wtorek, 10 grudnia 2013

Pierniczkovelove

Świąteczne pierniczki z lukrem królewskim

 


Ten przepis jest absolutnie fenomenalny, jeśli o pierniczki chodzi. Ciasto robi się błyskawicznie, już przy samym robieniu pierniczków pięknie pachnie, mają cudowny kolor po upieczeniu, miękną bez obaw i są przepyszne- bardzo korzenne, bardzo piernikowe po prostu.
W tym roku zrobiłam ich 90, choć gdybym cieniej wałkowała ciasto, na pewno wyszłoby ok 100. Samo pieczenie i wykrawanie wzorów jest przyjemną sprawą. Później najgorsze jest czekanie, aż zmiękną i, kiedy będzie można je w końcu polukrować.
A lukrowanie...cudownie przez pierwsze dwie godziny. Potem już trochę gorzej; D Nie mniej po długich godzinach skończyłam lukrowanie i z efektu jestem właściwie zadowolona. Muszę jeszcze wypracować technikę, ale jak na osobę, która lukruję ciastka 2- 3 razy do roku, jestem zadowolona; )
Jeśli zrobicie te pierniczki teraz, dacie skórkę z jabłka i zamkniecie w szczelnym pudełku- powinny zmięknąć do świąt. Dodatkowo lukier powoduje, że pierniczki bardzo miękną.
Polecam je Wam, bo są naprawdę pyszne!!

Świąteczne pierniczki
ok 90- 100 pierniczków

składniki:
- 550 g mąki pszennej luksusowej
- 100 g cukru pudru
- 2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 60 g przyprawy do piernika
- 2 łyżeczko kakao
- 1 jajko
- 300 g miodu
- 120 g masła

Masło roztopić razem z miodem w rondelku. Do dużej miski wsypać przesianą mąkę z cukrem pudrem i wszystkie pozostałe składniki. Dodać mieszankę miodu i masła i wyrobić elastyczne ciasto.
Piekarnik nastawić na 180 stopni< termoobieg>.
Blat podsypać mąką. Ciasto wałkować na grubość ok 3- 4 mm< w zależności od Waszych upodobań, ja lubię, jak akurat te pierniczki nie są takie bardzo cienkie> i wykrajać z niego dowolne kształty wykrawaczkami. Ciasto, którym aktualnie się nie zajmujecie umieścić w misce pod ściereczką.
Gotowe pierniczki przełożyć na wyłożoną papierem do pieczenia blachą i piec przez ok 8- 10 minut, w zależności od stopnia zarumienienia, jaku lubicie.
Gotowe pierniczki chwilę przestudzić, zdjąć z blachy i całkowicie ostudzić na kratce.
Zimne pierniczki schować do słoika/ plastikowego pudełka, miski, szczelnie zamknąć i czekać, aż zmiękną. Aby przyspieszyć ten proces, można do środka włożyć skórkę z jabłka- uważajcie, żeby miąższ nie dotykał pierniczków, bo mogą zrobić się mokre. Mięknienie przyspiesza również lukrowanie pierniczków.

składniki na lukier królewski::
- 2 białka jaj ważące 70 g
- 300 g cukru pudru
- 1/2 łyżeczki soku z cytryny

Składniki na lukier umieścić w misce i na najniższych obrotach miksera miksować do uzyskania gęstej, błyszczącej i białej masy, trwa to ok 12- 15 minut. Następnie przełożyć do woreczków i dekorować. Lukier można również zabarwić, dodając barwniki, kiedy lukier jest już gotowy.

Jest to przepis na sporą ilość lukru królewskiego. Myślę, że połowa porcji wystarczy na udekorowanie wszystkich pierniczków. Jest to lukier gęsty, który nadaje się do robienia cienkich linii. Jeśli chcecie robić z lukru kształty, np. kwiatuszki, należy zwiększyć ilość cukru pudru- na każde 175 g gotowego lukru należy dodać a łyżkę cukru pudru, nie miksując jej, a jedynie mieszając.
Kiedy natomiast chcemy uzyskać płynny lukier do wypełniania kształtów- ja odmierzam pewną ilość gotowego lukru i dodaje do niego po prostu trochę wody. Nie opłacałoby mi się robić drugiej porcji lukru z mniejszą ilością cukru pudru: )

Gotowe pierniczki, które już zmiękły albo prawie zmiękły lukrować wedle upodobań.
Smacznego!






