wtorek, 31 marca 2015

Zakręcona, cynamonowa babka serowa

Cynamonowa babka serowa




Totalny zachwyt. Oczywiście powodów jest kilka, po pierwsze cynamon, ale to raczej nie dziwi. Po drugie, cudowna wilgotna struktura. Po trzecie, fantastyczny, słodki smak, przypominający cinnamon rolls. Mam wymieniać dalej? Chyba nie trzeba.
Upiekłam tą babkę dosyć spontanicznie, musiałam wykorzystać twaróg, który zalegał w lodówce, a ponadto miałam ochotę na coś ultra cynamonowego. Poza tym testowałam przepisy na święta i muszę Wam powiedzieć, że ta babka na pewno zagości u mnie na stole. Wszyscy byli nią zachwyceni, więc nie mam wyboru, muszę ją ponownie upiec; )

Cynamonowa babka serowa
forma na babkę z kominem, 22 cm

składniki na wypełnienie:
- 30 g roztopionego masła
- 200 g cukru trzcinowego
- 2 łyżeczki cynamonu

Cynamon połączyć z cukrem, wymieszać i odstawić.

składniki na ciasto:
- 250 g twarogu
- 60 g roztopionego masła
- 80 g cukru
- 80 g jogurtu naturalnego
- 260 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Twaróg rozgnieść dobrze widelcem, po czym połączyć z cukrem, masłem, jogurtem i wanilią na gładką i jednolitą masę.
Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia, sodą i dodać do masy serowej. Zagnieść ciasto na omączonym blacie, po czym rozwałkować na długi prostokąt o wymiarach ok 30- 45 cm. Ciasto będzie delikatne, jednak jeśli dobrze posypiecie mąką powierzchnię do wałkowania i sam wałek, nie będzie z tym problemu. 
Piekarnik nagrzać do 200 stopni- grzanie góra- dół.
Ciasto wysmarować roztopionym masłem, po czym rozsypać cukier z cynamonem po całej powierzchni, zostawiając ok 1 cm wolnego od nadzienia miejsca na brzegach ciasta. Zostawić również trochę cukru do obsypania wierzchu. Następnie ciasto zrolować dłuższym bokiem, po czym ostrym nożem pokroić na ok 2- 3 centymetrowe plastry.
Formę do babki natłuścić i wysypać bułką tartą. Do formy nakładać plastry ciasta, pierwszą warstwę poprzecznie, parę plastrów ułożyć pionowo na bokach formy, aby było widać zrolowane nadzienie. Resztę plastrów ułożyć poprzecznie w środku, aby zapełnić formę. Pozostałym cukrem posypać wierzch i wstawić ciasto do nagrzanego piekarnika. Piec ok 25- 30 minut do suchego patyczka, po czym wyjąć i całkowicie ostudzić. 

składniki na lukier:
- 200 g cukru pudru
- 2- 4 łyżki mleka

Cukier połączyć z odpowiednią ilością mleka, w zależności od tego, jak gęsty lukier chcecie. Ja swój lukier miałam dosyć płynny, chciałam, aby wsiąknął w babkę; )
Smacznego!





niedziela, 29 marca 2015

Sałatka z jarmużem gruszką. fenkułem i camembertem

Sałatka z jarmużem, gruszką, fenkułem i camembertem



Nareszcie doczekałam się jakiejś konkretnej wiosny. Mimo że ostatnio znowu się ochłodziło i ciągle pada, kiedy wychodzę z domu o 6:30 i na termometrze nie widzę ujemnej temperatury, czuję się lepiej. O wiele lepiej. Zima zawsze jest dla mnie katorgą z bardzo prostego powodu- jest mi wiecznie zimno. Niezależnie od tego, co mam na sobie i tak jest mi zimno. Mogłabym ubrać 4 pary rajstop, 2 kurtki i 2 swetry i bez żartów, nadal będę zamarzać. Tak sobie myślę czasem, że gdybym mieszkała na przykład na odległych północnych terenach Rosji, gdzie temperatura w zimę sięga -50 stopni i więcej, prędzej już by mnie nie było albo zamieniłabym się w kostkę lodu. Jestem okropnym zmarzluchem i zima jest dla mnie po prostu bardzo nieprzyjemna, męczę się z nią niemiłosiernie, codziennie wstając z myślą, że muszę wyjść na zewnątrz a wcale nie chcę.
Dlatego dla mnie te początki wiosny są zbawieniem i niezwykle cieszę się, że w końcu już ją widać. Z tej okazji mam dla Was wiosenną, lekką i pyszną sałatkę. Kiedy pierwszy raz spróbowałam jarmużu, od razu mi zasmakował. Najbardziej lubię jego chrupkość i wygląd- jest bowiem bardzo fotogeniczny; ))

