piątek, 13 listopada 2015

Enchiladas po meksykańsku z kurczakiem

Enchiladas po meksykańsku z kurczakiem

Mexican chicken enchiladas, for English scroll down


To danie należy do tych baardzzoo rozgrzewających, a to za sprawą sosu, który jest tylko dla tych, co lubią mocno przyprawione dania. I tak zmniejszyłam ilość chili w przepisie, bo w oryginale były 3 łyżeczki (sic!) chili, a już przy 1.5 sos jest naprawdę ostry. Radzę więc najpierw dodać 1/2 łyżeczki i sukcesywnie zwiększać, żeby po prostu nie przesadzić. Ja lubię ostre potrawy i mnie sos bardzo smakował, dla mojej mamy jednak był za ostry;)  Uwierzcie mi, taki sos od razu rozgrzeje Was do czerwoności; )

Enchiladas po meksykańsku z kurczakiem
ok 5 porcji

składniki na sos:
- od 1/2 do 2 łyżeczek chili w proszku- ja dałam 1.5 (uważajcie z dodawaniem chili, sos jest bardzo ostry, kiedy doda się do niego więcej niż 1 łyżeczkę chili, najlepiej zacząć od 1/2 i potem stopniowo dodawać)
- 1 łyżeczka papryki słodkiej
- 1 papryczka pepperoni suszona
- 1/2 łyżeczki ostrej papryki wędzonej
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- 2 łyżki mąki pszennej
- 1 łyżeczka suszonego oregano
- 1/4 łyżeczki mielonego kuminu
- 1/4 łyżeczki soli
- 500 ml bulionu drobiowego

Na patelni rozgrzać oliwę, dodać mąkę i smażyć chwilę, uważając, aby się nie przypaliła. Dodać przyprawy i bulion, gotować wszystko do uzyskania gęstego sosu- ok 10- 15 minut. Chili należy dodawać sukcesywnie, aby nie przesadzić z ostrością.

pozostałe składniki:
- 700 g piersi z kurczaka- waga po obraniu
- 10 dużych tortilli
- 1 cebula
- sól, pieprz
- 1 puszka czerwonej fasoli
- 1 mała puszka kukurydzy
- 300 g sera żółtego, startego na grubych oczkach
- natka pietruszki do podania

Cebulę i kurczaka pokroić w kostkę. Mięso przyprawić odrobiną soli i pieprzu. Na patelni rozgrzać 1- 2 łyżki oliwy, wrzucić cebulę i smażyć do zeszklenia. Następnie dodać kurczaka i smażyć 5- 7 minut aż zmieni kolor.
Piekarnik nastawić na 160 C- termoobieg, duże naczynie do zapiekania wysmarować masłem i odstawić na później.
Na każdą tortillę rozsmarować 2 łyżki sosu, dodać kurczaka, fasolę, kukurydzę i trochę startego sera. Całość zwinąć w rulon i ułożyć w formie do zapiekania. Wszystkie trtille polać jeszcze sosem i posypać serem. Enchiladas wstawić do piekarnika i piec 10 minut w 160 C, następnie zwiększy temperaturę do 180 C i piec kolejne 10 minut. 
Gotowe enchiladas posypać natką i podawać.
Smacznego!

Mexican chicken enchiladas
5 portions

ingredients for sauce:
- from 1/2- 2 teaspoon chili powder, depending on preference, I used 1.5 teaspoons
- 1 teaspoon sweet paprika
- 1 small dried pepperoni
- 1/2teaspoon hot smoked paprika
- 2 tablespoons canola oil
- 2 tablespoons all purpose flour
- 1 teaspoon dried oregano
- 1/4 teaspoon ground cumin
- 1/4 teaspoon salt
- 500 ml chicken stock

Heat canola oil on a frying pan over medium heat, add flour and fry for a minute. Be careful to not burn the flour! Next add spieces and stock and cook until thickened- about 10- 15 minutes. Best is to add chilli, beginning from 1/2 teaspoon and adding more if needed.

