czwartek, 5 marca 2015

Pęczotto marchewkowe z suszonymi pomidorami

Pęczotto z puree parchewkowym z suszonymi pomidorami



Uwielbiam marchewkę właściwie w każdej postaci. 2 razy w tygodniu kupujemy marchewkę i robimy sok, dużo soku. Statystycznie wychodzi, że 4 razy w tygodniu piję szklankę soku marchewkowego. Kiedyś mieliśmy taką tradycję, że co tydzień na zakupach braliśmy jednodniowe marchewkowe i po śniadaniu wypijaliśmy go ze smakiem, Pewnego dnia zaczęliśmy to wszystko kalkulować i stwierdziliśmy, że o wiele tańszym rozwiązaniem będzie robienie soku samodzielnie, bo marchewka nie jest droga, można kupić jej więcej i automatycznie można mieć więcej soku. Hucznie rozpoczęliśmy produkcję soku na własną rękę, trwało to jednak może 2 tygodnie, bo po tym czasie zepsuła się sokowirówka. Stwierdziliśmy jednak, że jej kupno będzie dobrą inwestycją i dzisiaj mogę cieszyć się słodkim sokiem, który robimy samodzielnie. Naprawdę warto kupić sokowirówkę, my korzystamy z niej bardzo często, no oprócz mojej mamy, która jest jedną z bardzo niewielu osób, które nie lubią świeżo wyciskanych soków. Kiedy zrobiłam sok z jabłek i zaproponowałam jej szklankę, aż dostała gęsiej skórki; D
Mam nadzieję jedynie, że nie stanę się pomarańczowa od jego nadmiaru...; D
A to pęczotto to moje pęczotto, które absolutnie uwielbiam, W ogóle stwierdziłam, że pęczak to jedna z moich ulubionych kasz, cho właściwie każdą kaszę darzę pewnym sentymentem. Puree z marchewki nie dość, że nadaje pięknego koloru, na który chce nam się patrzeć, ale też sprawia, że danie jest bardzo kremowe i delikatne. Szczerze polecam Wam to połączenie: )

Pęczotto z puree marchewkowym i suszonymi pomidorami
2 porcje

składniki:
- 125 ml cydru
- 120 g pęczaku
- 1 cebula
- 200 g pieczarek
- 1 duży ząbek czosnku
- 4 suszone pomidory w oleju
- skórka z połowy cytryny
- 200 g marchewek
- ok 800- 1 li bulionu drobiowego
- pieprz cytrynowy, sól i tymianek do smaku
2 łyżki oliwy do smażenia

Marchewkę umyć obrać i pokroić na grube plastry, następnie ugotować na parze lub w wodzie do miękkości- ja gotowałam na parze.
Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę, pomidory w paski, natomiast pieczarki obrać i pokroić w ćwiartki.
Na jednej patelni rozgrzać oliwę, wrzucić połowę cebuli i smażyć przez chwilę, dodać czosnek a po parunastu sekundach pieczarki. Wszystko przyprawić solą, pieprzem  i tymiankiem i smażyć do zrumienienia.
Na drugiej patelni rozgrzać oliwę i wrzucić drugą połowę cebuli, smażyć do zeszklenia i dodać pęczak. Smażyć przez ok 1 minutę, nie dopuszczając aby pęczak się przypalił. Następnie dolać cydr i gotować do całkowitego wchłonięcia się płynu. Po tym czasie na patelni wlewać po chochli bulionu, kolejną porcję dopiero, kiedy ta pierwsza zostanie wchłonięta przez pęczak. Postępować tak do momentu, kiedy pęczak będzie miał kremową konsystencję i będzie al dente. 
W międzyczasie ugotowaną marchewkę zblendować na puree.
Do gotowego pęczotta dodać puree, pieczarki i suszone pomidory, wszystko zamieszać i pogotować przez chwilę, aby smaki się połączyły. Wszystko można przyprawić solą i pieprzem. Pęczotto przelać do talerzy i podawać.
Smacznego!





wtorek, 3 marca 2015

Boeuf Bourguignon Julii Child

Boeuf Bourgiugnon



Kto oglądał Julie& Julia, a zapewne jest tu Was wielu, doskonale wie, że kiedy Julie odkrywa pokrywkę, pokazując cudownie wyglądający gulasz buchający parą, każdy ma ochotę iść do kuchni i od razu ugotować to samo danie nieważne, jaka byłaby godzina. Ja miałam identycznie, więc, jak tylko przyszła niedziela, wiedziałam, co będzie na obiad. 
Gulasz ma niezwykły, głęboki smak. Cała butelka czerwonego wina mogłaby wydawać się zbyt dużą ilością, ale uwierzcie mi, smak jest wyważony i efekt końcowy jest warty czekania.