Sałatka z jarmużem, gruszką, fenkułem i camembertem
2 porcje

składniki:
- 150 g jarmużu
- 1 mniejszy fenkuł
- 1 duża gruszka
- 1 ząbek czosnku
- 20 g masła
- spora garść oliwek
- kawałek camemberta( ok 6 plasterków na osobę)
- sól, pieprz, oliwa
- chrupkie, cienkie pieczywo- u mnie akurat chlebek puri
- liście szałwii do posypania

Fenkuł pokroić w paski, czosnek w drobną kostkę. Masło roztopić na patelni i dodać fenkuł- smażyć do czasu, kiedy będzie miękki i rumiany, dodać czosnek, smażyć kilkanaście sekund i dodać jarmuż, po czym przyprawić solą i pieprzem, Całość smażyć tylko przez chwilę, do momentu, kiedy jarmuż zacznie więdnąć. Wtedy natychmiast zdjąć z ognia.
W międzyczasie gruszkę i camemberta pokroić w plasterki. Na talerze nałożyć zawartość patelni, dodać oliwki, camemberta, pokruszone chlebki i szałwię. Na środku ułożyć plasterki gruszki. Wszystko skropić dobrą oliwą oraz przyprawić solą i pieprzem.
Smacznego!





piątek, 27 marca 2015

Pasztet z soczewicy i ciecierzycy

Pasztet z soczewicy i ciecierzycy




Czy na Wielkanoc robicie pasztety? Mnie robienie takiego domowego kojarzy się własnie z Wielkanocą. Właściwie nie wiem, czy to poprawne skojarzenie, może bardziej powinno mi się kojarzyć z Bożym Narodzeniem, jednak u mnie w domu już od jakiegoś czasu zawsze na Wielkanoc jest pasztet, różnego rodzaju i te mięsne i te warzywne, które osobiście uwielbiam. Ten, który mam dla Was dzisiaj jest nieco delikatniejszy w smaku od poprzedniego- z samej soczewicy, jednak ten zawiera składnik, który ostatnio pokochałam jeszcze bardziej, mianowicie ciecierzycę. Ilość składników użytych w przepisie może trochę przytłoczyć, jednak większość z nich to przyprawy, które nadają tego charakterystycznego smaku: )
Moja znajoma ze studiów będzie zapewne przerażona tym przepisem, ostatnio bowiem opowiadała nam, jak bardzo nienawidzi pasztetu i, jak nawet słowo pasztet przyprawia ją o gęsią skórkę; D A.- pozdrawiam Cię serdecznie i pamiętaj od pasztetów warzywnych zaczynamy terapię; D

Pasztet z soczewicy i ciecierzycy
keksówka o średnicy 26 cm

składniki:
- 150 g czerwonej soczewicy
- 350 ml wody
- 2 ziela angielskie
- 1 liść laurowy

- puszka ciecierzycy
- 3 jajka
- 1 łyżka mąki migdałowej bądź kukurydzianej lub zwykłej pszennej
- 1 łyżka mąki pszennej
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- 2 średnie cebule
- 1 ząbek czosnku
- kawałek imbiru- tyle, co czosnku
- garść natki pietruszki
- garść całych migdałów- blanszowanych i lekko posiekanych
- 1/2 łyżeczki kozieradki
- 1/2 łyżeczki nasion kolendry
- 1  łyżeczka suszonego oregano
- 1/2 papryki wędzonej ostrej
- 1/4 łyżeczki kuminu
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- szczypta kardamonu
- 1/4 łyżeczki sumaku
- sól, pieprz
- garść natki pietruszki
- pestki dyni na wierzch