remaining ingredients:
- 700 g boneless and skinless chicken breast
- 10 big tortilla wraps
- 1 onion
- salt, pepper
- 1 can red kidney beans
- 1 small can sweet corn
- 300 g coarsely grated cheese
- parsley to decorate

Cut onion and meat into cubes. Season chicken with salt and pepper and set aside for later. 
Heat 1- 2 tablespoons olive oil in a frying pan over medium heat, add onion and fry intil glossy, then add chicken and fry until the chicken has changed a colour- about 5- 7 minutes. Remove from the stove and set aside.
Meanwhile prehet oven to 160 C. Butter a big casserole dish and set aside. Spread 2 tablespoon sauce over each tortilla, add chicken, beans, corn and grated cheese into the tortilla, wrap and add into the prepared casserole dish. At the end pour remaining sauce overt the tortillas and sprinkle with cheese. Take into the preheated oven and bake 10 minutes, then increase temperature to 180 C. and bake nother 10 minute. Remove from the oven, sprinkle ith prsley nd serve.
Enjoy!




środa, 11 listopada 2015

Dzień z życia Warszawy

 Od zawsze miałam dość sceptyczne podejście do Warszawy, nigdy mnie nie zachwycała, co więcej była mi w zupełności obojętna. Ten warszawski glam nigdy mnie nie pociągał i nie nawet przez myśl nie przeszło mi, żeby związać z tym miastem swoją przyszłość. Nie wiem, skąd wziął się mój dystans do Warszawy, może z wszechobecnych stereotypów, które owijają to miasto lub po prostu z braku poczucia współprzynależności do Warszawy i jej mieszkańców. W życiu jednak różnie bywa, poznajemy nowych ludzi, otwieramy inne drzwi w naszym życiu, poszerzamy horyzonty i dzisiaj to odległe niegdyś mi miasto nagle zaczęło się przybliżać. Nie chcę jednak zabrzmieć, jak podekscytowana amatorka, która pojechała do stolicy i zaczęła się nią zachwycać. Nie, zupełnie nie. Warszawa nadal nie robi na mnie wielkiego wrażenia i obserwując swoim skromnym okiem życie jakie wiedzie, zdecydowanie uważam, że ja chyba tam nie pasuje. Znalazły się jednak pewne powody, które dopuszczają myśl, że kiedyś, być może to właśnie tam zagrzeje swoje miejsce. Być może, bo absolutnie nic na tą chwile nie jest pewne.
Możecie zadać mi dosyć proste pytanie- dlaczego w taką okropną pogodę decyduje się na wyjazd do stolicy? Odpowiedź jest dosyć prosta. Były dwa powody, które przekonały mnie do odwiedzenia Warszawy. Pierwszy, dość banalny- spotkanie. W końcu, po wielu rozmowach udało mi się spotkać z Marcinem (www.krainasosny.pl). Tak długo zgadywaliśmy się na wspólne spotkanie, aż w końcu powiedziałam dobra, czas coś zrobić w tym kierunku. Po drodze ( i to jest drugi powód) napatoczyły się pewne warsztaty, w których mieliśmy okazję uczestniczyć. W tym momencie powinnam zachwalać, jak to w Warszawie organizuje się fantastyczne warsztaty cukiernicze. Niestety, nic takiego powiedzieć nie mogę, ponieważ byłam ogromnie rozczarowana tym, co przyszło nam na nich robić. Francuski mistrz cukiernictwa uczy mnie, jak cienko kroić owoce, uwaga sezonowe- mango, pitaja, kiwi, ananas- to przecież absolutnie sezonowe owoce. Gdybym miała przyjechać do Warszawy tylko na te warsztaty, byłabym co najmniej mocno zdenerwowana, bo nie tego oczekiwałam po temacie warsztatów. Jednak z racji tego, że nie mam w zwyczaju wyciągać wszelkich brudów na tym komentarzu poprzestanę. Było kiepsko i tyle;)
Resztę dnia spędziłam na zwiedzaniu centrum i jedzeniu pysznych rzeczy, które w drodze powrotnej nie pozwoliły mi się ruszać z fotela pociągu;) Jeden dzień na Warszawę to absolutnie za mało, zdążyłam zobaczyć jedynie namiastkę tego, co chciałam obejrzeć. Mam zatem kolejny powód, żeby wybrać się do niej ponownie, ale kiedy będzie cieplej. Naprawdę nie polecam listopadowych wycieczek- można mocno zmarznąć:)
Jak na razie z Warszawy wynoszę mieszankę przeróżnych odczuć od zadowolenia, przez zaskoczenie po rozczarowanie. Do następnego wyjazdu moje myśli będzie zaprzątać fantastyczna kremówka, z mnóstwem cudownego kremu i chrupiącym ciastem, ogromna bagietka z niezliczoną ilością dodatków i obiecany spacer po Wilanowie;)
Jak zwykle nie obyło się bez zdjęć, które mam nadzieje umilą Wam czas:)























