piątek, 31 października 2014

Migawkowo: październik

Z telefonem w ręku #10



od lewej:
chleb się robi
prezenty od Salvadora
zapomniany smak dzieciństwa
pierwsza beza w życiu
spotkanka przy winku #1
racuchy od babci to najlepsze racuchy ever
powódź
dwa talerze, dwie łyżeczki za dyszkę- interes życia
zdolności Angie
nocne pieczenie zawsze na propsie
takie Kato nocą
spotkanka przy winku #2

środa, 29 października 2014

Gyros- królowa imprez

Sałatka gyros




Nie znam osoby, która jej nie jadła. Przez ostatnie lata ta sałatka stała się tak popularna, że gości w wielu domach na każdej, przeważnie rodzinnej imprezie. Powodów może być kilka- nie jest skomplikowana, szybko się ją robi i, co najważniejsze, jest naprawdę pyszna i sycąca. Typowy gyros nie jest raczej dla osób, które są na diecie lub z jakichś powodów przesadnie dbają o kalorie, majonez dosyć mocno podwyższa jej wartość kaloryczną, ale, czy raz na jakiś czas komuś zaszkodzi? Raczej nie. Dlatego, kiedy wiem, że szykuje się u mnie w rodzinie impreza, robię tą sałatkę, bo goście ją uwielbiają a ja jestem przecież od tego, żeby uprzyjemniać im miło spędzony wieczór z najbliższymi, podając im jedzenie, które im smakuje; )
Sama też ją bardzo lubię, a i prezentuje się nienagannie podana w dużej szklanej misce. To prawdziwa królowa imprez; ))

Sałatka gyros
duża miska

składniki:
- 1 podwójna pierś z kurczaka razem z polędwiczkami
- 2 średnie czerwone cebule
- puszka kukurydzy, ta większa
- ok 7- 8 dużych ogórków konserwowych
- 4 duże łyżki majonezu
- 4 duże łyżki ketchupu- mniej więcej, wyciskałam ketchup bezpośrednio na sałatkę, nie liczyłam ile łyżek zużyłam
- 1/2 główki kapusty pekińskiej
- 1 łyżka przyprawy do gyrosa

Kurczaka obrać z błon i pokroić w kostkę, wymieszać z przyprawą do gyrosa i smażyć na rozgrzanej patelni z łyżką oliwy do mocnego zrumienienia. Odstawić do ostygnięcia na papierowym ręczniku.
Cebulę i ogórki pokroić w kostkę.
Do dużej, najlepiej szklanej miski dodać kolejno: Kurczaka, polać ok 2 łyżkami ketchupu, następnie dodać ogórek, cebulę, majonez, kukurydzę, 2 łyżki ketchupu i na sam koniec pokrojoną w większą kostkę kapustę pekińską. Sałatkę trzymać w lodówce przed podaniem.
Smacznego!



poniedziałek, 27 października 2014

Chlebki pita

Chlebki pita



Zrobiłam je ze względu na pewien pyszny obiad, do którego potrzebowałam właśnie chlebków pita. O tym pysznym obiedzie pewnie niebawem usłyszycie, ale po kolei, najpierw przepis na pity. Są miękkie, ładnie "puszą się" w piekarniku i po przekrojeniu w środku są puste, co w tym wypadku jest pożądane, aby wypełnić je później pysznymi dodatkami. 
Zdobyłam ten przepis podczas oglądania kuchni plus i programu Paula Hollywood'a, od razu mi się spodobał i stwierdziłam, że po co szukać dalej, ten przepis będzie wystarczający. Jedyne, co mnie zaskoczyło to rozmiar, wyszły mniejsze niż się spodziewałam, ale to nie problem, bo następnym razem zrobię je po prostu z podwójnej porcji: ) 
Jeśli nie macie lub nie lubicie czarnuszki, nie musicie jej dodawać, uważam jednak, że jej dodatek urozmaica smak, a poza tym, chlebki wyglądają o wiele ładniej z tymi czarnymi kropeczkami: )

Chlebki pita
6 małych chlebów

składniki:
- 250 g mąki chlebowej
- 150 g wody
- 7 g drożdży instant
- 2 łyżeczki oliwy
- 2 łyżeczki czarnuszki
- 1.5 łyżeczki soli