Boef Bourguignon- wołowina w sosie z czerwonego wina
6- 8 porcji

składniki na bukiet ziół:
- 7 łodyg natki pietruszki
- 1 liść laurowy
- 1 łyżeczka suszonego tymianku
- 4 ziela angielskie
- 3 rozgniecione i nieobrane ząbki czosnku

Wszystkie składniki ułożyć na gazę i szczelnie związać sznurkiem, aby powstała sakiewka, odstawić.

składniki na gulasz:
- 1.5 kg wołowiny na gulasz
- 3 marchewki
- 2 cebule
- 500 g pieczarek
- 200 g surowego boczku lub słoniny
- puszka krojonych pomidorów
- 1 butelka czerwonego wytrawnego wina
- 500 ml bulionu wołowego
- 18 cebulek perłowych z zalewy
- 3 łyżki mąki+ 2 łyżki roztopionego masła
- sól, pieprz, świeży tymianek
- 1 łyżka masła

Piekarnik nagrzać do 160 stopni- grzanie góra- dół.
Boczek pokroi w kostkę, marchewkę w 1 cm plastry a cebulę w piórka. Mięso pokroić w większą kostkę( ok. 1.5 cm). 
Do naczynia żaroodpornego z pokrywką dodać boczek i smażyć aż się zrumieni i wytopi tłuszcz, następnie odstawić na talerz. Na tłuszczu z boczku obsmażyć z każdej strony wołowinę, smażąc ją partiami. Kiedy całość będzie obsmażona odstawić na bok. Do garnka dorzucić marchewkę, cebulę i smażyć warzywa przez kilka minut aż nieco zmiękną. Dodać mięso, boczek- przyprawić solą i pieprzem. Dorzucić bukiet ziół, pomidory w puszcze i wlać całe wino oraz 400 ml bulionu. Całość zagotować, przykryć pokrywką i wstawić do piekarnika. Mięso dusić przez ok 2.5 godziny.
W międzyczasie obrać pieczarki i pokroić na ćwiartki. Na patelni rozgrzać masło i wrzucić grzyby, smażyć do momentu, aż będą rumiane, przyprawiając solą, pieprzem oraz szczyptą tymianku.
W garnku zagotować bulion i wrzucić cebulki perłowe, gotować je przez 5- 10 minut aż lekko się zrumienią. 
Ok 15 min do końca pieczenia dodać do gulaszu pieczarki oraz cebulki- zamieszać i zostawić jeszcze na chwilę w piekarniku.
Po 2.5 godzinach sprawdzić czy mięso jest miękkie, odkrawając kawałek i próbując- powinno rozpływać się w ustach. Bukiet ziół wyrzucić.
Garnek przełożyć na kuchenkę, roztopione masło połączyć z mąką, dokładnie mieszając do uzyskania gęstej pasty. Masę wlać do gulaszu i gotować jeszcze przez chwilę aż sos zgęstnieje.*
Gulasz podawać z ziemniakami, ryżem bądź innymi dodatkami, które lubicie. 
Smacznego!

