Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rum. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 grudnia 2017

Piernikowe tiramisu

Piernikowe tiramisu

Gingerbread tiramisu, for English scroll down


Ten deser przygotowałam specjalnie na świąteczną kolację, którą mieliśmy w mieszkaniu. Mam to szczęście, że mieszkam ze świetnymi dziewczynami i w ogóle nie żałuję mojej decyzji, co do mieszkania. Na początku chciałam wynająć kawalerkę i mieszkać sama, ale po pierwsze ceny mieszkań do wynajęcia w Oslo są bardzo wysokie, po drugie pomyślałam sobie, że codziennie będę wracać do pustego mieszkania i nie będę miała nawet możliwości do nikogo się odezwać. Wiem, że mieszkanie samemu ma swoje plusy, ale jeśli trafi się na fajne osoby w mieszkaniu, można poczuć się, jak w domu.
Po obfitej kolacji, to cudo było zwieńczeniem. Całą kolację przygotowałam ja i chciałam, aby było świątecznie, dlatego w przypadku deseru padło na pierniczkowe tiramisu. Kochani, ten deser jest pyszny, koniecznie spróbujcie, bo naprawdę warto!

Piernikowe tiramisu
6 porcji

składniki na biszkopt:
- 4 jajka
- 130 g cukru
- 90 g mąki pszennej
- 25 g kakao
- 3/4 łyżeczki cynamonu
- 1/4 łyżeczki imbiru
- 1/8 łyżeczki kardamonu
- 1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 1/8 łyżeczki goździków
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Piekarnik nastawić na 180 C- -termoobieg.
Żółtka oddzielić od białek, białka ubić na sztywną pianę razem ze szczyptą soli. Następnie dodawać po jednej łyżce cukru, miksując do uzyskania gęstej i błyszczącej piany. Dodawać po jednym żółtku, miksując do połączenia. Suche składniki przesiać i dodać do masy, mieszać ostrożne szpatułką do połączenia.
Ciasto wylać na blachę lub formę do pieczenia o średnicy ok 25-30 cm wyłożoną papierem do pieczenia. Wyrównać i wstawić do piekarnika, piec ok 15 minut. Wyjąć z piekarnika i odstawić do wystudzenia. Następnie jedną szklanką, w której znajdzie się deser wycinać kółka- powinno wyjść 12.

składniki ma masę:
- 3 jajka
- 100 g cukru
- 250 g mascarpone
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/8 łyżeczk kardamonu
- 1/8 łyżeczki imbiru
- 1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 1/8 łyżeczki goździków

Oddzielić żółtka od białek. Żółtka ubić z cukrem na jasną i puszystą masę, dodawać mascarpone i ciągle miksować, dodać przyprawy i jeszcze raz zmiksować. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli i dodawać partiami do masy serowej, mieszając delikatnie szpatułką.

składniki na nasączenie:
- podwójne espresso
- 1 kieliszek ciemnego rumu

- 200 ml śmietany kremówki
- 1 łyżka cukru pudru

Biszkopciki maczać w kawie i układać na dno naczynka, nałożyć po dwie łyżki masy i ponownie ułożyć biszkopciki nasączone w kawie. przykryć masą. Wszystkie desery wstawić na przynajmniej kilka godzin do lodówki, a najlepiej na całą noc.
Kremówkę ubić na sztywno, w połowie dodając cukier puder. Wycisnąć na deser i udekorować kakao.
Smacznego!

Gingerbread tiramisu
6 portions

ingredients for sponge:
- 4 eggs
- 130 g sugar
- 90 g all purpose flour
- 25 g cocoa powder
- 3/4 teaspoon cinnamon
- 1/4 teaspoon ginger
- 1/8 teaspoon cardamon
- 1/8 teaspoon nutmeg
- 1/8 teaspoon cloves
- 1.4 teaspoon baking powder

Preheat oven to 180 C. Line rectangle form (approx. 25-35 cm) with baking paper.
Sift flour, baking powder, cocoa powder and all spices to the bowl, set aside.
Separate yolks from whites. Beat whites into stiff peaks with pinch of salt. Gradually add sugar mixing until get thick and glossy foam. Add yolks one at a time and mix until incorporated. Add dry ingredients and stir with spatula until combined.
Pour batter into the baking form and take into the preheated oven, bake 15 minutes, remove from the oven and set aside to cool. Next cut circles with one of the serving glass. You should have 12 circles.

ingredients for cheese mass:
- 3 eggs
- 100 g sugar
- 250 g mascarpone
- 1/2 teaspoon cinnamon
- 1/8 teaspoon cardamon
- 1/8 teaspoon ginger
- 1/8 teaspoon nutmeg
- 1/8 teaspoon cloves

Separate yolks from whites. Beat yolks with sugar until white and fluffy. Gradually add mascarpone mixing all the time. Add all spices and mix again. Beat whites until stiff peaks with pinch of salt. Partially add to the mass and stir with spatula until incorporated.

ingredients for soaking:- double espresso
- 25 ml dark rum

- 200 g heavy cream
- 1 tablespoon icing sugar

Mix together coffee and rum.  Soak generously all sponges with coffee. First add one sponge to the serving glass, then add two tablespoons of mass. Next put second sponge and cover everything with cheese mass. Set aside in the fridge at least couple of hours until set but best overnight.
Beat heavy cream until stiff, add icing sugar in the middle of mixing. Pipe whipped cream on the top and sprinkle with cocoa powder.
Enjoy!





