Chlebek drożdżowy z bazyliowym pesto i serem feta
Od dłuższego czasu zbierałam się do zrobienia takiego chlebka, który będzie miał taki kształt. Nie wiedziałam jeszcze, czy będzie to słodki czy wytrawny wypiek, chciałam jedynie, żeby wyglądał tak ładnie, jak na innych blogach, gdzie widziałam takie złożenie ciasta.
Pomysł na pesto pojawił się dosyć szybko, już kiedyś tam chciałam zrobić taki chlebek z pesto, ale jakoś zawsze ten pomysł uciekał i w rezultacie nigdy nie umiałam się zebrać, żeby go zrobić.
Teraz drożdży instant mam w domu pod dostatkiem, bo postanowiłam sobie, że zacznę piec domowy chleb. Na razie na drożdżach, ale później, jak najbardziej przymierzę się do tego strasznego, jak wielu mówi, wynalazku zwanego zakwasem. Dzisiaj robię zaczyn na jutrzejszy chleb. Mam nadzieję, że wyjdzie...
Ten chlebek jest bardzo łatwy w zrobieniu, miałam obawy co do ciasta, bo było bardzo zwarte, jednak wszystko się udało tak, jak powinno. Rozszedł się w jeden dzień, w większości za moją sprawą...: )
Chlebek drożdżowy z bazyliowym pesto i serem feta
1 duży chlebekskładniki:
-500 g mąki pszennej, najlepiej chlebowej- ja użyłam 150 g mąki żytniej i 350 g mąki pszennej typ 550, bo chlebowej jeszcze nie posiadałam; )
- 7 g drożdży instant
- 1/2 łyżeczki soli
- 2 łyżki oliwy
- 250 ml ciepłej, ale nie gorącej wody
- słoiczek bazyliowego pesto- ok 160- 170 g
- 80 g sera feta
Mąkę przesiać do miski, dodać sól i drożdże, wymieszać. Do miski wlać oliwę i powoli wlewać wodę, wyrabiając ciasto, może się okazać, że wody trzeba będzie dać mniej lub więcej. Mieszać ciasto, aż woda połączy się z sypkimi składnikami. Następnie wyrabiać <ja to robię rękami> do uzyskania gładkiego i elastycznego ciasta. W moim przypadku ciasto miało mocną i twardą strukturę, więc trochę musiałam się namęczyć.
Gotowe ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce- w zimę najlepiej na kaloryfer, na ok 1.5 godziny, aby urosło. Ja moje ciasto robiłam wieczorem i na pierwsze wyrastanie wstawiłam je do lodówki.
Kiedy ciasto urośnie, przełożyć je na blat i pozagniatać chwilę, aby je odgazować. Następnie rozwałkować je na duży prostokąt, mniej więcej o wymiarach 60 na 50 cm, tak, żeby krótszy bok znajdował się najbliżej nas. Ciasto posmarować pesto, zostawiając boki bez nadzienia. Na pesto pokruszyć fetę. Zwijać krótszym bokiem, który znajduje się najbliżej nas w roladę. Następnie obrócić ciasto o 90 stopni, tak, aby leżało pionowo do nas. Wziąć ostry nóż i przekroić ciasto na pół, zostawiając nieprzecięty jeden koniec, aby chlebek łatwiej można było złożyć, Następnie przeplatać obie części ciasta ze sobą tak, aby zawsze na wierzchu było widać rozcięcia ciasta. Zlepić jeden i drugi koniec, aby chlebek się nie rozleciał.
Gotowy chlebek przełożyć na blachę do pieczenia, przykryć ścierką i odstawić na 30 minut.
W tym czasie rozgrzać piekarnik na 180 stopni- termoobieg.
Po 30 minutach zdjąć ściereczkę z chlebka i wstawić go do nagrzanego piekarnika. Piec ok 30 minut do zarumienienia. Ja piekłam chwilę dłużej, dlatego jest lekko spieczony z wierzchu, ale tylko dlatego, że...zapomniałam o piekarniku: )
Upieczony chlebek wyjąć z piekarnika i odstawić do wystygnięcia.
Smacznego!
wielkie wow! super wygląda :)
OdpowiedzUsuńcudny, z początku myślałam że jest makowy z orzechami dopiero potem doczytałam że to jednak nie na słodko :-)
OdpowiedzUsuńGenialny chlebek, wygląda mistrzowsko! Aż szkoda go jeść :) Sama się przymierzam do zrobienia takiej plecionki, ale na słodko :)
OdpowiedzUsuńtobie na pewno wyjdzie świetny chleb! :)
OdpowiedzUsuńrzeczywiście świetny wygląd, bardzo mi się podoba i czy na wytrawnie czy na słodko, musi fantastycznie smakować ! :)
Czyli coś dla mnie ! To i to uwielbiam :)
OdpowiedzUsuńMówcie sobie co chcecie, ale 'uplecienie' takiego chleba to dla mnie naprawdę powód do dumy - zatem bądź z siebie dumna, bo pięknie Ci wyszedł:)
OdpowiedzUsuńDziękuję, strasznie miło jest słyszeć coś takiego; )
UsuńZrobisz kiedyś pestożur
OdpowiedzUsuńNie ma szans:D
Usuńale cudo! koniecznie muszę wypróbować :)
OdpowiedzUsuńświetny, robię podobnie drożdżówkę :)
OdpowiedzUsuńniesamowicie wygląda:) boski!
OdpowiedzUsuńJestes artystką :) bardzo ładny chlebek, :)
OdpowiedzUsuńAleż piękny jest ten chlebek, dołączam do grona zachwyconych! :)
OdpowiedzUsuńŚwietny, bardzo lubię takie pokręcony chlebki do odrywania z ukrytymi smakami między ciastem :)
OdpowiedzUsuńWygląda fantastycznie wyszedł perfekcyjnie!
OdpowiedzUsuńobłędny :) będę musiała go zrobić :D
OdpowiedzUsuńwow ma genialny kształt!
OdpowiedzUsuńWygląda jak prawdziwe dzieło sztuki! : )
OdpowiedzUsuńWspaniała plecionka. *.*
No dobrze kochana, że pokazałaś jak zapleść takie cudo. To idealnie pod moje smaki chlebek! Jak wrócę z pracy muszę sobie przyrządzić koniecznie!
OdpowiedzUsuńwygląda imponująco misternie!
OdpowiedzUsuńWygląda genialnie :) Musi pięknie pachnieć!
OdpowiedzUsuńI choć wiem, że zaplecenie tego cuda to jest to prosta sprawa, sama nawet kiedyś taki popełniłam, to ciągle mnie ten kształt zachwyca :-)
OdpowiedzUsuńPrzepiękny, podkradam przepis:)
OdpowiedzUsuńNo to chyba mam obowiązek to zrobić ;D
OdpowiedzUsuńWypiek dedykowany mi. Jest mus żeby wypróbować!
OdpowiedzUsuń