* według przepisu Julia radzi, aby płyn oddzielić od reszty i wlać do niego masę z masła i mąki, gotować a następnie polać mięso i warzywa. Ja jednak postanowiłam wlać miksturę do całości, nie chciałam się, kolokwialnie mówiąc, babrać z tym: )






źródło przepisu: "Gotuj z Julią" Julia Child

niedziela, 1 marca 2015

Migawkowo: luty

Z telefonem w ręku #14




od lewej:
piękny prezent
praca wymaga jedzenia
yy... gdzie podziała się ulica?
kawa z Salvadorem
życiowa maksyma
kafej<3
moje uzależnienie, część 1102948934575
pączkowanie
deserowe niebo
najlepsze kolacje u Angie....
...i najlepsze śniadania u Angie
malutka ale bardzo zgrabna

sobota, 28 lutego 2015

Drożdżowe zakręcone muffiny z miodowym mascarpone i powidłami śliwkowymi

Drożdżowe zakręcone muffiny z miodowym mascarpone i powidłami śliwkowymi



Na drożdżowe chyba nie muszę nikogo zachęcać. To ten rodzaj wypieków, który każdemu kojarzy się z czymś miłym, miękkim i pysznym. Trudno jest oprzeć się pokusie na drożdżowe, bo ma w sobie coś tak przyciągającego, czego nie ma żadne inne. Być może dlatego, że drożdżowe u większości z nas było wypiekiem "od dziecka". W domu często pachniało drożdżami, babcia czy mama dzielnie wyrabiały ciasto, a my z iskierką w oku czekaliśmy, aż w końcu ciasto wyrośnie i będzie upieczone. Dla mnie ciasto drożdżowe to taki powrót do dzieciństwa. I mimo że w dzieciństwie nie jadłam takiego wymysłu w postaci zakręconej bułeczki to i tak czując ich zapach, miałam ochotę wrócić do tych czasów beztroski.

Drożdżowe zakręcone muffiny z miodowym mascarpone i powidłami śliwkowymi
12 sztuk

składniki na ciasto:
- 500 g mąki pszennej luksusowej
- 250 ml ciepłego ale nie gorącego mleka
- 50 g roztopionego masła
- 1 jajko
- 50 g cukru
- 7 g drożdży instant
- 1/4 łyżeczki soli
- 1/4 łyżeczki cynamonu

składniki na nadzienie:
- 140 g mascarpone
- 1 łyżka miodu
- pół słoika powideł śliwkowych
- jajko+ mleko do smarowania

Mąkę przesiać i wymieszać z solą, cynamonem i drożdżami, dodać jajko, mleko i wymieszać do połączenia. Następnie dodać masło i wyrabiać do momentu, kiedy ciasto będzie elastyczne i odchodzące od rąk. Wyrobione ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić na ok 1 godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. 
Kiedy ciasto wyrośnie, zagnieść go chwilę, następnie rozwałkować na prostokąt ok 30x 40 cm. Wzdłuż krótszego boku ciąć ciasto na ok 3 cm paski, tak aby powstało ich 12.
Mascarpone wymieszać z miodem.
Na każdy pasek nakładać na całej jego długości cienką warstwę powideł śliwkowych. Na jednym z końców nałożyć łyżeczkę mascarpone i od tego końca zwijać pasek pod kątem, aby powstała bułeczka z wierzchołkiem. Kąt, pod którym należy zwijać ciasto nie może być zbyt duży, bo mufinnka nie wyrośnie ładnie.
Tak przygotowane bułeczki należy układać w formie do muffin( natłuszczonej i wyłożonej papierem do pieczenia). Bułeczki zostawić do wyrośnięcia na ok 20- 30 minut.
W międzyczasie nastawić piekarnik na 180 stopni- grzanie góra- dół.
Kiedy muffiny będą napuszone każdą z nich posmarować roztrzepanym jajkiem z mlekiem i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok 25 minut aż ładnie się zarumienią. 
Po tym czasie bułeczki wyjąć z piekarnika i odstawić do ostudzenia.
Smacznego!







czwartek, 26 lutego 2015

Syrniki- rosyjskie placuszki z twarogu

Syrniki




Co to były za placki... Świetna struktura, słodkie, z wierzchu z rumieniącą się przyjemną skórką. Kiedy je jadłam zapomniałam na chwilę o tym, że za chwilę muszę posprzątać ten bałagan w kuchni, który narobiłam z rana, że dzisiaj czeka mnie maraton studia- praca, że jakoś gorzej się czuję. Rozpoczęcie dnia od takich pyszności stanowi dla mnie najlepszy argument do tego, żeby spiąć się, jak co dzień i przetrwać kolejny trudny dzień. Koniecznie trzeba je zrobić, bo przecież takie umilacze dnia są niezwykle ważne; )