Wodę zagotować razem z liściem laurowym i zielem angielskim, kiedy będzie bulgotać wrzucić soczewicę i gotować do całkowitego wchłonięcia wody i miękkości- soczewica może się lekko rozgotować, nawet lepiej.
Marchewkę, pietruszkę obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Cebulę, czosnek i imbir pokroić w drobną kostkę.
Na patelni rozgrzać ok 2 łyżek oliwy, wrzucić cebulę i smażyć do zeszklenia, następnie dodać czosnek oraz imbir i smażyć jeszcze chwilę. Dorzucić pietruszkę, marchewkę i smażyć do miękkości- ok 5-7 minut.
Piekarnik nastawić na 180 stopni- termoobieg.
Kozieradkę zmiażdżyć w moździerzu razem z nasionami kolendry.
Do miski wrzucić ciecierzycę, ugotowaną soczewicę, zawartość patelni oraz wszystkie pozostałe składniki i wymieszać do połączenia.
Keksówkę wysmarować tłuszczem i wysypać bułką tartą, następnie przelać masę do formy i ugnieść wilgotnymi dłońmi. Na wierzch rozsypać pestki dyni. Całość wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 50 minut aż pasztet zrobi się zwarty.
Po upieczeniu pasztet całkowicie wystudzić, po czym wsadzić do lodówki najlepiej na dobrych parę godzin, aby mógł się odpowiednio zestalić.
Smacznego!






środa, 25 marca 2015

Makowo- cytrynowe babeczki wielkanocne

Makowo- cytrynowe babeczki wielkanocne



W końcu miałam okazję wykorzystać tylkę, którą kupiłam strasznie dawno, a której jeszcze w ogóle nigdy nie używałam. Nie odkryję chyba czegoś wielkiego, jeśli powiem, że tylki Wiltona są niezastąpione, uwielbiam je. Są solidnie wykonane i dekoracja nimi jest jedynie przyjemnością. Mam na swoim koncie już parę rodzajów, ale wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia i najlepiej cały czas kupowałabym nowe kształty, ba cały czas mogłabym dekorować babeczki, tylko... kto to wszystko zje?; )
Co do babeczek- połączenie cytryny i maku jest niesamowite, te dwa składniki tak wspaniale łączą się ze sobą, że mam ochotę wykorzystać je wszędzie, gdzie się tylko da. Same babeczki są miękkie, słodkie o przyjemnym smaku cytryny i chrupiącego maku. Były dodatkiem do imprezy urodzinowej, na której byłam niedawno. Podobno były bardzo pyszne- wierzę im na słowo: )
ps. Mnie też smakowały< bardzo!>; ))

Makowo- cytrynowe babeczki wielkanocne
12 sztuk


składniki na ciasto:
- 110 g mąki pszennej luksusowej
- 110 g mąki pszennej tortowej
- 100 ml maślanki
- 120 g masła
- 1 jajko
- 2 białka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia Delecta
- 1/8 łyżeczki sody oczyszczonej
- 150 g cukru
- 1 łyżka cukru wanilinowego Delecta
- 30 g suchego maku
- skórka z 1 cytryny
- sok z 1.2 cytryny
- szczypta soli

Piekarnik nagrzać do 180 stopni- termoobieg.
Wszystkie suche składniki oprócz cukru wymieszać w misce. Maślankę połączyć z sokiem z cytryny. Cukier wraz z cukrem wanilinowym wymieszać z rozdrobnioną skórką cytrynową i utrzeć z masłem na jasny i puszysty puch, po czym dodawać jajko, a następnie białka, cały czas miksując masę.
Do masy na przemian dodawać suche i mokre składniki, rozpoczynając i kończąc na suchych. Masy nie wolno długo miksować, jedynie do połączenia składników.
Gotową masę przełożyć do foremki na muffiny wyłożonej papilotkami. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 20 minut do suchego patyczka, po czym wyciągnąć i całkowicie ostudzić przed dekorowaniem.

składniki na wierzch:
- 200 ml śmietanki kremówki 36%
- 250 g mascarpone
- 1 łyżka cukru pudru
- odrobinę zielonego barwnika
- czekoladowe jajka, marshmallows i cukrowe ozdoby

Kremówkę ubić na sztywno, w połowie dodając cukier puder. Następnie wmiksować partiami mascarpone. Na samym końcu dodać odrobinę barwnika i jeszcze raz wszystko zmiksować. Ostudzone babeczki dekorować kremem i ozdobić dekoracją. Do wyciskania kremu użyłam tylki Wilton 233.
Smacznego!