źródło przepisu na pierniczki: klik klik


niedziela, 8 grudnia 2013

Domowe marshmallows, czyli cudownie słodki dodatek do kakao

Domowe pianki marshmallows



Pamiętam, jak kiedyś znajomi mojej mamy przynieśli nam takie typowe amerykańskie pianki, które wbija się na patyk i opala nad ogniem, żeby potem można było je zjeść osobno albo razem z herbatnikami i czekoladą, która rozpływała się pod wpływem gorącej pianki. Bardzo słodkie. Bardzo pyszne.
Od tamtej pory ani razu nie spotkałam podobnych marshmallows w naszych sklepach. Chciałam je kupić wiele razy, ale nigdy nie było "tych" amerykańskich. No i nigdy nie było też takich malutkich do kakao. Kiedy Anita przywiozła mi kokosowe marshmallows nie miałam już wyboru, musiałam zrobić domowe, bo te kokosowe powoli się kończą a ja uwielbiam pić kakao z piankami. Poszperałam po blogach i znalazłam mnóstwo przepisów, najczęściej takich, które zawierały w sobie syrop kukurydziany mało dostępny w sklepach. Ale znalazłam też wersję bez syropu i stwierdziłam, że to będzie to.
Kiedy przeczytałam, że brak stojącego miksera zmusza do 20 minutowego ręcznego miksowania masy, nie byłam zachwycona, ale stwierdziłam, że to nie będzie przeszkoda, która zniweluje moje marshmallowowe plany. Faktycznie, miksowanie jest trochę męczące i ostatnie 5 minut to tak naprawdę siłowanie się z masą, która jest bardzo gęsta, ale sama radość z tego, że "chyba" to ma tak być jest większa. Nie mniej, jeśli macie mikser stojący, użyjcie go, bez żadnych wyrzutów sumienia; D
Masa od razu po miksowaniu ma cudowną konsystencje, jest lepka i niesamowicie puszysta i lekka. Czułam się, jakbym dotykała chmury; D
Pianki wychodzą słodkie, miękkie i rozpływające się w ustach, niemal identyczne w smaku, jak te kupne. Jeśli macie trochę cierpliwości- zróbcie, bo warto; )

Domowe pianki marshmallows
duża miska pianek

składniki:
- 440 g cukru
- 180 ml wody
- 120 ml bardzo zimnej wody
- 2 łyżki żelatyny
- 1/4 szklanki cukru pudru+ do obtaczania

Do 120 ml bardzo zimnej wody wsypać żelatynę, dobrze wymieszać i odstawić do napęcznienia.
W garnku z grubym dnem zagotować 180 ml wody. Kiedy będzie się gotować powoli wsypywać cukier. Gdy cały cukier się rozpuści i syrop zacznie się gotować zmniejszyć ogień na bardzo mały i pozostawić na ogniu przez ok 12 minut, często mieszając. Ogień nie może być zbyt duży, bo cukier się scukrzy i powstanie twarda, jak kamień masa.
Kiedy syrop się gotuję, blachę do pieczenia< użyłam tej z piekarnika> wysmarować tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia. Papier posypać obficie 1/4 szklanki cukru pudru, aby powstała gruba warstwa.
Gotowy syrop zdjąć z ognia i bardzo powoli wlewać do miski z żelatyną, cały czas miksując wszystko. Gdy cały syrop będzie w misce całość miksować do uzyskania bardzo gęstej, puszystej i białej masy- ok 20 minut przy użyciu robota ręcznego. Masa z czasem będzie zmieniać kolor na biały, zacznie podwajać objętość i robić się gęsta. Masa jest gotowa, kiedy od 5 minut czujemy duży opór podczas miksowania jej. 
Gotową masę wylać do przygotowanej blachy, wyrównać i odstawić do ostudzenia i zgęstnienia- trwa to mniej więcej 6- 7 godzin, ale ja zostawiłam ją na całą noc, żeby dobrze wyschła. Gdy zostawicie je na noc, warto przykryć je ścierką, żeby za bardzo nie wyschły
Po tym czasie można ją dowolnie pokroić. Gotowe marshmallow obtaczać w cukrze pudrze i przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku.
Smacznego!