Syrniki
6 placuszków

składniki:
- 250 g twarogu półtłustego
- 50 g mąki pszennej
- 1 jajko
- 2 łyżki cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Twaróg rozgnieść widelcem lub praską do ziemniaków. Dodać jajko, cukier, wanilię i wymieszać do połączenia. Na sam koniec dodać mąkę i wymieszać jeszcze raz. Na omączonym blacie formować kotleciki z łyżki masy.
Na patelni rozgrzać masło lub oliwę- powinno być jej nieco więcej niż zwykle używacie- cały spód patelni ma być w oliwie. Syrniki smażyć z obydwu stron na rumiany kolor. Podawać od razu z ulubionymi dodatkami.
Smacznego!



wtorek, 24 lutego 2015

Chleb orkiszowy na zakwasie z pestkami dyni

Chleb orkiszowy na zakwasie z pestkami dyni 



Czy po raz "niewiemktóry" mam zmienić decyzję i napisać "nie, ten chleb jest najlepszy?" Nie. Nie będę tego robić, bo to traci jakikolwiek sens. Postanowiłam, że wszystkie upieczone przeze mnie chleby będę traktować na równi- tak będzie sprawiedliwie a ja nie będę musiała się zastanawiać, czy znowu Wam wspomnieć, że ten chleb na pewno jest tym najlepszym. Stwierdziłam, że chleb domowy jest tym najlepszym, a to, że można upiec go w przeróżnej postaci jest osobną sprawą, która nie wymaga dyskusji. I po problemie; )
Jeśli pomyśleć o tym chlebie to przychodzi mi na myśli słowo- zwarty. Chleb ma sprężysty miąższ, dzięki czemu fantastycznie się go kroi, a przy tym jest miękki i wilgotny, Długo zachowuje świeżość i ma wiele cennych składników odżywczych. Mąka orkiszowa jest bardzo wdzięczna i łatwo się z nią pracuje, więc upieczenie tego chleba to nic trudnego: )

Chleb orkiszowy na zakwasie z pestkami dyni
keksówka o długości 26 cm

składniki na zaczyn:
- 100 g mąki żytniej razowej
- 100 g wody
- 100 g aktywnego zakwasu żytniego

Wszystkie składniki połączyć dobrze w misce, szczelnie owinąć w folię spożywczą i odstawić na całą noc.

składniki na chleb:
- 300 g mąki orkiszowej jasnej
- 200 g mąki pszennej chlebowej
- 400 g wody
- 1 łyżka sezamu
- 1 łyżka siemienia lnianego
- 70 g pestek dyni
- 15 g soli
- cały zaczyn

Mąki przełożyć do miski i dodać wszystkie suche składniki. Dolać wodę i zaczyn i wszystko wymieszać do połączenia składników. Do natłuszczonej i wysypanej otrębami żytnimi keksówki dodać ciasto, wierzch posmarować wodą, owinąć folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia- powinien podwoić objętość i wyrosnąć niemal do boków foremki- u mnie trwało to ok 3.5 godziny.
W międzyczasie nastawić piekarnik na 240 stopni- grzanie góra dół.
Wyrośnięty chleb wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 10 minut. Po tym czasie obniżyć temperaturę do 200 stopni i piec 45- 50 minut. Jeśli wierzch za bardzo będzie się rumienić można przykryć chleb folią aluminiową.
Po upieczeniu chleb całkowicie ostudzić, najlepiej przez całą noc.
Więcej na temat przygotowania pieczywa znajdziesz tutaj.
Smacznego!