Mąkę, drożdże, sól i czarnuszkę połączyć w misce, dodać wodę, oliwę i zagnieść elastyczne ciasto. Następnie odstawić ciasto do miski, przykryć ściereczką i zostawi do podwojenia objętości- ok 1- 1.5 godziny. Po tym czasie ciasto pozagniatać chwilę i podzielić na 6 równych części, odstawić je na 16 minut. Każdą część ciasta rozwałkować na placek o grubości 0.3- 0.5 cm- ja uformowałam ciasto ręcznie. Każdy placek ułożyć na blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić na 30 minut. 
W międzyczasie nastawić piekarnik na 250 stopni- ja nie mam takiej możliwości u siebie, więc nastawiłam na 240.
Wyrośnięte chlebki wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 5- 8 minut. Chlebki powinny się napuszyć, ale nie muszą się zarumienić.
Gotowe chlebki wyjąć z piekarnika i odstawić do ostudzenia. Po ostudzeniu nie powinny twardnieć, jednak przed podaniem warto je podgrzać w mikrofalówce lub podawać je od razu po upieczeniu.
Smacznego!

sobota, 25 października 2014

Dawka czekolady na weekend: Brwonie z chili i solą

Bardzo wilgotne brownie z chili i solą



To ciasto należy do moich zdecydowanych faworytów. Łączenie chilli z czekoladą jest tak trafne, nawet, jeśli ktoś na początku ma pewne obiekcje to później zmienia zdanie całkowicie. To połączenie jest po prostu fantastyczne i polecam go każdemu, kto lubi eksperymenty i podkreślony smak czekolady. Poza tym struktura brownie, ta wilgotna i gliniasta sprawia, że mogłabym zjeść na raz trzy kawałki, bez żadnych wyrzutów sumienia, w końcu to, co dobre powinno być właściwie celebrowane; ))

Brownie z chili i solą
tortownica 21 cm

składniki:
- 200 g gorzkiej czekolady
- 200 g masła
- 150 g cukru
- 4 jajka
- 3 łyżki mielonych migdałów
- 1 łyżka mąki pszennej- w wersji bezglutenowej można dać mąkę kukurydzianą
- 2 łyżki orzechówki
- 1 łyżeczka cynamonu
- 2 łyżeczki suszonych płatków chili
- 2 spore szczypty soli morskiej

Piekarnik nastawić na 180 stopni- termoobieg.
Czekoladę rozpuścić razem z masłem w kąpieli wodnej, dodać płatki chilli i odstawić do przestygnięcia.
Do ostudzonej masy czekoladowej dodawać po jednym jajku, za każdym razem mieszając trzepaczką do dokładnego połączenia. Następnie dodać mąkę pszenną, mielone migdały, cukier, orzechówkę i cynamon. Wszystko wymieszać do połączenia. Ciasto wylać do tortownicy, której dno wyłożone jest papierem do pieczenia a boki posmarowane masłem. Wierzch ciasta posypać solą morską, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 20- 25 minut. Patyczek włożony w ciasto może być mazisty, natomiast nie mokry.
Gotowe ciasto odstawić do całkowitego ostudzenia, następnie włożyć do lodówki, aby się schłodziło- wtedy smakuje najlepiej.
Smacznego!



źródło przepisu z moimi zmianami: książka "Wyprawy po przyprawy"

czwartek, 23 października 2014

Z cyklu poznajemy smaki wschodu: Spaghetti w dyniowo- kokosowym curry z ciecierzycą i porem

Spaghetti w dyniowo- kokosowym curry z ciecierzycą i smażonym porem



Kolejny obiad, na który rzuciłam się, jak tylko nałożyłam go na talerz. No dobrze, nie licząc dosłownie 2 minut "sesji", chciałam jak najszybciej to zjeść. Byłam pewna, że będzie mi smakować, bo uwielbiam takie smaki, z jednej strony delikatna dynia i mleko kokosowe a z drugiej czerwona pasta curry. Dodatek pora nazwałabym cudownym przypadkiem, ponieważ miało go nie być. W ostatniej chwili zdecydowałam się właśnie na niego i absolutnie nie żałuję. Zabawne jest to, że kiedyś bardzo nie lubiłam pora, szczególnie, jak mama robiła sałakę jarzynową. nie mogłam go znieść i prosiłam zawsze o wersje bez niego. Zakochałam się w nim po tym, jak wpadłam na "genialny" pomysł podsmażenia go na maśle. Wtedy nabrał całkowicie innego wymiaru w moich oczach. Dzisiaj uwielbiam pora, szczególnie właśnie smażonego na patelni.
Tym daniem zdobyłam nawet uznanie domowego mięsożercy, więc jest się czym chwalić; ))