źródło przepisu: klik klik 

piątek, 6 grudnia 2013

Czekoladowa pieczona owsianka ze śliwką

Czekoladowa pieczona owsianka ze śliwką

Baked chocolate oatmeal with plum, for English scroll down


Dzisiaj, jak spora Wasza część zaczynam dzień od czekolady. I nie dość, że okazją jest wspólne "czekoladowanie" w Mikołaja to jeszcze wspólne gotowanie, jak co tydzień z Whiness.
W kwestii śniadań ufam jej bezgranicznie, więc kiedy zdecydowałyśmy się na pieczoną owsiankę, w ogóle nie marudziłam i dałam jej absolutnie wolną rękę.
Wymyśliła coś pysznego, co zjadłam z wielkim smakiem, a tak naprawdę nie wiedziałam, jak będzie smakować, bo to moja pierwsza pieczona owsianka w życiu. Pierwsza i nie ostatnia, jak się okazuje, bo bardzo mi smakowała. Czułam się, jakbym jadła cieplutkie, wilgotne ciasto, a nie owsiankowe śniadanie; D
Tak więc życzę Wam bardzo czekoladowego Mikołaja z cudownymi prezentami: )

Pieczona czekoladowa owsianka ze śliwką
1 porcja

składniki:

- 1/2 szklanki płatków owsianych górskich
- 50 ml wrzątku
- 70 g jogurtu naturalnego
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- 2 kostki posiekanej czekolady
- 1 czubata łyżka kakao
- 1 czubata łyżeczka cukru waniliowego
-  garść posiekanych orzechów
- 1- 2 śliwki

Piekarnik nastawić na 180 stopni <termoobieg>. Śliwkę pokroić na grubsze plasterki.
Płatki owsiane zalać wrzątkiem o odczekać chwilę, aż napęcznieją. Następnie dodać kakao, proszek do pieczenia, sodę, cukier i wymieszać. Do masy dodać jajko i jogurt naturalny i dokładnie wymieszać. Dorzucić posiekane orzechy i czekoladę i ponownie wymieszać. Do lekko natłuszczonego naczynia żaroodpornego wlać masę, na wierzch ułożyć śliwki i wstawić do piekarnika. Piec ok 25- 30 minut.. Podawać z ulubionymi dodatkami, u mnie dżem figowy.
Smacznego!

Baked chocolate oatmeal with plum
1 portion

ingredients:
- 50 g rolled oats
- 50 ml hot water
- 70 g plain yogurt
- 1 egg
- 1/2 teaspoon baking powder
- 1/3 teaspoon baking soda
- 1/4 teaspoon cinnamon
- 2 dark chocolate cubes
- 1 tablespoon cocoa powder
- 1 teaspoon vanilla sugar
- handful of walnuts
- 1- 2 plums

Preheat oven to 180 C. Cut plums into thick slices.
Pour the hot water into the oats and set aside for 1 minute to soaked. Add cocoa, sugar, baking powder, baking soda and cinnamon, stir to combined. Add yogurt, egg, chopped chocolate and walnuts and stir to well combined. Pour batter into a buttered casserole dish, top with plums and take into the preheated oven. Bake approx. 25- 30 minutes. Remove from the pan and serve with desired additions.
Enjoy!




środa, 4 grudnia 2013

Ulubiony sernik mojej mamy.