niedziela, 22 lutego 2015

Zapiekany indyk z warzywami pod ciastem francuskim

Zapiekany indyk z warzywami pod ciastem francuskim



Piekarnik- urządzenie elektryczne bądź gazowe, wchodzące w skład kuchni, umożliwiające podawanie dań na nie ciepło w postaci ich zapieczenia, zgrillowania lub przypieczenia. Ta definicja może działa w domach, gdzie piekarnik nie jest używany i służy raczej do ozdoby kuchni. Dla mnie piekarnik to indywidualny osobnik w domu, mający dużo cierpliwości i umiejętności przekształcania lepkiej masy w pyszne ciasto. To osobnik, który robi dla mnie przepyszne obiady i właściwie od ładnych kilku lat zepsuł się raz na 10 minut, podczas których gorączkowo myślałam skąd wziąć pieniądze na kolejny piekarnik albo, jak naprawić ten. Nie wyobrażam sobie życia bez tego osobnika, bo nie wyobrażam sobie życia bez ciasta, zapiekanych makaronów, mięs, gulaszów, deserów.... Nie mam pojęcia, jak ludzie funkcjonują bez piekarnika, otwiera on przecież tyle możliwości zrobienia wszystkiego- od śniadania, przez obiad po deser. No i arcyważne: pieczenie chleba.
Na pewno macie podobnie, w końcu piekarnik to najlepszy przyjaciel tego, kto ogarnia, co się w kuchni dzieję;)
Ten zapiekany indyk ma w sobie coś, co absolutnie pokocha każdy- ma ciasto francuskie, które nadaje temu daniu lepszego wymiaru. Rumieniąca się na górze chrupiąca skorupka zachęca do tego, żeby zobaczyć, co jest w środku, a jest pysznie, o to się nie martwcie; )

Zapiekany indyk z warzywami pod ciastem francuskim
ok 4- 6 porcji

składniki:
- 700 g piersi z indyka- już obranej
- sól, pieprz, papryka wędzona- do mięsa
- 2 marchewki
- 2 łodygi selera naciowego
- 100 g mrożonego groszku
- 250 g pieczarek
- 1 cebula
- 3 ząbki czosnku
- 500 g przecieru pomidorowego
- 1/2 opakowania ciasta francuskiego lub płat domowego- przepis tu na szybką wersję
- sól, pieprz, tymianek, bazylia suszona
- jajko+ trochę mleka do posmarowania wierzchu

Mięso pokroić w kostkę, przyprawić solą, pieprzem i papryką wędzoną. Na patelni rozgrzać 1- 2 łyżki oliwy i smażyć mięso do lekkiego zrumienienia.
Marchewkę obrać i pokroić razem z selerem na grubsze półplasterki. Cebulę pokroić z czosnkiem w drobną kostkę, natomiast pieczarki obrać i pokroić w ćwiartki.
Na patelni rozgrzać łyżkę oliwy, wrzucić cebulę i smażyć do zeszklenia, dorzucić czosnek i smażyć jeszcze chwilę. Następnie dodać marchewkę i seler, smażyć ok 5 minut aż warzywa trochę zmiękną. Dodać pieczarki, przyprawić solą, pieprzem i tymiankiem, smażyć przez ok 10 minut- warzywa powinny zmięknąć, ale nadal być jędrne. Po tym czasie dolać przecier, dodać groszek i gotować wszystko ok 10- 15 minut do lekkiego zredukowania się sosu*. Dodać mięso, trochę suszonej bazylii i wymieszać.
W międzyczasie nastawić piekarnik na 200 stopni- termoobieg.
Do naczynia żaroodpornego przelać gulasz i przykryć ciastem francuskim, zwijając jego boki we wzorek i przyciskając do naczynia. Wierzch ciasta posmarować jajkiem z mlekiem, zrobić parę otworków i całość wstawić do nagrzanego piekarnika. Indyka piec ok 20 minut, aż wierzch ładnie isę zrumieni.
Po tym czasie naczynie wyjąć i odczekać ok 5 minut przed podaniem. Podawać z ryżem lub pieczonymi ziemniaczkami.
Smacznego!

*jeśli chcecie, aby Wasz sos był gęstszy można wymieszać 1 czubatą łyżeczkę mąki pszennej w 1/4 szklanki wody i po zredukowaniu sosu dodatkowo zagęścić go mieszanką. Ja jednak tego nie zrobiłam. 