Spaghetti w dyniowo- kokosowym curry z ciecierzycą i porem
2 porcje

składniki:
- 200 ml mleka kokosowego
- 2 łyżki dyniowego puree
- 1 łyżeczka czerwonej pasty curry
- 1/2 pora- tylko zielona część
- 1 puszka( 400 g) ciecierzycy
- 160 g makaronu spaghetti
- 30 g masła
- 1/2 łyżeczki sumaku
- 1/2 łyżeczki suszonego oregano
- 1.2 łyżeczki suszonego rozmarynu
- 1 ząbek czosnku
- świeży tymianek i sezam do podania

W misce wymieszać mleko kokosowe, dyniowe puree i pastę curry do uzyskania jednolitego płynu.
Makaron ugotować w osolonej wodzie al dente.
W międzyczasie pora dokładnie umyć i pokroić na cienkie paski, czosnek w drobną kostkę.
Na patelni roztopić masło, wrzucić pora i smażyć przez chwilę, aż zacznie zmniejszać objętość. Dodać czosnek i smażyć aż por zredukuje swoją objętość dosyć mocno- ok 7 minut. Do pora dodać sos, sumak, oregano, rozmaryn, ciecierzycę i wszystko wymieszać. Gotować na niewielkim ogniu ok 5- 10 minut aż sos zgęstnieje, następnie dodać ugotowany makaron i wymieszać Jeśli okaże się, że sos jest za gęsty należy dolać trochę wody z gotowania się makaronu. Całość przełożyć na talerze i udekorować tymiankiem oraz sezamem. Podawać natychmiast.
Smacznego!





wtorek, 21 października 2014

Prezent w słoiku: ciasteczka owsiane z m&m'sami, czekoladą i orzechami

Ciasteczka owsiane z m&m'sami, orzechami włoskimi i czekoladą



 Mam dzisiaj dla Was bardzo fajny pomysł na prezent. Bardzo lubię obdarowywać ludzi prezentami, zwłaszcza tymi, które mogę zrobić sama, własnoręcznie. Uważam, że to one mają największą wartość; ) Taki słoikowy prezent od razu mi się spodobał, wygląda bardzo ładnie a w środku ma coś, co polubi każdy- składniki na pyszne ciasteczka. Do tego kartka z instrukcją, kawałek ładnej szmatki, słoik i już, prezent gotowy. Robienie tych ciasteczek to też sama przyjemność, bo za wiele nie trzeba robić, ot roztopić masło, dodać jajko, i połączyć ze składnikami ze słoika.
Mam ogromną nadzieję, że solenizantce prezent się podobał i, co najważniejsze, smakował!: ))

Ciasteczka owsiane z m&m'sami, czekoladą i orzechami włoskimi
16 dużych lub o 25 małych ciasteczek

składniki:
- 170 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki soli
- 150 g cukru trzcinowego
- 100 g płatków owsianych
- 100 g czekolady gorzkiej
- 125 g m&m'sów
- 70 g orzechów włoskich
- 120 g roztopionego masła
- 1 jajko

Piekarnik nagrzać do 180 stopni- termoobieg.
Jajko połączyć z roztopionym masłem, czekoladę i orzechy posiekać na mniejsze kawałki. Wszystkie suche składniki umieścić w misce, dodać mokre i wymieszać. Wilgotnymi dłońmi formować kulki wielkości orzecha włoskiego lub nieco większe i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach od siebie- ciasta rozejdą się na boki. Gotowe ciasteczka wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 10 minut, jeśli są mniejsze lub 15 minut, jeśli są większe. Po upieczeniu ciasteczka ostudzić chwilę, następnie zdjąć z blachy i odłożyć do całkowitego ostudzenia.
Smacznego!