piątek, 13 marca 2015

Klasyczna babka marmurkowa

Babka marmurkowa

Classic marble bundt cake, for English scroll down
 

Zanim znalazłam w końcu przepis na tą, idealną babkę marmurkową, narobiłam się jej w kuchni, jak nigdy. Przy każdym przepisie coś było nie tak. Albo za twarda, albo za dużo kakao, albo zakalec albo za sucha. Stwierdziłam już nawet pewnego dnia, że to chyba przeklęte ciasto i nigdy nie wyjdzie mi takie, jakie oczekuję. Na szczęście w ręce wpadła mi stara książka z przepisami i odczarowała zły urok rzucony na babkę marmurkową. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie zmieniła przepisu i... właściwie zmieniłam prawie wszystko; D To jest jednak nieważne. Ważne jest, że w końcu upiekłam babkę, która nie była ani za sucha ani za twarda ani nie zakalcowata a po prostu pyszna. U mnie w domu są ogromni fani tego ciasta, więc kiedy oznajmiłam, że zrobiłam babkę marmurkową idealną do końca dnia został jeden kawałek.
Polecam Wam ją na zbliżającą się Wielkanoc, trzeba rozpocząć już małe przygotowania, a przynajmniej porozglądać się za przepisami na wypieki, mam nadzieję, że ten będzie dla Was jednym z nich: )

Babka marmurkowa
forma 21 cm z kominem

składniki:
- 300 g mąki pszennej luksusowej
- 200 g miękkiego masła
- 150 g cukru
- 1 łyżka cukru waniliowego
- 4 jajka
- 1 łyżka kakao
- 90 ml mleka
- 2 łyżki rumu/ koniaku
- 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia

Mąkę przesiać do miski z proszkiem do pieczenia i odstawić. Białka oddzielić o żółtek.
Masło utrzeć z cukrami na bardzo jasną i puszystą masę. Cały czas miksując dodawać żółtka, jeden po drugim dopiero po tym, jak poprzednie zostanie dobrze wmiskowane.
Następnie do ciasta na przemian dodawać mleko i suche składniki, rozpoczynając i kończąc na dodawaniu suchych.

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli i dodać do masy partiami i delikatnie, żeby nie uszkodzić piany.
Piekarnik nagrzać do 190 stopni- grzanie góra- dół. Kakao wymieszać z alkoholem.
Do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą formy dodać 2/3 ciasta. Do 1/3 ciasta dodać kakao i szybko wymieszać po czym położyć na jasne ciasto, widelcem zrobić parę esów floresów. Tak przygotowaną babkę wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 50- 60 minut do suchego patyczka. Gotowe ciasto wyjąć z piekarnika i ostudzić.
Smacznego!

Classic marble bundt cake
21 cm bundt cake

ingredients:
- 300 g all purpose flour
- 200 g butter in room temperaturę
- 150 g sugar
- 1 tablespoon vanilla sugar
- 4 eggs
- 90 ml milk
- 1 tablespoon cocoa powder
- 2 tablespoons rum
- 1 1/2 teaspoons baking powder

In a bowl sift flour with baking powder and set aside. Separate egg whites from the yolks. Beat butter with sugar until light and fluffy. Gradually add yolks one a time, mixing to well combined. Alternately add flour and milk, starting and finishing with dry ingredients. Mix just until combined. Do not overmix!
Beat egg whites with a pinch of salt until stiff peaks, gradually add to the cake mass to not destroy the foam.
Preheat oven to 190 C degrees. Combine cocoa powder with rum.
Butter and sprinkle with bread crumbs the bundt pan and add 2/3 batter. To remaining batter add cocoa mixture and stir just until combined. Pour the black batter over the top of white batter. Make a murbles with a fork. Put pan into the preheated oven and bake 50- 60 minutes until a toothpick inserted into the center of the cake comes out clean. Remove from the oven, cool completely and turn out from the pan.
Enjoy!





środa, 2 października 2013

Kwintesencja czekoladowego tortu

Tort rumowo- czekoladowy



Miał być z czekoladą. Tylko tyle powiedziała mi K., kiedy zapytałam ją, jaki tort by chciała na urodziny. 
Skoro z czekoladą to z czekoladą i postanowiłam wspiąć się na wyżyny najbardziej czekoladowych tortów w życiu i zrobić jej coś NAPRAWDĘ czekoladowego.
Mam dużo złych wspomnień z amerykańskimi przepisami, dlatego z wielkim dystansem patrzyłam na przepis Marthy Stewart. Pomyślałam sobie jednak, że to przecież Martha Stewart, a jej można zaufać. I bardzo dobrze zrobiłam. Ciasto wyszło bez najmniejszych problemów. Wyrosło po wyznaczonym czasie, nie opadło, nie było zakalca, a co najważniejsze- było niesamowicie ciemne. Tak ciemne, że aż nie potrafiłam się nadziwić; D Krem również wyszedł bez żadnych problemów, gęsty, trzymający się ciasta- wszystko wyszło tak, jak chciałam.
Przepis na ten tort jest naprawdę bardzo prosty i wcale nie absorbujący nie wiadomo ile czasu, bo wkładając ciasto do piekarnika w spokoju można zrobić krem, wsadzić go do lodówki, żeby trochę stężał i jeszcze wypić kawę.
A efekt? No cóż. Czekoladowa miłość. Jest pyszny< tak podjadałam podczas robienia...; D>. Słodki ogromnie czekoladowy, zapychający, ciężki, ale czy takie właśnie nie powinny być torty? Mają być najsłodszym zwieńczeniem urodzinowego przyjęcia, czymś, po czym już nic się nie zje; D Nieskromnie powiem, że wszyscy, którzy tortu próbowali byli zadowoleni. Tak więc ja też byłam.
A pani Stewart będę ufać częściej; )