piątek, 20 lutego 2015

Kalafior pieczony w całości

Pieczony kalafior w całości z pomidorami



Kalafiora jestem w stanie zjeść w każdej postaci, a najbardziej smakuje mi ten babciny, smażony w bułce tartej na masie masła- najbardziej kaloryczny, ale najlepszy. Do kalafiora musiałam jednak dojrzeć, zresztą tak, jak do wielu warzyw. Kiedyś nie lubiłam właściwie żadnego oprócz pomidorów, ogórka zielonego i paru innych pojedynczych sztuk. Ogólnie rzecz biorąc te warzywa, które lubiłam można było policzyć na palcach jednej ręki. Mama miała ze mną wielki problem. Bo... właściwie nie lubiłam niczego; D Teraz można wyliczyć na placach jednej ręki, ale ogółem wszystkie warzywa i owoce, których nie lubię. Cieszę się, że zmieniłam swoje nastawienie, bo teraz wiem, ile straciłam przez te lata.
Ten kalafior jest świetny- chrupiący, ale nie za twardy, do tego pieczone pomidory, które ubóstwiam i sos z dodatkiem tahini, który równoważy słodycz pomidorów. Świetna przekąska lub lekka kolacja na te dni, w które mamy ochotę na porządną dawkę warzyw; )

Kalafior pieczony z całości z pomidorami
1 główka kalafiora- ok 3- 4 porcje

składniki:
- 1 średni kalafior ważący ok 1 kg przed obraniem- z liśćmi
- oliwa z oliwek, sól, pieprz
- natka pietruszki do posypania

- 6- 8 pomidorów
- oliwa z oliwek, sól, pieprz, bazylia

Piekarnik nagrzać do 220 stopni- grzanie góra- dół.
Kalafior obrać i odkroić dolną, twardą część. Wysmarować oliwą z oliwek i obsypać porządną szczyptą soli i pieprzu. Kalafior przełożyć na papier do pieczenia i owinąć folią aluminiową.
Pomidory przekroić na pół( wzdłuż), polać oliwą, przyprawić solą, pieprzem i bazylią suszoną, przełożyć do naczynia żaroodpornego.
Kalafior* i pomidory wsadzić w tym samym czasie do nagrzanego piekarnika i piec ok 1- 1 godziny i 15 minut.. Po 45- 50 minutach z kalafiora zdjąć folę i piec jeszcze 15- 20 minut aż kalafior będzie miękki w środku. Pomidory piec godzinę, następnie wyjąć z piekarnika i, jeśli kalafior nie będzie gotowy, przykryć je folią aluminiową, aby nie ostygły.
Po tym czasie kalafiora wyjąć z piekarnika, chwilę ostudzić i podawać razem z pomidorami i sosem obsypanego natką pietruszki.

składniki na sos:
- 60 g tahini
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżeczka oleju sezamowego
- 1- 2 łyżki soku z cytryny
- 1- 2 ząbki czosnku
- 1 łyżka oliwy
- sól, pieprz do smaku

Czosnek bardzo drobno posiekać, wszystkie składniki połączyć ze sobą i przelać do miseczki. 
Smacznego!

*Kalafiora można przed pieczeniem obgotować w wodzie przez ok 10- 15 minut. Zmniejszy to czas pieczenia. Ja jednak tego nie zrobiłam- mój kalafior był chrupiący w środku.




środa, 18 lutego 2015

Czekoladowy tort bezowy na drugie urodziny

Czekoladowy tort bezowy z kremem kawowym



Ale to zleciało. Nawet nie wiem kiedy, jeśli mam być szczerza. Kolejny rok, który upłynął pod znakiem rozwijania moich umiejętności i cieszenia się tym, że coś jednak wychodzi. Będę powtarzać to cały czas, ale satysfakcja, jaką daje Ci robienie tego, co sprawia Ci naprawdę przyjemność jest nie do opisania. Te wszystkie ciepłe słowa i uśmiechy na twarzy tych, którzy mieli okazję gdzieś, kiedyś próbować dań, które wyszły spod mojej ręki.
Mam nadzieję, że już do końca będę czuć taką satysfakcję, bez cienia zwątpienia.
Na tą okazję mam dla Was bezę, pyszną bezę. Moja rodzina była nią zachwycona- ja również. Poprzez dodatek granatu i poprzez to, że w kremie nie ma cukru jest idealnie wyważona. Jest słodka, ale nie zalepia, jak ulepek, po którym nie mamy ochoty już na nic. Szczerze Wam ją polecam, to pyszna alternatywa dla klasycznego tortu biszkoptowego: )