***
Jeśli chcecie zrobić słoikowy prezent. Do ok litrowego słoika wsypywać po kolei:
- mąkę, proszek do pieczenia i sól
- płatki owsiane
- m&m'sy
- posiekaną czekoladę
- cukier
- posiekane orzechy włoskie.

Całość zakręcić i przykryć ściereczką. Na słoik nakleić informację, że znajduje się w nim mix ciasteczkowy. Do słoika przypiąć też drugą kartkę, w której należy opisać sposób przygotowania ciasteczek, np:
Czego jeszcze potrzebujesz:
- 1 jajko
- 120 g roztopionego masła

Nastaw piekarnik na 180 stopni z termoobiegiem.
Składniki ze słoika wsyp do miski, dodaj połączone jajko z masłem i wymieszaj. Wilgotnymi dłońmi ulep 16 dużych lub ok 25 mały ciasteczek i ułóż je na blaszce do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia w odstępach. Piecz ok 10 minut w przypadku mniejszych ciasteczek lub 15 w przypadku dużych. Ostudź całkowicie po upieczeniu, a później zjedz, jak najszybciej; )







inspiracja: klik klik

niedziela, 19 października 2014

Dyniowy chlebek z orzechową kruszonką

 Chlebek dyniowy z orzechową kruszonką



Szaleje z dyniami i figami w tym roku. Już nie pamiętam, ile kilogramów dyni kupiłam i ile sztuk fig pochłonęłam. Tej jesieni stawiam zdecydowanie na te dwa owoce, choć jabłek i gruszek też nie brakuje. Najmniej jest śliwek, jakimś cudem nie mam na nie ochoty, więc kupiłam je może 3 razy, nie licząc 5 kg potrzebnych do przetworów, bo akurat bez nich zima nie ma sensu: )
O wspaniałości dyni nie będę mówić, bo musiałabym się powtarzać w każdym poście poświęconym właśnie jej. Ale jeśli już o nią chodzi to upiekłam ostatnio chlebek- dyniowy chlebek. Nawiasem mówiąc ostatnio pieczenie chlebków stało się jakieś modne, macie też takie wrażenie? Gdzie nie spojrzę, wszędzie widzę chlebek, bananowy, czekoladowy, orzechowy. z batatów, dyniowy... Nie wiem czy podążam za trendami kulinarnymi, czy w ogóle można to tak nazwać, ale chlebki dla mnie są po prostu bardzo dobre a robienie ich to niewielki nakład pracy, więc tym przyjemniej jest mi je robić.
A jeśli mowa już o tym konkretnym chlebku to niewątpliwie trzeba wspomnieć o jego zapachu- jest niesamowity, mieszanka przypraw działa na nasze zmysły, jak magnes i trudno odejść od piekarnika podczas pieczenia, a później nie skusić się na kolejny kawałek. Tak, zapach tego chlebka to jego broń, jestem pewna, że ulegnie mu właściwie każdy: ))

Chlebek dyniowy z orzechową kruszonką
keksówka o dł. 20 cm

składniki na kruszonkę:
- 50 g posiekanych orzechów włoskich
- 40 g zimnego masła
- 3 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki cukru
- 1/4 łyżeczki dyniowej przyprawy

Mąkę połączyć z cukrem, orzechami i przyprawą dyniową, dodać pokrojone w kostkę masło i rozcierać palcami do powstania kruszonki, odstawić.

składniki na ciasto:
- 200 g mąki pszennej luksusowej
- 100 g cukru
- 50 g miodu
- 250 g dyniowego puree
- 70 ml oleju
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka przyprawy dyniowej
- 1 jajko
- 3 łyżki pestek z dyni
- szczypta soli

Pestki dyni podprażyć na suchej patelni na złoto. Piekarnik nastawić na 190 stopni- grzanie góra- dół.
Mąkę przesiać do miski, dodać proszek do pieczenia, sodę, sól i przyprawę dyniową, wymieszać i odstawić.
W drugiej misce połączyć trzepaczką dyniowe puree, miód, olej i jako do uzyskania jednolitej masy.
Do mokrych składników dodać suche i wymieszać tylko do połączenia, dosypać pestki z dyni i wymieszać jeszcze raz. Do natłuszczonej i wyłożonej papierem do pieczenia formy< ja użyłam sylikonowej> wyłożyć ciasto, wierzch obsypać kruszonką. Całość wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 50- 55 minut do suchego patyczka. Po tym czasie ciasto wyjąć i całkowicie ostudzić.
Smacznego!