Tort czekoladowo- rumowy
tortownica o średnicy 21 cm

składniki na ciasto:
- 100 g kakao- 3/4 szklanki
- 240 g mąki tortowej- 1 i 1/2 szklanki
- 300 g cukru- 1 i 1/4 szklanki
- 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 łyżeczki soli
- 3/4 szklanki maślanki
- 200 ml- 3/4 szklanki ciepłej wody
- 2 jajka
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Piekarnik nagrzać do 180 stopni.
Boki tortownicy wysmarować masłem a na spód położyć papier do pieczenia, wypuszczając go poza obręcze tortownicy, tym samym mocno zaciskając go w środku.
Mąkę, kakao i cukier puder przesiać do miski, dodać pozostałe suche składniki i dobrze wszystko wymieszać.
Do suchych składników dodać jajka, maślankę, wodę i zacząć miksować do uzyskania gładkiej i gęstej, ale lejącej masy- ok 3 minut.
Do tortownicy wlać połowę masy, wsadzić do piekarnika i piec ok 35 minut, aż patyczek wbity w środek będzie suchy.Po tym czasie wyjąć ciasto i wystudzić przez chwilę. Zdjąć obręcz, przewrócić ciasto do góry nogami, zdjąć spód tortownicy i papier do pieczenia i zostawić do wystudzenia.
Z drugą połową masy zrobić dokładnie to samo- jeśli macie dwie tortownice, możecie piec ciasto jednocześnie, ja musiałam podzielić tę czynność na dwa razy.
Gotowe blaty ciasta CAŁKOWICIE wystudzić. To bardzo ważne, bo kiedy ciasto będzie nawet odrobinę letnie, krem się rozpłynie.

składniki na krem:
- 300g cukru pudru- 1 i 3/4 szklanki  
- 30 g kakao- 1/4 szklanki
- 180 g kremowego serka- ja użyłam zwykłego naturalnego firmy Turek
- 170 g miękkiego masła
- 270 g gorzkiej czekolady
- 3/4 szklanki śmietany 12% gęstej
- 50 ml rumu

Cukier puder i kakao przesiać do miski.
Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i wystudzić.
Masło ubić z kremowym serkiem do uzyskania gładkiej i jasnej masy- ok 3 minut na wysokich obrotach miksera. Do ubitej masy partiami dodawać mieszankę cukru pudru i kakao i miksować do połączenia się składników. Do masy bardzo powoli wlewać roztopioną i wystudzoną czekoladę cały czas miksując. Na samym końcu dodać śmietanę i zmiksować do połączenia się składników.
Krem odstawić na do lodówki żeby trochę stężał.

Składniki na dekorację i nasączenie:
- 4 kostki pokrojonej na mniejsze kawałki gorzkiej czekolady
- 3 ptasie mleczka
- 2- 3 rurki z nadzieniem orzechowym
- 6 małych rurek czekoladowych
- 2 pryncypałki
- 1 łyżka syropu rumowego z cytrynek
- odkrojone i pokruszone kawałki ciasta

Złożenie tortu
Zimne blaty ciasta przełożyć z powrotem do pozycji w jakiej się piekły- tak żeby dół był teraz na górze. Z jednego blatu ciasta- z tego, który jest bardziej wypukły, odkroić wierzch, aby go wyprostować. Odkrojone ciasto zachować. Syropem rumowym nasączyć blat ciasta, który został przycięty, następnie nałożyć 1/3 kremu. Położyć na krem drugi blat ciasta i resztę kremu rozsmarować na bokach i wierzchu tortu- ja nie zużyłam całego kremu- wychodzi go dosyć sporo. Paski na bokach tortu uzyskałam poprzez wypukłą część łyżeczki, którą zrobiłam wzory przeciągając ją od dołu do góry po kremie.
Na wierzch rozkruszyć odłożone ciasto, ptasie mleczko przekroić na pół a rurki i pryncypałki na 3 kawałki. Wszystkimi składnikami dekoracji udekorować wierzch tortu.
Smacznego!











Bardzo chciałam Wam pokazać, jak wygląda w przekroju, jednak był to prezent i z tego oczywistego powodu  nie mogłam go rozkroić. Wygląda właściwie tak samo, jak tutaj, jednak moje ciasto było ciemniejsze, co możecie zauważyć na dekoracji. Wyszło naprawdę cudownie ciemne.