Czekoladowy tort bezowy z kremem kawowym
beza o średnicy ok. 22 cm- u mnie trochę więcej

składniki na blaty bezowe:
- 6 białek
- 350 g cukru
- 1.5 łyżki kakao
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
- szczypta soli

Piekarnik nastawić na 180 stopni- termoobieg
Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli, następnie partiami dodawać cukier, nadal miksując. Kiedy cukier będzie już dobrze połączony z białkami, a piana będzie gęsta i błyszcząca, należy dodać mąkę ziemniaczaną i jeszcze raz zmiksować. Następnie dodać kakao i tylko wmieszać do masy delikatnie, aby powstały esy- floresy.
Na papierze do pieczenia narysować dwa 20- 22 centymetrowe okręgi, po czym nałożyć na nie bezę. Bezy wstawić do piekarnika i natychmiast zmniejszyć temperaturę do 120 stopni. Tak suszyć bezę przez ok 1.5 godziny, po czym wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić do wystudzenia najlepiej na całą noc.

składniki na krem:
- 250 g serka mascarpone
- 200 g śmietanki kremówki 36 %
- 3- 4 łyżki mocnego i wystudzonego espresso

Kremówkę ubić na sztywno, następnie dodawać mascarpone i nadal miksować. Na końcu dodać espresso i jeszcze raz zmiksować do połączenia składników.

pozostałe składniki i złożenie:
- garść migdałów w płatkach
- ok 50 g gorzkiej czekolady
- pestki z ok 1/2 granatu

Płatki migdałowe podprażyć na suchej patelni na złoto.
Na jeden blat bezowy nałożyć połowę kremu, obsypać migdałami, czekoladą i pestkami granatu, przykryć drugim blatem bezowym i postąpić identycznie, jak za pierwszym razem. Bezę należy zjeść od razu pod przyrządzeniu.
Smacznego!











sobota, 14 lutego 2015

Mini bezy- serca

Mini bezy- serca




Szybki, prosty i efektowny prezent na Walentynki. Takie bezy można zapakować do ładnego pudełka i podarować, zostawić w pudełku na później, zjeść od razu czy udekorować nimi inne wypieki- na przykład babeczki lub tort. Sposobów na ich wykorzystanie jest dużo, więc na pewno się nie zmarnują. Bezy są kruchutkie, słodkie i wyglądają przeuroczo, a w zestawieniu z jakąś czekoladową babeczką i słodkim kremem będą prezentować się jeszcze lepiej.
Dzisiaj w kształcie serca, bo taki mamy dzień- bardzo sercowy: )
Miłych Walentynek Kochani!

Mini bezy w kształcie serca
ok 2 blaszki

składniki:
- 2 duże białka- 70 g
- 125 g cukru- najlepiej drobnego, choć ze zwykłym też jest okej
- szczypta soli
- barwnik spożywczy- opcjonalnie

Piekarnik nagrzać do 100 stopni- termoobieg.
Białka zmiksować razem ze szczyptą soli na sztywną pianę. Po tym czasie powoli i partiami dodawać cukier, cały czas dobrze miksując masę. Kiedy cały cukier będzie dodany, masa powinna być lśniąca i bardzo gęsta.
Do rękawa cukierniczego z okrągłą o niezbyt dużym otworze tylką przełożyć bezę. Na papier do pieczenia delikatnie wyciskać masę*- rękaw trzymać pionowo w dół, wycisnąć trochę masy a później już nie naciskając przenieść rękaw w dół i do środka, aby powstałą łezka. Obok łezki znowu wycisnąć trochę masy i nie naciskając przenieść rękaw w dół i do środka, tworząc serce.
Gotowe bezy włożyć do nagrzanego piekarnika i suszyć ok 1 godziny. Po tym czasie wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić na 5 minut, następnie wyjąć i całkowicie ostudzić- po tym czasie powinny ładnie odchodzić od papieru do pieczenia.
Smacznego!

* aby zrobić kolorowe wzorki: ja dysponowałam tylko barwnikami w proszku, więc kiedy miałam już bezę w rękawie cukierniczym, dodałam trochę barwnikowego proszku i łyżką przemieszałam delikatnie bezę zaledwie 2- 3 razy. W ten sposób najpierw miałam całkowicie białe bezy, potem trochę różowe a na końcu już mocno różowe.









09 10