piątek, 17 października 2014

Zapiekana kremowa kasza jęczmienna z kurczakiem i brokułami

Zapiekana kremowa kasza jęczmienna z kurczakiem i brokułami




Uwielbiam zapiekane obiady, mają w sobie tyle smaku a ich przygotowanie wcale nie jest trudne. Najgorsze jest chyba czekanie aż w końcu będzie można wyciągnąć to pięknie pachnące cudo i rozłożyć na talerze. 
Niestety na takie obiady mam teraz czas jedynie w niedzielę. Za mało czasu w tygodniu sprawia, że jem to, co zmieści się w moim luch boxie i najczęściej nie są to takie dania, bo nie mam pojęcia, kiedy robiłabym je w tygodniu, chyba w nocy; D
Ale kiedy przychodzi niedziela to realizuje się w kuchni za cały poprzedni tydzień, Mama nie ma do niej wstępu, to ja rządzę i ani mi się śni oddawać kuchni komuś innemu: ) W praktyce wygląda to tak, że cała kuchnia zawalona jest garnkami, formami, produktami i mną, biegającą obok tego wszystkiego z lekkim rozdrażnieniem ale też radością. 
A co do kaszy- w życiu nie jadłam bardziej kremowej kaszy, bałam się trochę, że wyjmę ją z piekarnika i nadal będzie surowa, nic mylnego. Wyszła miękka, jędrna i pyszna: ))

Zapiekana kremowa kasza jęczmienna z kurczakiem i brokułami
4- 5 porcji

składniki:
- ok 500 g brokułów< mnie zostały może 3 różyczki, bo się nie zmieściły>
- 500 g piersi z kurczaka- już obranej z wszelkich błon
- 500 ml bulionu
- 250 ml mleka
- 250 ml wody
- 70 g mąki pszennej
- 200 g kaszy jęczmiennej
- po 1/2 pieprzu, pieprzu cytrynowego, papryki wędzonej mielonej, oregano i bazylii
- 1 łyżeczka soli

Zagotować wodę z odrobiną soli, następnie wrzucić różyczki brokułów do wrzątku i gotować ok 3- 4 minuty, do chrupkości.Brokuły odcedzić i odstawić.
Kurczaka pokroić w paski, przyprawić 1/2 soli, pieprzem i papryką wędzoną.
Piekarnik nastawić na 200 stopni- termoobieg.
Bulion i 125 ml i mleka zagotować w garnku. Mąkę i pozostałe mleko wymieszać ze sobą i dodać do gotującego się płynu, cały czas mieszać i dodać 1/2 łyżeczki soli, pieprz cytrynowy, oregano i bazylię. Mieszać aż sos zgęstnieje- ok 1- 2 minut.
Kaszę opłukać w zimnej wodzie i dodać do sosu, dolać 250 ml wody. Całość wlać do natłuszczonego naczynia żaroodpornego, nałożyć na wierzch kurczaka i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec 30 minut, następnie ułożyć na sam wierzch brokuła i zapiekać jeszcze 10-  15 minut. Można spróbować kaszy- powinna być miękka, ale nie rozmiękła. 
Smacznego!




czwartek, 16 października 2014

World Bread Day: Chleb pszenno- żytni dwukolorowy

Chleb dwukolorowy



Nie będzie dla Was zaskoczeniem, jeśli przyznam się Wam, że upiekłam go ze względu na wygląd. Tak bardzo mi się spodobał, więc stwierdziłam, że nie mogę odpuścić sobie takiego chleba. Początkowo też myślałam, że do ciemnego ciasta dodano melasę, a tutaj niespodzianka- nasze zwykłe kakao. Pomyślałam sobie, hm, a nie będzie to czasem chleb o takim słodkawym posmaku? Postanowiłam jednak spróbować i wiecie co? W ogóle nie czuć kakao! Jest to to dodatek, który ma uprzyjemniać nasz widok, absolutnie nie gryzie się ze smakiem chleba i spokojnie można go jeść na wytrawnie. A jego wygląd przysparza nam jeszcze więcej radości: )
Tak więc na World Bread Day mam dla Was wspaniały dwukolorowy chleb, róbcie koniecznie!: )