źródło- marthastewart.com
źródło przepisu z moimi zmianami: klik klik

piątek, 13 września 2013

Powidła te zwyczajne i te z czekoladą

Powidła śliwkowe i czekośliwka



Skoro wpadłam w wir robienia przetworów, tego nie mogło zabraknąć. Moje ukochane owoce w słoiku. Powidła śliwkowe to mój zdecydowany faworyt, po prostu uwielbiam! Z ciepłymi grzankami, albo naleśnikami czy placuszkami...
Rozwodzić się nad smakiem powideł chyba nie muszę, bo, jeśli ktoś lubi to będzie wiedział jakie domowe muszą być smaczne. Moje powidła są kwaskowate, bo użyłam mało cukru. Wprawdzie śliwki miałam bardzo dojrzałe, ale jednak ta goryczka pozostała. Chciałam w ogóle zrezygnować z cukru, jednak zdecydowanie powidła byłyby za kwaśne:)
Nie mogłam też pominąć wersji z czekoladą, która jest...idealna. Czekośliwka jest przepyszna. Połączenie śliwek i czekolady jest mistrzowskie.

Powidła czekoladowe i czekośliwka
łącznie- 9 słoiczków różnej objętości

składniki na powidła:
- 2 kg wydrylowanych słodkich śliwek
- 100 g cukru

składniki na czekośliwkę:
- 2 kg wydrylowanych słodkich śliwek
- 100 g cukru
- 2 łyżki kakao
- 100 g gorzkiej czekolady
- 2 łyżki rumu
- 2 łyżki gorącej wody

Do dwóch osobnych sporych garnków dodać śliwki, do jednego na powidła, do drugiego na czekośliwkę.
Wsypać odpowiednią ilość cukru do każdego i smażyć na bardzo wolnym ogniu ok 4 godzin, aż masa będzie gęsta, co jakiś czas mieszając- śliwki mają to do siebie, że lubią się przypalać. 
Do śliwek na czekośliwkę na końcu smażenia dodać połamaną gorzką czekoladę. Rum wymieszać z wodą i kakao i również dodać do śliwek. Wszystko dokładnie wymieszać. Powidła zaczną robić się gęstsze.
Po tym czasie powidła i czekośliwkę przelać do gorących, wyparzonych słoików, zakręcić wyparzonymi zakrętkami i pasteryzować 15- 20 minut od zagotowania wody.
Więcej na temat pasteryzacji i przygotowania słoików znajdziesz tutaj.
Smacznego!






środa, 4 września 2013

Ananasowe przetwory i początek współpracy

Dżem ananasowy z rumem



Na śmierć zapomniałam o tym dżemie. Robiłam już go w lipcu, ale przez ten czas tyle rzeczy wydarzyło się w mojej kuchni, że nie miałam czasu go upublicznić. Ale w końcu znalazłam skrawek czasu i miejsca, żeby o nim napisać.
Na zrobienie dżemu ananasowego natchnęła mnie moja koleżanka ze studiów. Sam owoc lubię, ale nie jem go zbyt często, sama nie wiem dlaczego: ) Postanowiłam, że wsadzenie go do słoików będzie dobrym pretekstem do częstszego sięgania po ananasa, może nie w formie dużego owocu, a właśnie schowanego w słoiku do na przykład przyjemnego śniadania.
Rum właściwie nasunął mi się dopiero, kiedy smażyłam już dżem, pomyślałam, że to musi być świetne połączenie i nutka alkoholu nikomu nie zaszkodzi. Nie myliłam się, dżem ma bardzo ciekawy smak, oczywiście nie przesadzony, alkoholu nie jest dużo, więc bez obaw, jednak rum nadaje mu taki inny aromat, bardzo przyjemny.
Oczywiście można zrobić dżem bez rumu, jednak z rumem jest o wiele ciekawszy w smaku: )

Dżem ananasowy z rumem
3 słoiczki po 280 g

składniki:
- 1.3 kg ananasa <już obranego>, ja kupiłam 2 spore ananasy
- 150 g cukru lub więcej do smaku, mój dżem był kwaskowaty
- trochę wody
- sok z jednej limonki
- 50 ml rumu

Ananasa obrać i pokroić w kosteczkę. Do sporego garnka nalać tyle wody, żeby zakrywała jedynie dno. Wsadzić ananasa, zasypać cukrem i dodać sok z limonki. 
Wszystko smażyć ze sobą ok 2.5 godziny, aż ananas się rozpadnie i dżem będzie gęsty.
Chwilę przed końcem smażenia dodać rum i zamieszać.
Dżem włożyć do wyparzonych słoiczków, dobrze zakręcić suchymi i wyparzonymi zakrętkami i pasteryzować ok 15- 20 minut od zagotowania wody.
Więcej na temat pasteryzacji i przygotowania słoików znajdziesz tutaj.
Smacznego!