Wielkanocne wypieki z Delectą

poniedziałek, 23 marca 2015

Granola kawowa

Granola kawowa



Kolejna propozycja granoli, która nigdy się nie nudzi. Powiedzmy sobie szczerze- możliwości jej skompletowania są chyba nieograniczone i to właśnie to jest w niej świetne. Masz ochotę na żurawinę i białą czekoladę? Proszę bardzo. Albo na kawę? Nie ma problemu: ) Po prostu wszystko wrzucasz do miski, mieszasz i pieczesz, ot cała wielka filozofia. A przynajmniej masz swoją, zdrową granolę, a nie upchaną wszystkimi ulepszaczami, które można znaleźć na opakowaniu kupnej. 
Ja tym razem miałam ochotę na kawową wersję, bo kawa moi drodzy towarzyszy mi codziennie, parę razy dziennie nawet. Nie wyobrażam sobie życia bez kawy, już nie chodzi nawet o te jej właściwości pobudzające- i tak na mnie nie działa. Kawa jest po prostu smaczna i to właściwie dlatego ją piję, dla smaku.

Granola kawowa
1 słoik

składniki:
- 300 g płatków owsianych
- 1 łyżka kawy mielonej
- 2- 3 łyżki wody
- 150 g miodu
- 50 g pestek z dyni
- 70 g orzechów laskowych
- 1 łyżka siemienia lnianego
- 1 łyżka sezamu
- 1 białko

Piekarnik nastawić na 180 stopni- grzanie góra- dół.
Kawę zalać wrzącą wodą, odczekać aż się zaparzy i przecedzić, aby uzyskać samą esencję, bez fusów- ja swoją zrobiłam w kawiarce. 
Płatki owsiane wymieszać z wszystkimi ziarnami, do miodu dodać kawę i połączyć ze sobą. Do suchych składników dodać mokre i dokładnie wymieszać, następnie dodać białko i ponownie wymieszać. 
Na blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia wysypać granolę, równomiernie rozprowadzić i ugnieść. Włożyć do piekarnika i piec 10 minut bez mieszania. Następnie zmniejszyć temperaturę do 160 stopni i piec kolejne 10 minut bez mieszania. Po tym czasie piec granolę jeszcze 20- 30 minut w zależności od chrupkości, jaką chcecie uzyskać, co 5- 7 minut mieszając całość, aby przypiekła się ze wszystkich stron.
Upieczoną granolę odstawić do ostudzenia, następnie przesypać do szczelnego słoika.
Smacznego!




sobota, 21 marca 2015

Zapiekana kremowa kasza jaglana z pieczarkami

Zapiekana kremowa kasza jaglana z pieczarkami i suszonymi pomidorami



Tak bardzo zasmakowała nam ta kasza, że robiłam ją już kilkakrotnie. To fajna alternatywa dla gotowanej kaszy- kremowa konsystencja tej zapiekanki skusi każdego, nawet mięsożerce. Kiedy robiłam ją po raz pierwszy miałam dużo obaw- bałam się, że kasza w ogóle nie zmięknie i nadal będzie twarda. Do końca pieczenia nerwowo spoglądałam do środka piekarnika, zastanawiając się czy będzie miękka czy nie będzie, czy będzie miękka, czy nie będzie... Była fenomenalna, tyle właściwie mam do powiedzenia w tej kwestii. Ten, kto lubi kaszę jaglaną ma właśnie teraz iść do kuchni i zrobić tą zapiekankę. Ręczę Wam- absolutnie się nie zawiedziecie; )