Klasyczny sernik wiedeński z polewą czekoladową



Jako, że niedawno moja mama miała urodziny, postanowiłam upiec jej zamiast tortu ciasto, które lubi najbardziej. Domyślając się, co to za ciasto stwierdziłam jednak, że lepiej będzie dopytać się, niby przypadkiem rzuconym pytaniem. Oczywiście miałam w zamiarze wykorzystać tą informację. Mama bez wahania powiedziała "sernik od cioci", czyli sernik wiedeński bez żadnych dodatków, bez spodu, sama masa serowa.
Zapytałam więc ciocie o przepis, jednak jak to mam w zwyczaju po prostu pozmieniałam go dla własnych upodobań i potrzeb. Dodałam też od siebie polewę czekoladową, bo mimo że sernik ten zazwyczaj jemy bez niczego, nie miałam oporów, żeby nałożyć na niego ganache, bo moja mama oprócz serników kocha też czekoladę.
Tak więc powstała moja wersja sernika wiedeńskiego, z którego jestem bardzo zadowolona. Nic bym nie zmieniła, bo uważam, że przepis jest taki, jaki powinien być.
A mama byłą oczywiście zachwycona. Kiedy go piekłam zapytała:
- A co tam pieczesz?
- A jak myślisz?
- Sernik! Kiedy będę mogła go spróbować?
- Jutro. Musi ostygnąć.
- Jutro?! Nie, nie wytrzymam tyle.
Dla takich chwil, kiedy mama mówi "Jest przepyszny" warto poświęcić czas na pieczenie.

Sernik wiedeński
tortownica o średnicy 21 cm

składniki na masę serową:

- 1 kg twarogu półtłustego zmielonego 3- krotnie
- 200 g cukru
- 1 łyżka cukru waniliowego
- 1 budyń waniliowy bez cukru (40 g)
- 8 jajek
- 125 g miękkiego masła
- szczypta soli

Piekarnik nastawić na 170 stopni (grzanie góra- dół).
Masło roztopić i ostudzić.
Żółtka oddzielić od białek. Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na kogel mogel- ma być jasny i puszysty. Do masy żółtkowej, cały czas miksując dodawać partiami zmielony ser i budyń. Kiedy cały twaróg zostanie wmiksowany w masę dodać masło i nadal miksować.
Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Sylikonową łyżką dodawać białka do masy twarogowej i delikatnie wmieszać w nią pianę z białek.
Masę serową wylać do tortownicy, w której dno wyłożone jest papierem do pieczenia, natomiast boki posmarowane są masłem, masę wyrównać i włożyć do nagrzanego piekarnika. Sernik piec ok 60 minut, aż patyczek wbity w jego środek wyjdzie czysty.
Sernik zostawić w piekarniku z otwartymi drzwiczkami na ok 30 minut. Po tym czasie dobrze ostudzić na blacie, następnie schować do lodówki na całą noc.

składniki na ganache czekoladowe< zrobić następnego dnia>
- 150 g gorzkiej czekolady
- 150 ml śmietanki kremówki 30%

Czekoladę pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić do miski. Śmietankę podgrzać na ogniu. Kiedy zacznie się gotować natychmiast zdjąć z ognia i wlać do czekolady. Zostawić na parę chwil, po czym mieszać do uzyskania gęstej czekoladowej masy. Ostudzić- można schować na chwilę do lodówki, żeby szybciej stężała. Kiedy masa będzie bardzo gęsta wyjąć sernik z lodówki i wysmarować jego wierzch i boki.
Sernik przechowywać w lodówce.
Smacznego!













wtorek, 3 grudnia 2013

Jak zrobić domowe latte bez ekspresu do kawy?