Kiedy przyszłam dzisiaj do domu, zastała mnie miła niespodzianka. Właśnie przyszła do mnie paczka z Anielskich Przysmaków w ramach mojej współpracy z tą firmą. Na widok paczki bardzo się ucieszyłam, oczywiście chwilę po tym niedbale rozdarłam pakunek i z uśmiechem na twarzy wyciągałam moje zamówienie: )
Trudno było mi wybrać, ale w końcu postawiłam na syrop waniliowy, sok z aronii,  miód z cynamonem i cytrynki w rumie z cynamonem< te dwa ostatnie nie budzą chyba u Was wątpliwości, dlaczego zostały zamówione; D>
Nic mi nie zostało, jak tylko próbować i smakować< miód już otwarłam: D>
Więcej o produktach już niebawem: )










Zapasy na zimę - I edycja 2013

niedziela, 26 maja 2013

Róże dla mamy.

Tort różany




Dzień mamy trzeba uczcić. Bardziej lub mniej skromnie, ale trzeba. To one rozpoczęły kształtowanie naszego charakteru, osobowości i tego, jak dzisiaj widzą nas inni. Są ważne, bardzo ważne.
Oczywiście, gdybym mogła, piekłabym jej torty codziennie, bo uwielbiam to robić. Jest z nimi czasem trochę roboty, ale efekt końcowy zawsze zachwyca, to w końcu tort: )
Pomysł na ten tort zobaczyłam- dosłownie w sklepie z przetworami, zdrową żywnością itp... Przeglądając przeróżnego rodzaju konfitury, dżemy, powidła, natrafiłam na konfiturę z płatków róży. Nigdzie indziej nie mogłam jej wcześniej znaleźć a tu nagle, w najmniej niespodziewanym miejscu, bo na dworcu w Katowicach< taaak tym pięknym dworcu, którym możemy się teraz chwalić, bo wygląda naprawdę światowo; D> jest. Pyszna konfitura z płatków róży. Oczywiście miała swoją cenę, też dosyć ładną, ale skoro dla mamy, to trzeba kupić. Konfitura jest niesamowita, bardzo intensywna w smaku i zapachu, już odrobina sprawia, że czujemy w ustach przyjemny słodki smak róży.
Kiedy już ją kupiłam, pomysł na tort przyszedł od razu, z różą i bitą śmietaną, nasączony rumem...
Moja mama już wiedziała, co się święci, jak stanęłyśmy na chwilę w sklepie i kupiłam więcej niż jeden kubeczek śmietany kremówki....; )
Tort jest bardzo puszysty-  to za sprawą bitej śmietany i biszkoptu, intensywny w smaku-  to za sprawą konfitury różanej, którą mocno czuć i przyjemnie słodki. Biszkopt jest miękki, sprężysty i absolutnie nie suchy.
Mama była zachwycona. A to najważniejsze: )

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Mamy dla wszystkich mam: )

Tort różany
tortownica o śr 18 cm

składniki na biszkopt:
- 4 duże jajka
- 130 g cukru
- 100 g mąki pszennej tortowej
- 25 g mąki ziemniaczanej
- 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia:
- szczypta soli

Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli. Następnie partiami dodawać cukier i nadal miksować do uzyskania bardzo gęstej i błyszczącej piany. Do piany dodać po jednym żółtku nadal miksując.
Mąkę pszenną, ziemniaczaną i proszek do pieczenia przesiać do miski.
Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni< termoobieg>
Kiedy żółtka dobrze połączą się z pianą, dodawać mąki partiami, za każdym razem mieszając delikatnie ale dokładnie drewnianą łyżką.
Boki tortownicy wysmarować masłem, na dno ułożyć papier do pieczenia. Gotowe ciasto wylać do tortownicy, wyrównać i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec przez ok 40 min do tzw. suchego patyczka< drzwiczki piekarnika uchylić dopiero po ok 35 min>.
Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i chwile ostudzić. Odpiąć obręcz tortownicy, kiedy biszkopt będzie przestudzony i położyć go do góry dnem, będzie wtedy płaski, bez wybrzuszeń. Wystudzony tort pokroić na 3 blaty. Ja biszkopt zrobiłam wieczorem poprzedniego dnia, żeby nazajutrz mieć mniej pracy.

*biszkopt powinien wyjść bez proszku do pieczenia, o ile białka z cukrem i żółtkiem są naprawdę dobrze ubite

Składniki na nasączenie biszkoptu:
- 50 ml rumu
- 75 ml wody
- 2 łyżeczki cukru

Wodę podgrzać w garnuszku, żeby była ciepła.
Do rumu dodać ciepłą wodę, cukier i wymieszać dokładnie do rozpuszczenia cukru< nie zużyłam całego ponczu do tortu>

pozostałe składniki:
- 600 g (600 ml) śmietany kremówki
- ok 120 g konfitury z płatków róży
- 1 płaska łyżka cukru pudru
- 2 łyżeczki żelatyny w proszku
- 4 pąki róży< u mnie jeszcze nie do końca rozwinięte>
- barwnik spożywczy< u mnie w proszku>, kolor amarantowy

Żelatynę zalać małą ilością gorącej wody, wymieszać i odstawić do wystudzenia
Śmietankę ubić na sztywną pianę z dodatkiem cukru. Kiedy śmietana będzie na wpół ubita dodać ciepłą żelatynę i kontynuować ubijanie. 
Następnie śmietanę podzielić na 3 części w proporcjach 2:1:1. Do mniejszych porcji bitej śmietany dodawać stopniowo barwnik spożywczy i ubijać krótko, żeby uzyskać odpowiedni kolor. Do jednej części dodać więcej barwnika, do drugiej mniej, tak, żeby powstały 2 różne odcienie różu.