Chleb pszenno- żytni dwukolorowy
1 bochenek

składniki:
- 150 g mąki żytniej jasnej typ 720
- 260 g mąki pszennej chlebowej
- 290 g wody( 145+ 145 g osobno>
- 1 łyżka cukru
- 1 łyżeczka soli
- 1 łyżeczka kminku- jest dosyć mocno wyczuwalny, więc jeśli nie przepadacie za kminkiem dajcie tylko 1/2 łyżeczki
- 1 łyżka kakao
- 7 g drożdży suchych

Do miski wsypać mąki, cukier, sól, kminek i drożdże. Wymieszać i podzielić składniki na pół, do jednej połówki dodać kakao. Do obydwu misek wlać wodę, do każdej po 145 g, następnie zagnieść elastyczne ciasto. Do białego ciasto można pod koniec dodać odrobinę mąki. Ciasta odstawić do wyrośnięcia na 1.5 godziny, po 45 minutach składając je raz.
Obydwa ciasta po wyrastaniu rozwałkować na duży prostokąt- ok 35x 27 cm. Na biały płat ciasta nałożyć ciemny, złożyć 1/3 górną część ciasta do środka, zagiąć rogi <jak na zdjęciach> a następnie rolować, mocno przyciskając, obydwa płaty, aby dobrze do siebie przylegały. Chleb włożyć złączeniem do góry do kosza do wyrastania obficie wysypanego mąką na 45 minut.
W międzyczasie nastawić piekarnik na 220 stopni- grzanie góra dół.
Kiedy chleb wyrośnie przełożyć go na blachę do pieczenia, naciąć i wstawić do zaparowanego i rozgrzanego piekarnika< przed włożeniem chleba popryskać piekarnik wodą>. Piec w 220 stopniach 10 minut a następnie 30 minut w 200 stopniach.
Gotowy chleb ostudzić na kratce.
Smacznego!







wtorek, 14 października 2014

Na śniadanie: Tosty francuskie z figami, camembertem i powidłami

Tosty francuskie z figą, camembertem i powidłami śliwkowymi



Wprawdzie miałam zamiar rozpisać się nad cudownym smakiem tego śniadania, jednak stwierdziłam, że słowa będą raczej zbędne- tego połączenia trzeba po prostu spróbować. Koniec kropka, nie ma innego wyjścia. Dla mnie łączenie camemberta z czymś słodkim zawsze się obroni, taki już urok i samego camemberta i fig, które bezsprzecznie pasują tutaj najlepiej. No mogłabym się pokusić jeszcze o gruszki, jednak figi to figi, nie da się ich zastąpić, ponieważ są zbyt charakterystyczne. I muszę to przyznać tu i teraz- chałka jest najlepszym pieczywem do tostów francuskich, nie ma lepszego. Jej maślany smak sprawia, że chcemy poprosić o dokładkę; )

Tosty francuskie z figą, camembertem i powidłami śliwkowymi
2 duże tosty- 1 duża porcja lub 2 mniejsze na podwieczorek; )

składniki:
- 4 grube kromki chałki, czerstwej najlepiej
- 2 jajka
- 30 ml mleka
- 1 figa
- 4 plasterki camemberta
- 2 łyżeczki powideł węgierkowych Łowicz

Jajka rozkłócić razem z mlekiem, figę pokroić na plasterki. Chałkę zamoczyć w masie jajecznej, aby dobrze nasiąknęła. Na dwie kromki chałki posmarować powidła, na kolejne dwie ułożyć plasterki figi i camemberta. Złączyć ze sobą kromki z powidłami i z figami i camembertem, dobrze docisnąć. 
Na suchej i rozgrzanej patelni smażyć tosty do zrumienienia na średnim ogniu. Podawać od razu.
Smacznego!