Latte bez ekspresu do kawy

Latte without coffee machine, for English scroll down


Jako osoba, która uwielbia kawę i pije ją codziennie, nie sposób, żebym nie opanowała sztuki samodzielnego przyrządzania jednej z najbardziej popularnych kaw na całym świecie- caffe latte.
Kiedy jestem w kawiarni z przyjaciółmi to jest kawa, którą zamawiam najczęściej, bo jest bardzo przyjemna w smaku, no i ta mleczna pianka<3 
Kiedy postanowiłam zrobić sobie domową latte okazało się, że nie jest to wcale takie trudne na jakie wygląda i właściwie każdy kto jedynie posiada spieniacz do mleka jest w stanie zrobić sobie taką kawę, jak z najlepszych restauracji. 
Dzisiaj podaję przepis na tą klasyczną, bez żadnych innych dodatków. W parę chwil możemy mieć pyszną domową latte; )

Domowa latte
na każdą szklankę kawy

składniki:
- pół szklanki mleka, w której będziecie podawać kawę
- 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
- ok 80 ml wrzątku
- 1 łyżeczka cukru waniliowego

Homemade latte
1 portion

ingredients:
- 1/2 cup milk ( measured with cup to serve)
- 1 teaspoon instant coffee
- 80 ml hot water
- 1 teaspoon vanilla suga


1. Do przygotowania latte będziecie potrzebować spieniacza do mleka, który można kupić w większości supermarketów. Ja używam spieniacza, który posiadam w wyposażeniu blendera ręcznego.
1. To prepare your own latte you need a frother. I use frother from my hand blender equipment.

2. Do szklanki, w której będziecie podawać latte wlać mleko do połowy Szklanki wstawić do mikrofalówki i podgrzać mleko tak, żeby było bardzo ciepłe, ale nie zagotować.
Można też podgrzać najpierw mleko w rondelku, a później przelać do szklanek.
Do ciepłego mleka dodać cukier i wymieszać do rozpuszczenia
2. Add milk to a serving glass to 1/2 heigh of the glass. Take into the microvave for couple minutes to get warm the milk. Add sugar and stir until dissolved

3. Do szklanki z mlekiem wsadzić spieniacz i rozpocząć spienianie mleka- potrwa to mniej więcej minutę. Dobrze spienione mleko powinno sięgać 3/4 objętości szklanki.
Ja spieniam swoje mleko w większym naczyniu, po czym przelewam do szklanek i czekam, aż pianka oddzieli się od mleka. Nie robię tego w szklankach, ponieważ mój blender się do nich nie mieści.
3. Take the frother into the milk and start to frothing. Well frothed milk should rise to 3/4 heigh of the glass. I froth milk in another bowl and then pour milk and foam into the serving glasses, because my frother is too big to take it into the glass.

4. Kawę zalać wrzątkiem i odczekać chwilę aż się zaparzy
4. Pour the hot water into a coffee and stir, set aside for few minutes to brew.

5. Kiedy będziecie widzieć, że pianka oddziela się od mleka< należy tą minutę odczekać, wtedy efekt warstwowości jest lepszy> do szklanki, na jej środek bardzo powoli wlewać kawę. Należy robić to naprawdę ostrożne, wtedy powstaną bardzo ładne warstwy kawy.
Kiedy wlejemy całą kawę, piankę można oprószyć ciemnym kakao.
Smacznego!
5. When the foam has been separated from the milk, really gently pour coffee into the frothed milk, then serve immediately.
Enjoy!


Tak wygląda gotowa kawa.
This how it looks prepared coffee.

niedziela, 1 grudnia 2013

Kalarepowo- jajeczne gratin

Jajeczne gratin z kalarepą, ogórkiem zielonym i szpinakiem z kruszonką z mozzarelli