wtorek, 10 listopada 2015

Chleb owsiano- gryczany na zakwasie z suszonymi śliwkami

Chleb owsiano- gryczany na zakwasie z suszonymi śliwkami

Oat and buckwheat sourdough bread with dried plums, for English scroll down


To kolejny chleb z kategorii tych, którym nie można się oprzeć. Uwielbiam suszone śliwki, więc chleb z ich dodatkiem nie miał prawa mi nie smakować. Za ich sprawą bochenek jest niezwykle wilgotny i długo utrzymuje świeżość, co więcej nadają mu fantastycznej słodyczy, która z powodzeniem świetnie łączy się ze słonymi dodatkami. 
Chleb jest dosyć konkretny, ale uwierzcie mi, na jednej kromce się nie zakończy;)

Chleb owsiano- gryczany na zakwasie z suszonymi śliwkami
keksówka o długości 30 cm. 

składniki:
- 200 g mąki owsianej
- 150 g mąki gryczanej
- 150 g mąki pszennej chlebowej
- 10 g soli
- 120 g suszonych śliwek
- 500 g wody

Śliwki pokroić na pół. Wszystkie składniki połączyć ze sobą w dużej misce, następnie przenieść do natłuszczonej i wysypanej otrębami żytnimi foremki. Chleb owinąć folią spożywczą i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce- powinien wyrosnąć niemal do boków foremki- u mnie zajęło to 4 godziny. 
W międzyczasie nastawić piekarnik na 240 stopni- grzanie góra- dół. 
Wyrośnięty chleb przełożyć do nagrzanego piekarnika i piec 15 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec kolejne 45 minut. Upieczony chleb wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego ostudzenia- najlepiej na całą noc.
Więcej informacji na temat przygotowania własnego chleba znajdziecie tutaj.
Smacznego!

Oat and buckwheat sourdough bread with dried plums
30 cm loaf pan

ingredients:
- 200 g oat flour
- 150 g buckwheat flour
- 150 g bread flour
- 10 g salt
- 120 g dried plums
- 500 g water

Cut plums in half, butter the loaf pan and sprinkle with rye brans. Add all ingredients into a bowl and stir to combine, then transfer into the prepared form, even with wet spoon, cover with a plastic foil and set aside to rise. The dough should rise to the edges of the form- my dough was rising for 4 hours. 
Meanwhile preheat oven to 240 C.
Tke the risen bread into the preheated oven and bake 15 minutes, then reduce temperature to 200 C. and bake another 45 minutes. Take the bread out from the oven and set aside to cool completely.
More informations about making homemade bread you can find here.
Enjoy!





niedziela, 8 listopada 2015

Kotleciki z groszku z suszonymi pomidorami i sosem sezamowo- limonkowym

Kotleciki z groszku z suszonymi pomidorami i sosem sezamowo- limonkowym

Green peas and dried tomatoes patties with sesame- lime sauce, for English scroll down