Dżem dobry, pobudka

niedziela, 12 października 2014

Zapiekane naleśniki z kaszą gryczaną i mięsem mielonym z sosem śmietanowym z kurkami

Zapiekane naleśniki z kaszą gryczaną i mięsem mielonym z sosem śmietanowym z kurkami



To danie należy do tych, które trudno się fotografuje a smakuje świetnie. Przyznam, nie jest bardzo fotogeniczne, ale to smak ma rządzić. I tak jest w tym wypadku. Moja rodzina była bardzo zachwycona tymi naleśnikami. Pamiętam, kiedy mama zapytała mnie, co będzie na obiad, podczas kiedy wracałyśmy obydwie zmęczone wieczorem do domu. Gdy w końcu skończyłam opisywać moje obiadowe zamiary powiedziała "No, brzmi pysznie, mam nadzieję, że takie będzie" Pewnie nie zdawała sobie sprawy, ale tymi słowami wywarła na mnie lekką presję, że przecież nie mogę teraz czegoś zepsuć, wszystko musi być smaczne. Wiedziałam, że same składniki już się obronią, ale wiecie, na pewno też tak macie, zawsze jest ta doza niepewności. Jednak po słowach "No, to dotrzymałaś obietnicy" nie musiałam się już martwić, wszyscy zjedli swoje porcje do końca i byli bardzo zadowoleni; )

Zapiekane naleśniki z kaszą gryczaną i mięsem mielonym z sosem śmietanowym z kurkami
3- 4 porcje

składniki na naleśniki:
- 160 g mąki pszennej typ 550
- 160 ml wody
- 160 ml mleka
- 3 jajka
- 50 g roztopionego i ostudzonego masła
- szczypta soli

Mleko, wodę i jajka połączyć ze sobą. Mąkę przesiać z solą, dodać płynne składniki, w tym masło i wymieszać wszystko trzepaczką do uzyskania jednolitego płynu. Odstawić na ok 30 minut.
Po tym czasie smażyć naleśniki z obydwu stron do lekkiego zarumienienia. Powinno wyjść ok 8- 9 naleśników.

składniki na nadzienie:
- 100 g kaszy gryczanej
- 250 ml wody
- 1 liść laurowy
- 1 ziele angielskie
- 300 g mielonej wieprzowiny
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 2 łyżki ketchupu
- 1 łyżka sosu Worcestershire
- 1 jajko
- sól, pieprz, przyprawa do mięsa Knorr
- 1 łyżka masła

Wodę zagotować z liściem laurowym, zielem angielskim i szczyptą soli. Do gotującej wody wrzucić kaszę i gotować tylko do wchłonięcia płynu- ok 10 minut. Po tym czasie garnek owinąć w koc i zostawić na ok 30 minut, aby kasza doszła.
Cebulę i czosnek pokroić drobno. Na maśle zeszklić cebulę, następnie dodać czosnek i smażyć chwilę. Dorzucić mięso i smażyć aż zmieni kolor, przyprawić solą i pieprzem. 
Do ostudzonej kaszy dodać mięso, ketchup, sos Worcestershire i jajko. Przyprawić solą, pieprzem i przyprawą do mies. Wszystko wymieszać dokładnie do połączenia.

składniki na sos:
- 400 ml śmietanki 12% lub 30%
- 1/2 cebuli
- 100 g kurek
- suszony tymianek, sól, pieprz
- odrobina masła

Cebulę pokroić na drobno.
Masło rozgrzać na patelni, dodać cebulę i smażyć do zeszklenia. Następnie wrzucić kurki, przyprawić solą, pieprzem i tymiankiem< wystarczy szczypta>, smażyć do zrumienienia grzybów. Po tym czasie dodać śmietankę i gotować wszystko aż sos się zredukuje ale nie będzie zbyt gęsty.

W międzyczasie przygotować naleśniki.
Piekarnik nastawić na 200 stopni- grzanie góra- dół.
Na każdy naleśnik nałożyć po 1- 2 łyżki nadzienia, zwinąć w ciasny rulon i układać do natłuszczonego naczynia żaroodpornego. Ja swoje naleśniki dodatkowo przekroiłam na pół, aby zmieściły się w formie. Na naleśniki wylać sos śmietanowy. Całość wsadzić do nagrzanego piekarnika i zapiekać 15 minut. Po tym czasie wyjąć i podawać.
Smacznego!





09 10