Pierwszy blat biszkoptu położyć na paterę, nasączyć rumem, tak, żeby biszkopt był mokry, ale nie przemoczony. Następnie rozsmarować ok 1.5 kopiastej łyżeczki konfitury z róży, nie może być to gruba warstwa, ponieważ konfitura jest bardzo intensywna w smaku. Następnie nałożyć 1/3 części "białej" bitej śmietany i rozsmarować po całym blacie.
Położyć drugi blat, znowu nasączyć go rumem i rozsmarować konfiturę i następnie 1/3 części białej bitej śmietany. Położyć 3 blat i nasączyć go rumem.
Zaczynając od dołu i od najciemniejszego koloru, smarować boki bitą śmietaną, po czym wygładzać szpatułką. Następnie wziąć jaśniejszy odcień różu i rozsmarować go wyżej niż ciemny kolor, jednak tak, żeby trochę na niego nachodził, aby można było zrobić efekt ombre. Wygładzić szpatułką. Na koniec wziąć pozostałą część białej bitej śmietany i rozsmarować ją na wierzchu tortu a także na najwyższej części boków tortu. Wygładzić szpatułką. Jeśli są jakieś nierówności lub, kiedy widać biszkopt, uzupełnić bitą śmietaną i ponownie wygładzić. Ja zrobiłam jeszcze pionowe "paski" na torcie. Zaczynając od górnego koloru, robić drewnianą szpatułką lub płaskim narzędziem pionowe paski, wygładzając bitą śmietanę od dolnej krawędzi jednego koloru, przeciągając szpatułkę w górę i kończąc na górnej krawędzi tego samego koloru.
Posmarowany tort posypać płatkami róży.
Smacznego!
















Co mamy dla mamy? Dzień Matki - 22-29 maja 2013

wtorek, 30 kwietnia 2013

Rumowo. Kokosowo. Migdałowo.

Rumowe białe kule




Kiedyś wspomniałam w przepisie na mazurka z białą czekoladą, że musiałam zrobić kruchy spód od początku, ponieważ to pierwsze mi się rozkruszyło< z mojej winy oczywiście>. Rzecz jasna nic w kuchni nie ginie i nie ma mowy o zmarnowaniu tak dobrego kruchego ciasta.
Pierwszą rzeczą, która przyszła mi na myśl to zrobienie właśnie tych małych, ślicznych trufelek. Oczywiście już dawno zostały zjedzone, a ja kompletnie zapomniałam o tym przepisie, dlatego pojawia się tak późno. Na szczęście to uniwersalny przepis, więc można go zrobić w każdej chwili, wystarczy, że pokruszy Wam się np spód od tarty; )
Te małe kusicieli są pyszne, dość wyraźnie wyczuwalny rum tylko pogłębia ich słodki i kuszący smak, a niespodzianka w środku w postaci migdała sprawia, że chcemy więcej...i więcej: )
Przepis jest szybki i bardzo prosty, a samo robienie trufli sprawia duża przyjemność, więc, czego chcieć więcej?: )

Rumowe białe kule
24 sztuki

składniki:

-380 g kruchego ciasta< bez nadzienia, polewy, ma być suche ciasto>
- 3 łyżki ciemnego rumu
- 2 łyżki miodu <u mnie w formie skrystalizowanej>
- 2 łyżki kaszy manny
- 1/4 szklanki mleka <może się okazać, że trzeba więcej albo mniej>
- garść migdałów całych, obranych
- wiórki kokosowe do obtoczenia

Kruche ciasto kruszymy na drobny mak w dużej misce. Dodajemy miód, rum, kaszę manną i tyle mleka, żeby masa był klejąca, ale nie lejąca się< żeby z łatwością można było formować kulki>.
Wszystkie składniki dokładnie połączyć ze sobą w jedną, zwartą kulę.
Następnie odrywać po kawałku masy,  uformować kulkę wielkości orzecha włoskiego, spłaszczyć, na środek ułożyć migdała, zlepić i uformować kulkę jeszcze raz.
Uformowane trufelki obtaczać w wiórkach kokosowych.
Przechowywać w lodówce< wtedy są twarde, po długim leżeniu w temperaturze pokojowej, robią się miękkie, ale nie rozpadają się.>
Smacznego!







sobota, 13 kwietnia 2013

Spóźniony hołd dla czekolady

Ciastko z musem czekoladowo- rumowym, musem cytrynowym, ganache z mlecznej czekolady i listkiem z białej czekolady z migdałami.