Moja mama miała swego czasu tendencję do kupowania groszku konserwowego przy okazji każdorazowych zakupów. Zapominała o tym, że kupiła go w tamtym tygodniu, argumentując, że na pewno zrobi sałatkę warzywną, a w rezultacie wcale jej nie robiła. I tak po ok miesiącu byłam w posiadaniu 4 puszek groszku konserwowego. Co z tym zrobić? A musiałam coś z nim zrobić, bo niepotrzebnie zalegał w szafce, w której i tak wszystko już się nie mieści. Postanowiłam zrobić kotleciki z jednej z puszek. Oczywiście kolor groszku w puszcze jest bardzo marny, jednak swoją strukturą pasuje idealnie, ponieważ jego mączysta konsystencja dobrze skleiła całość. Myślę, że z mrożonym lub świeżym groszkiem nie otrzymalibyśmy tego, choć warto spróbować i z tymi rodzajami;) Co więcej kotleciki zawierają w sobie mąkę kokosową, która zdecydowanie nadaje im wilgotnej struktury.
Kotleciki świetnie komponują się z dipem jogurtowym podkręconym świeżą natką, olejem sezamowym i orzeźwiającą limonką. W sam raz na szybki obiad;))

Kotleciki z groszku z suszonymi pomidorami
8 małych sztuk

składniki na sos:
- 180 g jogurtu naturalnego
- sok z 1/2 limonki
- 1 łyżeczka oleju sezamowego
- 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
- sól, pieprz do smaku

Wszystkie składniki wymieszać w misce i odstawić na później.

składniki na kotleciki:
- puszka groszku konserwowego odsączonego
- 1/2 małej cebuli
- 30 g mąki kokosowej
- 2 jajka
- 2- 3 suszone pomidory w oleju
- garść posiekanej mięty
- sól, pieprz, papryka wędzona ostra do smaku

Groszek rozgnieść praską do ziemniaków, cebulę i pomidory pokroić w drobną kostkę. Wszystkie składniki połączyć w misce do dobrego połączenia, chwilę odczekać i znowu wymieszać. Z masy formować kotleciki i smażyć na odrobinie tłuszczu z obydwu stron do zrumienienia. Kotleciki podawać z sosem.
Smacznego!

Green peas and dried tomatoes patties and sesame- lime sauce
8 little patties

ingredients for sauce:
- 180 g plain yogurt
- juice of 1/2 lime
- 1 teaspoon sesame oil
- 1 tablespoon fresh parsley, chopped
- salt, pepper to taste

Combine all ingredients in a bowl and set aside for later. 

ingredients for patties:
- 1 can green peas, drained
- 1/2 onion
- 30 g coconut flour
- 2- 3 dried tomatoes in oil
- 2 eggs
- handful of fresh mint, chopped
- salt, pepper, smoked hot paprika to taste

Finely cut onion and dried tomatoes, crush peas with a potato masher. Combine all ingredients in a bowl, set aside for a few second and stir again. Form little patties and fry on a little bit of butter until golden brown on each side. 
Serve with sauce.
Enjoy!




czwartek, 5 listopada 2015

Naleśniki owsiano- migdałowe z gruszką

Naleśniki owsiano- migdałowe z gruszką

Oat and almond crepes with pear, for English scroll down


Te naleśniki zrobiłam przede wszystkim dlatego, że nie miałam na tylu zmielonych migdałów, żeby zrobić ciasto, ale na tyle, żeby dodać je, jako dodatek do "czegoś". Tym czymś okazały się być naleśniki, swoją drogą bardzo smaczne naleśniki. Szczerze powiedziawszy uwielbiam je smażyć, we wszystkich wydaniach- każdy naleśnik mi smakuje. Oczywiście musi być dobrze usmażony a proporcje składników odpowiednio dobrane, ale nieważne z czym byłby naleśnik, dla mnie i tak będzie pyszny. Na tym chyba cała ich magia właśnie polega:) 