Wspólne gotowanie nastraja mnie na bardzo dobry humor. Zawsze wybieramy z Whiness coś, co albo jednej albo drugiej natknęło się gdzieś tam w czeluściach internetu lub w książkach kucharskich. Tym razem padło na to gratin. Od razu spodobał mi się pomysł zapiekania cukinii...zaraz, przecież ja nie mam w przepisie cukinii. No tak. I tu się właśnie zaczyna problem; D Nie sądziłam, że będę miała już taki duży problem z kupnem cukinii i myślałam, że w sobotę na spokojnie sobie ją kupię a później zrobię obiad. Nawet nie chcecie wiedzieć, jaka byłam zła, kiedy okazało się, że cukinii w tą sobotę nie dostanę. Musiałam na szybko wymyślić jakiś zamiennik, no dobra bakłażan....którego też nie było. Przeleciałam wzrokiem przez cały dział z warzywami i natknęłam się na kalarepę. Stwierdziłam, że to może okazać się naprawdę ciekawym połączeniem. Kalarepę lubię, ale właściwie zawsze jem ją na surowo odcinając sobie nożem kawałek po kawałku i chrupiąc, jako przekąskę.
Zaciekawiona całym tym aktem robienia gratin kalarepowego właściwie w bardzo dużym stopniu zmieniłam przepis bazowy. I powiem szczerze, nie żałuję. Bo moja wersja wyszła bardzo dobra. Smak gratin jest specyficzny, oczywiście za sprawą kalarepy, jednak wszystko jakoś tak dobrze łączy się ze sobą i absolutnie nie żałuję swojej decyzji. To było dobry wybór.
W końcu w kuchni trzeba eksperymentować; )

Jajeczne gratin z kalarepą, ogórkiem zielonym i szpinakiem z kruszonką z mozzarelli
4 porcje

składniki:

- 5 jajek
- 2 kalarepy ważące ok 550 g przed obraniem
- 1/2 zielonego ogórka- ok 180 g
- 90 g fety
- 1 kulka mozzarelli- 125 g
- 80 g mrożonego szpinaku w liściach <waga już po rozmrożeniu i odciśnięciu wody>
- 1 ząbek czosnku
- ok 3/4- 1 łyżeczki wędzonej papryki
- 50 g groszku ptysiowego
- 40 g mąki żytniej
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- sól, pieprz, suszona bazylia

Piekarnik nagrzać do 180 stopni <termoobieg>
Kalarepę obrać, zetrzeć razem z ogórkiem na tarce o grubych oczkach, odcisnąć z nadmiaru wody, najbardziej, jak się da i odstawić. Do osobnej miski zetrzeć na tych samych oczkach mozzarellę.
Szpinak posiekać na drobniejsze części. Czosnek pokroić bardzo drobno lub przecisnąć przez praskę.
Do kalarepy i ogórka dodać szpinak, czosnek, wszystkie przyprawy, pokruszoną fetę, 1/3 mozzarelli, mąkę i proszek do pieczenia. Wszystko wymieszać ze sobą.
Jajka roztrzepać w osobnej misce, a następnie wlać do naczynia z warzywami. Całość wymieszać dokładnie i przelać do formy żaroodpornej wysmarowanej masłem.
Groszek ptysiowy pokruszyć na drobne okruchy, dodać pozostałą mozzarellę i wymieszać do powstania "kruszonki". Kruszonkę wysypać na wierzch masy jajecznej. Naczynie wstawić do nagrzanego piekarnika i zapiekać 40- 45 minut aż jajka będą ścięte- u mnie trwało to 43 minuty. Po tym czasie wyjąć naczynie z piekarnika i odczekać 5 minut. Następnie pokroić i przełożyć na talerze.
Smacznego!









inspiracja: klik klik

czwartek, 28 listopada 2013

Słodka kasza gryczana

Kakaowo- cynamonowa kasza gryczana z karmelizowanymi jabłkami i suszonymi morelami



Ostatnio pomyślałam, a może tak kaszę na słodko? Oprócz kaszy jaglanej nie jadłam żadnej innej ze słodkimi dodatkami. Byłam ciekawa, jak to może smakować. Kaszę gryczaną bardzo lubię, jest to jedna z moich ulubionych kasz, więc oczekiwałam raczej sukcesu, a nie porażki: )
Kasza gryczana na słodko jest bardzo smaczna! Nie kłóci się ze słodyczą, a świetnie z nią współpracuje. Smak jest inny, specyficzny, ale warty spróbowania. Ja spróbowałam i nie zawiodłam się: )

Kakaowo- cynamonowa kasza gryczana z karmelizowanymi jabłkami i suszonymi morelami
2 porcje

składniki na kaszę:

- 100 g kaszy gryczanej- pół szklanki
- 1.5 szklanki wody- 375 ml
- 1 laska cynamonu
- 1 łyżka masła
- szczypta soli