 



Wczoraj był dzień, który uwielbia każdy, kto nie może oprzeć się czekoladzie. Dzień czekolady, najlepszy, najpyszniejszy, najpiękniejszy... Nie mogłam odpuścić takiej okazji, żeby nie zrobić czegoś, co mogłoby w pełni oddać moje uwielbienie do każdego rodzaju czekolady, dlatego wykorzystałam trzy podstawowe+ kakao. 
Niestety nie mogłam wczoraj opublikować tego posta, dlatego trochę jestem spóźniona, ale na czekoladę zawsze znajdzie się czas< nawet, jeśli byłby to środek nocy: )>
Deser, który przygotowałam jest chyba najbardziej elegancki, jaki kiedykolwiek było mi dane zrobić. Wygląda naprawdę imponująco i zazwyczaj nie jestem skłonna do wszelkiego rodzaju zarozumialstwa i braku skromności, ale w tym wypadku muszę przyznać, że ten deser rzucił mnie na kolana: )
Pyszny kakaowy spód, rumowy czekoladowy mus, orzeźwiający, soczysty środek, słodkie i mleczne ganache i chrupiący i aksamitny wierzch. Połączenie tak intensywne i tak obłędne, że nawet największy sceptyk będzie zachwycony: )
Mus cytrynowy nadaje deserowi orzeźwienia i bez niego, przynajmniej dla mnie, ciastko byłoby za słodkie.
Inspiracją wizualną był dla mnie ten blog, jednak nie korzystałam z przepisu, który podaje autorka, zachwyciła mnie kompozycja i zdjęcia, które są przepiękne. Oczywiście mnie wyszło bardziej pokracznie, ale i tak jestem z siebie zadowolona: ) Co do reszty, szukałam na przeróżnych blogach a mus cytrynowy w zasadzie zrobiłam z głowy: )
Polecam Wam bardzo gorąco ten deser, jeśli  na przykład chcecie zachwycić gości na imprezie, efekt gwarantowany: )

Ciastko czekoladowe z musem czekoladowo- rumowym, musem cytrynowym, ganache z mlecznej czekolady i listkiem z białej czekolady i migdałami
forma 24x24 cm

składniki na spód:
- 4 jajka, oddzielnie żółtka i białka
- 150 g cukru pudru
- 50 g kakao-
- szczypta soli

Żółtka utrzeć z przesianym cukrem pudrem na bardzo gęstą i jasną masę, czyli na kogel mogel. Dodać przesiane kakao i delikatnie zmiksować< uważać, żeby kakao podczas miksowania nie było w całej kuchni: )>. Masa stanie się bardzo gęsta.
W drugiej misce ubić białka na sztywną pianę razem ze szczyptą soli. Białka powinny być błyszczące i podczas odwracania miski z białkami do góry nogami powinny utrzymać się w misce.
Białka dodawać partiami do masy czekoladowej. Radzę, żeby pierwszą łyżkę białek wmieszać dosyć żwawo w masą czekoladową, żeby ją rozluźnić, ponieważ jest bardzo gęsta. Kolejne łyżki białka wmieszać już bardzo delikatnie. Masa zacznie robić się coraz bardziej puszysta.
Piekarnik nastawić na 180 stopni< u mnie termoobieg>.
Blaszkę wysmarować masłem, pierwszy arkusz papieru do pieczenia obciąć w ten sposób żeby jego krótszy bok miał taką samą długość, co forma do pieczenia, włożyć go do formy i dłuższe boki zagiąć, żeby nam nie przeszkadzały. Będą nam one później potrzebne więc ich nie obcinajcie! To samo zrobić z drugim arkuszem papieru do pieczenia, spód arkusza, który jest już w formie wysmarować masłem i nałożyć na niego drugi arkusz, tak, żeby zakrył pozostałe dwa boki formy. Jest to ważne, ponieważ łatwiej będzie później wyjąć deser.
Ciasto wlać do formy, wyrównać i piec 40 min. Po tym czasie wyjąć z piekarnika, pozostawić na chwile, żeby ostygło, a następnie bardzo ostrożnie wyjąć z formy. Ciasto wyrównać, jeśli są jakieś nierówności, odkleić papier do pieczenia, odwrócić do góry nogami, tak, żeby na górze była część, do której był przyklejony papier do pieczenia i pozostawić do całkowitego wystygnięcia.
Formę uzupełnić o jeden arkusz do pieczenia, który został wyjęty podczas przekładania ciasta na blat kuchenny. Ciasto włożyć z powrotem do formy,tak, jak leżał na blacie, czyli na górze jest część, do której przyklejony był papier do pieczenia.

składniki na mus czekoladowo- rumowy:
- 100 g gorzkiej czekolady
- 100 g masła
- 100 g cukru
- 3 duże jajka
- 1 łyżka kakao
- 2 łyżeczki żelatyny
- 40 ml + 3 łyżki wody
- 40 ml rumu

Czekoladę połamać na małe kawałki, Masło pokroić na kwadraciki. W kąpieli wodnej roztopić masło i czekoladę, mieszając bardzo często.
Żelatynę namoczyć w 3 łyżkach zimnej wody i odstawić do napuszenia.
Jajka sparzyć. Następnie Oddzielić żółtka od białek.
Żółtka połączyć z kakao i ostudzoną< letnią> czekoladą Wymieszać bardzo energicznie trzepaczką, żeby nie powstały grudki.
Żelatynę rozpuścić w rondelku w 40 ml wody i rumie, chwilę podgrzewając.
Białka ubić na sztywną pianę, następnie partiami dodawać cukier, łyżka po łyżce. Po dodaniu ostatniej partii cukru, miksować przez 2-3 minuty. Piana powinna być bardzo gęsta i błyszcząca.
Ostudzoną żelatynę dodać do masy czekoladowo- żółtkowej, a następnie dodawać partiami białka bardzo delikatnie mieszając. Na początku masa będzie bardzo rzadka i myślałam, że nic z tego, jednak po dodaniu wszystkich białek robi się puszysta i w lodówce spokojnie, już po 15 minutach była gęsta i tężała.
Kiedy wszystkie białka wymieszacie z masą czekoladową cały mus przelać do formy z ciastem i wstawić do lodówki na przynajmniej godzinę do stężenia.