Naleśniki migdałowo- owsiane
ok 5 sztuk

składniki:
- 50 g mąki owsianej
- 50 g mielonych migdałów
- 40 g mąki pszennej 
- 250 ml mleka
- 1 jajko
- szczypta soli
- 1- 2 gruszki
- ulubione smarowidło do smarowania

Mąki połączyć razem ze sobą ze szczyptą sol i migdałami. W osobnej misce połączyć jajko z mlekiem, a następnie wlać do suchych składników. Całość dobrze wymieszać do powstania gładkiej  konsystencji. Na patelni rozgrzać odrobinę masła, po czym nalewać po chochelce masy i smażyć z obydwu stron. W międzyczasie pokroić gruszkę. 
Usmażonego naleśnika wysmarować kremem, a następnie ułożyć parę plasterków gruszki, całość zwinąć i podawać. 
Smacznego!

Oat and almond crepes with pear
5 crepes

ingredients:
- 50 g oat flour
- 50 g ground almonds
- 40 g all purpose flour
- 250 ml milk
- 1 egg
- pinch of salt
- 1- 2 pears
- favourite spread to serve

In a bowl combine flour, almonds and salt. In another bowli combine egg and milk, then pour into the dry ingredients and stir to combine. The batter should be smooth. Heat a small piece of butter on a frying pan over medium heat, pour 1/4- 1/3 cup batter into the frying pan and fry until golden on each side. Serve with spread and pears. 
Enjoy!




wtorek, 3 listopada 2015

Z cyklu poznajemy smaki wschodu: Żółte curry z dynią, cukinią i kurczakiem

Żółte curry z cukinią, dynią i kurczakiem

Pumpkin, zucchini and chicken yellow curry, for English scroll down


Kolejne danie nie tylko z mojego ulubionego cyklu, ale przede wszystkim z jednego z moich ulubionych rodzajów jedzenia: curry. Odkąd pamiętam uwielbiam gotować curry. Przede wszystkim dlatego, że są to dania niezwykle aromatyczne, które okraszone są mnóstwem fantastycznych przypraw. Poza tym curry robi się zazwyczaj w dosyć prosty sposób, wystarczy mieć wszystko pokrojone, potem wrzucić całość do woka czy dużego garnka i tyle, smak robi się sam:) 
Tym razem postawiłam na połączeni dyni, cukinii i kurczaka. Nie muszę Wam chyba mówić, jak wyszło:) Powiem jedno: uwielbiam curry;)

Żółte curry z kurczakiem, cukinią i dynią
ok 6 porcji

składniki:
- 500 g piersi z kurczaka, już obranej
- 450 g obranej dyni (ok 900 g nieobranej)
- 400 g cukinii
- 400 ml mleczka kokosowego
- 500 ml bulionu drobiowego
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- kawałek imbiry, tyle co czosnku
- sok z 1/2 limonki
- 1 łyżeczka curry w proszku
- 1/2 łyżeczki mielonego kuminu
- 1/4 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki kurkumy
- 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
- 1/4 łyżeczki mielonych nasion kolendry
- sól, pieprz do smaku
- ok 1/4 łyżeczki papryki ostrej wędzonej
- 1 łyżeczka żółtej pasty curry- lub mniej jeśli nie lubicie ostrych dań
- 1 łyżka mąki pszennej+ odrobina wody- opcjonalnie

- ryż basmati do podania( kawałek imbiry, 1 ząbek czosnku i liść laurowy do gotowania ryżu)

