Indii, Tajlandii, Kambodży czy Wietnamu, aby poznać tamtejszą kuchnię "od kuchni". Okazałoby się pewnie, że to co wiem na temat ich jedzenia to albo bzdury albo ułamek tego, co powinnam znać. Niemniej marynata, którą przygotowałam do polędwiczki bardzo kojarzy mi się a Azją, więc ośmieliłam się podpiąć to danie pod te "z nutą Azji". 
Mięso jest wspaniałe, dzięki tej diabelsko ciemniej marynacie, nabiera orientalnego i charakterystycznego aromatu i smaku, zdecydowanie wyjątkowego i wytrawnego.

Polędwiczka wieprzowa w azjatyckiej marynacie z brązowym ryżem, awokado i kiełkami brokuła
3- 4 porcje

składniki na marynatę:
- 1 spora polędwiczka ważąca ok 550 g
- 4 łyżki sosu sojowego ciemnego
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżeczka octu ryżowego
- 1 łyżeczka oleju sezamowego
- 1/4 łyżeczki nasion kolendry
- 1/4 łyżeczki nasion kminku
- sok z jednej limonki
- 2 ząbki czosnku
- mały kawałek imbiru, ok 2 cm
- szczypta płatków chili
- pieprz

Kolendrę i kminek rozgnieść na drobno w moździerzu . Imbir obrać, pokroić razem z czosnkiem w drobną kostkę. Wszystkie składniki marynaty dobrze połączyć ze sobą i natrzeć nią mięso. Następnie odstawić polędwiczkę w misce z marynatą do lodówki na dobrych parę godzin.

pozostałe składniki:
- 2 małe awokado
- 200 g ryżu brązowego
- opakowanie kiełków brokuła
- 1 limonka pokrojona w ósemki
- liście bazylii/ kolendry/ natki pietruszki do oprószenia
- garść orzeszków ziemnych
- 1 płaska łyżka miodu+ 60 ml wody

Piekarnik nastawić na 220 stopni- grzanie góra- dół.
Mięso wyjąć z lodówki. Na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy, następnie obsmażyć mięso ze wszystkich stron, aby zamknąć pory. Przełożyć mięso do naczynia żaroodpornego i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok 20- 25 minut.
Mięso po upieczeniu odstawić na ok 10 minut, aby odpoczęło.
W międzyczasie do pozostałej w misce marynaty dodać miód i wodę, przełożyć do rondelka i gotować na małym ogniu do zredukowania- najlepiej zrobić to na samym końcu.
Ryż ugotować według instrukcji na opakowaniu, awokado obrać i pokroić w plastry. 
Kiedy mięso odpocznie pokroić je na plasterki. Na talerz nałożyć porcję ryżu, na to plastry awokado i mięsa. Wszystko polać sosem, wierzch przyozdobić kiełkami brokuła a całość posypać orzeszkami ziemnymi i ziołami. Limonkę ułożyć z boku- można nią dodatkowo skropić danie.
Smacznego!





sobota, 10 stycznia 2015

Sałatka z kurczakiem, pomidorami, grzankami i sosem musztardowo- miodowym

Sałatka z kurczakiem, pomidorami, grzankami i sosem musztardowo- miodowym




Zawsze nazywam tą sałatkę "bogatszą cezarową wersją", bo w sumie to taka wariacja na temat tej sałatki.
Od kiedy zrobiłam ją po raz pierwszy u siebie w domu, często pada pytanie "a zrobisz tą sałatkę z grzankami?". Moja rodzina bardzo ją polubiła, nie tylko za to, że jest smaczna, ale też dlatego, że robi ją się dosyć szybko i jest bardzo syta, co jest kolejnym plusem, bo można nią zastąpić obiad na przykład w letnie dni, kiedy nikt nie ma ochoty na kipiący parą obiad.
Ja najbardziej lubię grzanki polane sosem, moja mama znowu przepada za kurczakiem maczanym w sosie, a Ty, co wybierasz?; )

Sałatka z kurczakiem, pomidorami, grzankami i sosem musztardowo- miodowym
3- 4 porcje

składniki na sos:
- 4 łyżki musztardy miodowej
- 1 łyżka miodu
- 2 łyżki śmietany gęstej 18%
- sok z połowy cytryny
- 1 łyżka oliwy

Wszystkie składniki połączyć ze sobą do uzyskania gładkiego, jasnego, gęstego płynu, odstawić.

składniki na sałatkę:
- 350 g piersi z kurczaka- już obranej
- 1/4 łyżeczki papryki wędzonej
- sól, pieprz

Kurczaka pokroić w większe paski, przyprawić przyprawami według upodobań, dokładnie wymieszać i umieścić w lodówce na 30 minut.

- 2 pomidory
- pół główki sałaty lodowej
- 1 długa bagietka
- masło i bazylia do smarowania i posypania bagietki
- oliwa do smażenia

Piekarnik nastawić na 200 stopni- grzanie góra- dół.
Pomidory pokroić w ósemki, wycinając przy tym stwardniałą część. Sałatę porwać na mniejsze kawałki
Kurczaka wyciągnąć z lodówki, na patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy i smażyć kurczaka do zrumienienia- ok 5- 7 minut. 
Bagietkę pokroić na grube, ukośne kromki, z obydwu stron posmarować masłem i posypać suszoną bazylią. Następnie układać na blaszce do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia i wstawić do nagrzanego piekarnika, piec ok 7- 10 minut aż bagietki będą rumiane i chrupiące. Wyjąć z piekarnika i przełożyć do kosza na pieczywo.
Na duży talerz ułożyć sałatę, pomidory i kurczaka. Podawać z bagietkami i sosem musztardowo- miodowym.
Smacznego!





09 10