Zapiekana kremowa kasza jaglana z pieczarkami
3- 4 porcje

składniki:
- 150 g kaszy jaglanej
- 500 ml bulionu
- 250 ml mleka
- 1 łyżka siemienia lnianego
- 3 łyżki słonecznika
- 1 cebula
- 3 pomidory suszone w oleju
- 250 g pieczarek
- 1/4 łyżeczki papryki wędzonej ostrej
- 1 łyżeczka suszonego oregano
- 1 łyżeczka suszonej bazylii
- 1 ząbek czosnku
- 1 mały kawałek imbiru- tyle co czosnku
- 30 g mąki pszennej

Piekarnik nastawić na 180 stopni- termoobieg.
Na suchej patelni uprażyć słonecznik i siemię lniane na złoto, odstawić
Czosnek, imbir i cebulę pokroić w drobną kostkę, 100 g pieczarek w ćwiartki. Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę i smażyć do zeszklenia, dodać imbir, czosnek i smażyć jeszcze chwilę. Dorzucić pokrojone pieczarki i całość smażyć ok 2- 3 minuty. Do całości dodać bulion i zagotować.
Mleko połączyć z mąką na jednolity płyn. Do gotującego się bulionu dodać mączną mieszaninę oraz wszystkie przyprawy.
W międzyczasie przepłukać kaszę w zimnej wodzie, następnie odsączyć. Pozostałe pieczarki pokroić w plasterki, suszone pomidory w paski.
Do sosu dodać kaszę jaglaną i gotować do zgęstnienia, wtedy dodać ziarna, pomidory i jeszcze chwilkę pogotować. 
Do natłuszczonego żaroodpornego naczynia przelać całą masę. Ma wierzch ułożyć plastry pieczarek i całość obsypać solą i pieprzem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 40 minut, aż kasza będzie miękka a sos się zestali.
Kaszę po upieczeniu wyjąć z piekarnika i chwilę ostudzić.
Smacznego!





czwartek, 19 marca 2015

Chleb pomidorowy na zakwasie

Chleb pomidorowy na zakwasie




Co gdyby zamiast wody do chleba dodać pomidory w puszce? Czy chleb w ogóle wyjdzie? Czy będzie dobry? Takich pytań nie musicie już sobie zadawać. Oto dowód na to, że chleb wychodzi doskonały i, co najważniejsze przepyszny. Smak pomidorów jest wyczuwalny, ma piękny jasno-
-czerwony kolor, wyrasta ładnie i ta skórka...
Jeśli tylko lubisz pomidory, nie wahaj się, ten chleb na pewno będzie Ci smakować:)

Chleb pomidorowy na zakwasie
keksówka o długości 26 cm

składniki na zaczyn:
- 150 g mąki żytniej razowej
- 150 g wody
- 50 g aktywnego zakwasu żytniego

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą, szczelnie zamknąć i odstawić na całą noc w temperaturze pokojowej.

składniki na chleb:
- 150 g mąki orkiszowej
- 200 g mąki pszennej chlebowej
- 400 g pomidorów w puszce- krojonych
- 10 g soli
- 4 suszone pomidory
- 1 łyżeczki suszonej bazylii
- cały zaczyn

Pomidory z puszki razem z sosem rozgnieć widelcem lub praską do ziemniaków, Suszone pomidory pokroić w drobną kostkę.
Do miski dodać mąki, sól i bazylię. Dodać pomidory w puszce, suszone pomidory i cały zakwas, wszystko wymieszać do całkowitego połączenia się składników. Masę przełożyć do natłuszczonej i wysypanej otrębami keksówki, przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia- ma wyrosnąć do brzegów formy. U mnie zajęło to ok 3 godzin.
W międzyczasie nastawić piekarnik na 240 stopni- grzanie góra dół.
Gotowy chleb wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 15 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec jeszcze 45 minut. Jeśli wierzch będzie się bardzo rumienił, należy okryć go folią spożywczą i nadal piec.
Upieczony chleb odstawić na blat i wystudzić. Najlepiej chleb zostawić na jeden dzień do leżakowania, wtedy jest najlepszy.
Więcej na temat przygotowania domowego pieczywa znajdziesz tutaj.
Smacznego!