Curry, kolendrę, imbir, kumin, cynamon i kurkumę połączyć w misce, odstawić. 
Dynię, cukinię i kurczaka pokroić w większą kostkę, cebulę, czosnek i imbir w drobną. Kurczaka przyprawić solą, pieprzem oraz papryką wędzoną, odstawić na moment. W woku rozgrzać 2 łyżki oliwy, wrzucić kurczaka i smażyć na dużym ogniu ok 2 3 minuty. Kurczaka przełożyć na talerz i odstawić na później. W tym samym woku smażyć cebulę do zeszklenia, po chwili dodać imbir oraz czosnek, smażyć ok 30 sekund. Dodać wymieszane przyprawy i smażyć chwilę, aż zaczną pachnieć. Dodać cukinię oraz dynię i smażyć 2 minuty. Następnie wlać mleczko kokosowe, wodę i dodać pastę curry. Całość zagotować i gotować na wolnym ogniu aż curry się zredukuję, a warzywa będą miękkie- ok 20- 30 minut. Pod koniec gotowania dodać kurczaka i gotować jeszcze chwilę, aż kurczak całkowicie dojdzie. Jeśli curry będzie zbyt rzadkie, rozmieszać mąkę w wodzie i dodać do curry, gotować przez chwilę, mieszając cały czas do zgęstnienia. Na sam koniec dodać sok z limonki i wymieszać. 
W międzyczasie ugotować ryż. Do dużego garnka wlać wodę, dodać kawałek imbiry, rozgnieciony czosnek( razem ze skorupką), liść laurowy oraz szczyptę soli i zagotować. Dodać woreczki z ryżem i gotować według instrukcji. 
Gotowe curry podawać z ryżem.
Smacznego!

Chicken, pumpkin and zucchini yellow curry
6 portions

ingredients:
- 500 g boneless and skinless chicken breasts
- 450 g pumpkin, peeled (about 900 g unpeeled)
- 400 g zucchini
- 400 ml coconut milk
- 500 ml chicken stock
- 1 onion
- 1 garlic clove
- piece of ginger( like garlic)
- jucie of 1/2 lime
- 1 teaspoon curry powder
- 1/2 teaspoon tumeric
- 1/2 teaspoon ground cumin
- 1/4 teaspoon cinnamon
- 1/4 teaspoon ground coriander
- 1/4 teaspoon ground ginger
- 1 teaspoon yellow curry paste
- 1 tablespoon all purpose flour+ a little bit of water- optional
- salt, pepper to taste
- 1/4 teaspoon smoked hot paprika
- basmati rice to serve( piece of ginger, 1 garlic clove and bay leaf for cooking)

In a bowl combine curry powder, cumin, cinnamon, ginger, tumeric and coriander, set aside.
Cut chicken, pumpkin and zuchhini into bigger cubes and onion, ginger and garlic into small cubes. Heat a wok with 2 tablespoon olive oil over high heat, add chicken and fry 2- 3 minites, then transfer into a plate and set aside for later. In the same wok fry onion until glossy, add ginger, garlic and fry for 30 seconds. Add all mixed spices and fry few seconds until fragrant. Add zucchini, pumpkin and fry for a while, then pour coconut milk, water and add curry paste. Bring to a boil and simmer on low heat until thick and soft- about 20- 30 minutes. At the end of cooking add chicken and cook for few minutes to cook the chicken. Add lime juice and stir. If your curry is still liquid you can combine all purpose flour with a water to get a smooth paste, add to the curry and cook for a while, stirring all the time to thicken.
Meanwile cook the rice. Pour water into the big pot, add ginger, crushed carlic clove( with a skin), bay leaf and pinch os salt. Bring to the boil and add rice packages, cook according to the recipe on the package. 
Serve curry with cooked rice.
Enjoy!





poniedziałek, 2 listopada 2015

Migawkowko: październik

Z telefonem w ręku# 21


od lewej:
bajglowe love
od mamy najlepsze<3
śniadanie mistrzów
jesień numer jeden
strzelnica na propsie
nowe perełki
drineczki
nowe cudo
najlepsze obiady
jesień numer dwa
wieczory takie dłuugiee
święta w październiku