składniki na mus cytrynowy:
- sok z dwóch dużych cytryn
- skórka z dwóch dużych cytryn< tylko żółta część>
- 3 duże jajka
- 6 łyżek cukru
- 2 łyżeczki żelatyny
- 3 łyżki zimnej wody

Żelatynę namoczyć w 3 łyżkach zimnej wody. Ostawić do napuszenia.
Jajka sparzyć. Następnie oddzielić żółtka od białek.
Żółtka utrzeć z 3 łyżkami cukru na kogel mogel. Białka ubić na sztywną pianę, następnie dodać pozostałe 3 łyżki cukru partiami, ciągle miksując. Piana z białek będzie lżejsza od tej, która została dodana do musu czekoladowego.
Sok z cytryny razem ze skórką i napuszoną żelatyną podgrzać do rozpuszczenia żelatyny, ostudzić.
Ostudzony sok połączyć z koglem moglem. Następnie dodawać do masy partiami białka bardzo delikatnie mieszając. Nie radzę używać miksera lepiej zrobi to drewnianą lub sylikonową łyżką. Masa podobnie, jak wyżej będzie bardzo rzadka na początku, po dodaniu całych białek będzie jednak puszysta, ale nadal niezbyt gęsta.
Mus wyłożyć na stężony mus czekoladowy. Mus czekoladowy musi być dobrze schłodzony i "twardy", żeby nie dopuścić do zlania się obydwu mas. Wstawić do lodówki na całą noc lub przynajmniej na 2 godziny.

składniki na ganache z mlecznej czekolady:
- 200 g mlecznej czekolady
- 350 g śmietanki kremówki 30%
Czekoladę bardzo drobno posiekać i wrzucić do miski. Śmietankę wlać do garnka z grubym dnem i gotować. Kiedy zacznie się gotować, natychmiast zdjąć z ognia i wlać do miski z czekoladą. Odczekać chwilę, a następnie mieszać rózgą do połączenia się śmietanki i czekolady. Odstawić do ostudzenia, a później do lodówki na całą noc, aby masa mogła dobrze zgęstnieć.
Na następny dzień wyjąć masę i ubić, jak śmietankę kremówkę, aby masa nabrała puszystości.

składniki na listki z białej czekolady:
- 150 g białej czekolady
- 100 g posiekanych migdałów

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, a następnie na papierze do pieczenia zrobić za pomocą grubego pędzla listki czekoladowe wielkości mniej więcej, jak Wasze ciastko. Ja podzieliłam je na 12 części. Warto zrobić sobie na zastygłym już musie cytrynowym, delikatne linie nożem, żeby wiedzieć ile części chcemy uzyskać z ciasta. Wtedy będziemy wiedzieć ile listków przygotować. Nie mogą być zbyt cienkie, bo się pokruszą.
Na czekoladowe "mazy" ułożyć posiekane migdały i wstawić do lodówki do stwardnienia. Nie trzeba robić tego dzień wcześniej, jednak ja wolałam zrobić to od razu, żeby nazajutrz przygotować tylko ubite ganache i móc dekorować ciastko.

Na następny dzień, kiedy wszystko będzie bardzo dobrze schłodzone ubić ganache, wyciągnąć listki czekoladowe i odlepić je od papieru do pieczenia.
Ciasto bardzo ostrożnie wyjąć z formy, ja pomogłam sobie szeroką łyżką do naleśników, ale najpierw upewniłam się, że żaden z boków deseru nie przylega do formy. Jeśli przylegał, oddzielałam go ostrożnie nożem, tak, żeby nie za bardzo uszkodzić mus.Będzie to bardzo ciężkie zadanie, ale powinno się udać. Pomocne są również wystające boki papieru do pieczenia, za które również można chwycić.
Ciasto pokroić na mniejsze kawałki. Ja zrobiłam to w ten sposób, że najpierw podzieliłam ciasto na pół, następnie te połówki podzieliłam na trzy równe kwadraty i te kwadraty przedzieliłam jeszcze na pół. Musiałam niektóre kawałki trochę poprzycinać, żeby uzyskać równe linie, ponieważ moja forma ma wyprofilowane boki na zewnątrz i było więcej musu na górze niż na dole.
Ciasto należy kroić bardzo ostrożnie, ostrym nożem. Za każdym razem po wyciągnięciu noża z ciasta należy przecierać go wilgotną ściereczką.
Ubite ganache przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać wzory na musie cytrynowym. Ja nie użyłam żadnej tylki tylko przymocowałam mniejszy adapter< łącznik> do tylek i dekorowałam.
Na udekorowane ciastka ułożyć listek z białej czekolady. Można przybrać listkiem mięty.
Trochę jest z tym roboty, ale warto: )
Smacznego!








Cytrynowe wypieki