wtorek, 17 marca 2015

Pascha pomarańczowa

Pascha pomarańczowa z migdałami 



Jestem nią totalnie zachwycona. Od dłuższego czasu mnie kusiła, przede wszystkim dlatego, że nie wiedziałam, czego mam się spodziewać, jakiej struktury, jakiego smaku. Domyślałam się, że pewnie będzie smakować jak taki sernik na zimno, ale... pascha jest o niebo lepsza! Ma cudownie kremową konsystencję, rozpływa się w utach, jest zwarta i zbita i znika naprawdę w ekspresowym tempie. Obowiązkowe ciasto na Wielkanoc, uwierzcie mi. Kto jeszcze nie próbował niech natychmiast leci do sklepu po składniki- nie pożałujecie nawet przez moment; )

Pascha pomarańczowa
1 duża pascha

składniki:
- 1 kg twarogu w kostce zmielonego dwukrotnie lub dobrze ugniecionego przez praskę do ziemniaków
- 6 żółtek
- 150 g cukru
- 200 g miękkiego masła
- 1 łyżka likieru cointreau
- skórka z jednej pomarańczy
- 70 g płatków migdałowych
- 200 g śmietanki kremówki 36%

Żółtka utrzeć z cukrem na bardzo jasną i puszystą masę, dodać kremówkę i zmiksować. Całość przelać do garnuszka i postawić na ogniu, gotować na małym ogniu, ciągle mieszając( masa lubi się przypalać) do momentu, kiedy masa zacznie wrzeć- wtedy natychmiast zdjąć garnuszek z ognia, aby nie doprowadzić do zagotowania. Tak gorącą masę przelać do miski miksera i miksować, dodawając partiami twaróg i masło ciągle ucierając masę.
Migdały podprażyć na suchej patelni na złoto.
Kiedy masa będzie dobrze utarta dodać do niej skórkę z pomarańczy, likier i migdały- wszystko dobrze wymieszać.
Na spory durszlak wyłożyć gazę, na gazę przelać całą masę, wyrównać i przykryć gazą, obciążyć talerzem i wstawić do większego naczynia, aby serwatka mogła spływać. Tak przygotowaną paschę włożyć do lodówki na całą noc, aby stężała. Po tym czasie wyjąć z lodówki, ostrożnie przełożyć paschę na talerz i zdjąć gazę. Całość ozdobić wedle uznania i podawać.
Smacznego!




inspiracja: klik klik

niedziela, 15 marca 2015

Komosa z amarantusem, pieczonymi pomidorkami koktajlowymi, mango i smażoną fetą

Komosa ryżowa z amarantusem, pieczonymi pomidorkami koktajlowymi, mango i smażoną fetą





Komosa ryżowa. W tej wersji jadłam ją po raz pierwszy w życiu. Muszę przyznać, że jest bardzo charakterystyczna, ponieważ bardzo chrupie i mam wrażenie, że nie da się jej rozgotować. Ma też specyficzny, lekko orzechowy smak, który mnie bardzo odpowiada. To samo z amarantusem, który jest również dosyć twardym ziarnem o charakternym smaku. 
W tym daniu najlepsze oklaski zbiera jednak feta, bo jest niesamowita. Po usmażeniu jest miękka i rozpływa się w utach. Połączenie chłodnych ziaren, ciepłej fety i pomidorków oraz słodkiego mango tworzy niezapomnianą kompozycję, która jednym absolutnie przypadnie do gustu, drugim w ogóle. To jest właśnie takie danie. Albo się go kocha albo nienawidzi: )

Komosa ryżowa z amarantusem, pieczonymi pomidorkami koktajlowymi, mango i smażoną fetą
ok 3- 4 porcje

składniki na ziarna:
- 100 g komosy ryżowej+ 250 ml wody
- 100 g surowego ziarna amarantusa+ 325 ml wody
- sól, pieprz do smaku

W dwóch osobnych garnkach połączyć ziarna z wodą, doprawić solą i pieprzem, zagotować i gotować na średnim ogniu, aż ziarna wchłoną całkowicie wodę i będą miękkie, ale nadal dosyć chrupiące.. Następnie odstawić do zupełnego wystygnięcia, po czym połączyć ze sobą. Amarantus gotuje się dłużej i obydwa rodzaje ziaren po ugotowaniu są chrupiące.