Wodę zagotować razem z solą i cynamonem. Do gotującej się wody wsypać kaszę gryczaną i dodać masło. Gotować na małym ogniu pod przykryciem tylko do czasu, aż kasza wchłonie wodę- ok 7- 10 minut. Po tym czasie garnek z kaszą zdjąć z ognia, zawinąć w gruby koc i odstawić do ciepłego miejsca na 20- 30 minut, aby kasza w spokoju doszła.

pozostałe składniki:
- 2 duże jabłka <ja użyłam 5- 6 malutkich>
- 2 łyżki cukru trzcinowego
- 2 łyżeczki syropu klonowego
- 40 g masła
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 2 duże łyżki musu dyniowo- jabłkowego
- 2 łyżeczki kakao
- 40 ml gorącej wody
- 40 g suszonych moreli

Jabłka obrać i wykroić z nich wykrawaczką do ziemniaczków/ melonów małe kulki.
Na patelni roztopić masło, cukier i syrop klonowy, dodać jabłka i cynamon i smażyć aż jabłka będą miękkie, ale nierozleciałe.
Ugotowaną kaszę postawić ponownie na ogień. Dodać do niej mus i wymieszane kakao z gorącą wodą. Gotować przez chwilę, następnie dodać jabłka z karmelem i wymieszać.
Kaszę przełożyć na talerze, posypać pokrojonymi w plasterki morelami i miętą.
Smacznego!











wtorek, 26 listopada 2013

Najlepsze i najgrubsze peanut butter- jelly pancakes

Amerykańskie placki z masłem orzechowym i dżemem truskwkowym



Uwielbiam te amerykańskie kanapki, w których łączy się masło orzechowe i dżem, najczęściej truskawkowy. Samo masło orzechowe na kromce  jest dla mnie za bardzo zapychające i mulące, więc dżem w tym wypadku jest niezbędny. Kiedy już zrobię sobie jedną taką kanapkę, nie ma siły, żebym nie zrobiła jeszcze jednej. Jestem potem maksymalnie wypchana, ale jaka szczęśliwa; D
Postanowiłam połączyć te dwa składniki w plackach, tworząc śniadanie na miarę jednego z moich ulubionych. Placki są bardzo sycące, ja mówiąc szczerze jadłam je prze cały poranek, odgrzewając je, bo na samo śniadanie nie potrafiłam zjeść wszystkich. Nie mniej z czasem zjadłam, musiałam, były takie dobre. Koniecznie trzeba je podawać z dżemem, bo tak, jak kanapka z masłem orzechowym, tak te placki bez niego nie istnieją: )

Placki z masłem orzechowym i dżemem truskawkowym
6 grubych placków lub ok 14< a nawet więcej> w normalnym rozmiarze

składniki:
- 240 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 szklanki masła orzechowego- dałam dwie duże łyżki
- 1 łyżeczka soli- proponuję dać mniej, jeśli masło orzechowe jest solone- mniej więcej 1/2 łyżeczki
- 1 łyżka cukru
- 1 jajko
- 300 g maślanki- 1 i 1/4 szklanki
- masło orzechowe i konfitura truskawkowa z cynamonem do podania

Do miski przesiać mąkę i dodać wszystkie sypie składniki. Wymieszać i odstawić.
W osobnej misce połączyć za pomocą trzepaczki lub miksera jajko, maślankę i masło orzechowe, aż ich konsystencja będzie gładka. Do mokrych składników dodać suche i wymieszać tylko do czasu połączenia się składników. 
Placki smażyć na rozgrzanej patelni z małą ilością tłuszczu z obydwu stron do zarumienienia i ścięcia się w środku. Placki są grube, więc ogień nie powinien być zbyt duży. W innym przypadku wierzch placków będzie przypalony a środek jeszcze surowy.
Gotowe placki przekładać masłem orzechowym i dżemem truskawkowym. Można obsypać cukrem pudrem.
Smacznego!









źródło przepisu: klik klik