składniki na pieczone pomidory:
- ok 250- 300 g pomidorów koktajlowych
- sól, pieprz, oliwa

Piekarnik nagrzać na 180 stopni- grzanie góra- dół. Pomidorki ułożyć w naczyniu do zapiekania, skropić oliwą oraz posypać solą i pieprzem. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 20- 30 minut aż skórka popęka i pomidorki będą miękkie, ale nadal jędrne. Po tym czasie wyciągnąć i lekko ostudzić.

składniki na smażoną fetę:
- ok 70- 100 g twardej fety
- jajko
- garść bułki tartej
- ok 80 g mąki pszennej
- ok 2 łyżki sezamu
- 2 łyżki masł
a
Do misek wsypać kolejno rozkłócone jajko, mąkę i bułkę tartą połączoną z sezamem. Fetę pokroić na ok. 1 centymetrowe paluszki, po czym maczać w jajku, mącę, ponownie jajku i bułce tartej, odstawić na talerz.
Na nieprzywierającej patelni rozgrzać masło, po czym smażyć fetę ze wszystkich stron na rumiany kolor.

pozostałe składniki:
- 1 dojrzałe mango
- pół pęczka kolendry

Mango obrać i pokroić w grubsze słupki, kolendrę posiekać i dodać ko wymieszanych ziarenek.
Na talerz wyłożyć porcję ziaren, dodać pomidorki, fetę i obsypać mango.
Smacznego!





piątek, 13 marca 2015

Klasyczna babka marmurkowa

Babka marmurkowa




Zanim znalazłam w końcu przepis na tą, idealną babkę marmurkową, narobiłam się jej w kuchni, jak nigdy. Przy każdym przepisie coś było nie tak. Albo za twarda, albo za dużo kakao, albo zakalec albo za sucha. Stwierdziłam już nawet pewnego dnia, że to chyba przeklęte ciasto i nigdy nie wyjdzie mi takie, jakie oczekuję. Na szczęście w ręce wpadła mi stara książka z przepisami i odczarowała zły urok rzucony na babkę marmurkową. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie zmieniła przepisu i... właściwie zmieniłam prawie wszystko; D To jest jednak nieważne. Ważne jest, że w końcu upiekłam babkę, która nie była ani za sucha ani za twarda ani nie zakalcowata a po prostu pyszna. U mnie w domu są ogromni fani tego ciasta, więc kiedy oznajmiłam, że zrobiłam babkę marmurkową idealną do końca dnia został jeden kawałek.
Polecam Wam ją na zbliżającą się Wielkanoc, trzeba rozpocząć już małe przygotowania, a przynajmniej porozglądać się za przepisami na wypieki, mam nadzieję, że ten będzie dla Was jednym z nich: )

Babka marmurkowa
forma 21 cm z kominem

składniki:
- 300 g mąki pszennej luksusowej
- 200 g miękkiego masła
- 150 g cukru
- 1 łyżka cukru waniliowego
- 4 jajka
- 1 łyżka kakao
- 90 ml mleka
- 2 łyżki rumu/ koniaku
- 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia

Mąkę przesiać do miski z proszkiem do pieczenia i odstawić. Białka oddzielić o żółtek.
Masło utrzeć z cukrami na bardzo jasną i puszystą masę. Cały czas miksując dodawać żółtka, jeden po drugim dopiero po tym, jak poprzednie zostanie dobrze wmiskowane.
Następnie do ciasta na przemian dodawać mleko i suche składniki, rozpoczynając i kończąc na dodawaniu suchych.
Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli i dodać do masy partiami i delikatnie, żeby nie uszkodzić piany.
Piekarnik nagrzać do 190 stopni- grzanie góra- dół. Kakao wymieszać z alkoholem.
Do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą formy dodać 2/3 ciasta. Do 1/3 ciasta dodać kakao i szybko wymieszać po czym położyć na jasne ciasto, widelcem zrobić parę esów floresów. Tak przygotowaną babkę wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 50- 60 minut do suchego patyczka. Gotowe ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić.
Smacznego!





09 10