niedziela, 11 maja 2014

Risotto ze szparagami i fenkułem

Risotto ze szparagami i fenkułem



Muszę przyznać, że risotto to jedno z moich ulubionych dań. Kremowa konsystencja i właściwie dowolność, co do dodatków sprawiają, że często gości u mnie na obiad. A skoro sezon na szparagi w pełni to oczywiste wydawało mi się połączenie tych dwóch smaków.
No i fenkuł. Jestem zakochana w tym warzywie mówiąc szczerze. Jego anyżkowy zapach, mimo że za anyżem nie za bardzo przepadam, absolutnie mi nie przeszkadza a wręcz przeciwnie, potęguje moje uwielbienie; )
Za oknem pochmurno, więc chociaż na talerzu niech zagości u Was słońce i wiosna; )

Risotto ze szparagami i fenkułem
2 porcje

składniki:
- 120 g ryżu arborio
- 125 ml białego wina
- 600-700 ml bulionu drobiowego
- 8 dużych i grubych szparagów
- 1  fenkuł< ok 400 g po odcięciu zielonych części>
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- sól, pieprz cytrynowy
- 1-2 łyżki masła klarowanego
- 1 łyżka oliwy z oliwek

Cebulę i czosnek pokroić w drobną kostkę.Na patelni rozgrzać oliwę i wrzucić cebulę, smażyć do zeszklenia, następnie dodać czosnek i ryż i smażyć przez minutę. Do ryżu wlać wino i czekać, aż całkowicie się wchłonie. Następnie dolewać do ryżu po chochli bulionu, za każdym razem czekając, aż ryż wchłonie płyn całkowicie. Należy kontrolować konsystencję ryżu, bo może się okazać, że nie będzie trzeba zużyć całego bulionu.
W międzyczasie, kiedy ryż się gotuję, odkroić od fenkułu zielone części, przekroić wzdłuż, następnie na paski a później drobno pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać masło, wrzucić fenkuła, przyprawić solą, pieprzem i smażyć na średnim ogniu aż stanie się miękki i znacznie zmniejszy swoją objętość.
W tym samym czasie zagotować osoloną wodę w garnku. Odkroić zdrewniałe końcówki szparagów, a następnie pokroić je na 1- 1.5 cm plastry, zostawiając główki w całości. Do gotującej się wody wrzucić szparagi bez główek i gotować ok 3 minuty, następnie wrzucić główki i gotować jeszcze przez minutę. Gotowe szparagi powinny być miękkie, ale nadal jędrne i chrupiące. Szparagi odcedzić i przemyć zimną wodą.
Do gotowego ryżu <jego konsystencja ma być kremowa, ryż ma być miękki, ale nie rozgotowany> dodać fenkuł i szparagi, zamieszać i pogotować jeszcze chwilkę.
Gotowe risotto przełożyć na talerze i ozdobić liśćmi kolendry. Podawać od razu.
Smacznego!



Szparagi

piątek, 9 maja 2014

Ucierane z rabarbarem i budyniem, najlepsze.

Ciasto ucierane z rabarbarem i budyniem



Rabarbar u mnie w domu w zasadzie lubię tylko ja i babcia. W zasadzie, bo kiedy robię ciasto z rabarbarem to nagle wszyscy w domu jakimś dziwnym trafem sięgają po kilka kawałków ciasta. Jak to możliwe? To właśnie jest ten fenomen rabarbaru, niby kwaśny i niedobry, a w cieście nabiera kompletnie innego znaczenia.
Ale ciasta z rabarbarem należy robić z rozwagą. Nie może być zbyt kwaśne, bo będzie po prostu niesmaczne, przynajmniej ja tak uważam. Tak więc samo ciasto powinno być słodkie lub dodatek do niego powinien mieć przyjemnie kontrastujący smak w porównaniu do kwaśnego rabarbaru.
Ja wybrałam ucierane ciasto, które samo w sobie jest słodkie i budyń, który fenomenalnie sprawdza się w połączeniu z rabarbarem.
I, jako że babcia lubi rabarbar, jest to ciasto na jej urodziny, które obchodzi właśnie dzisiaj: )

Ciasto ucierane z rabarbarem i budyniem
tortownica o średnicy 21 cm

składniki na budyń:
- 250 ml mleka
- 1 żółtko
- 1 łyżka mąki pszennej
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 20 g cukru waniliowego
- 60 g cukru białego
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

50 ml mleka wymieszać z mąką pszenną i ziemniaczaną na gładką pastę. Żółtko utrzeć z cukrem waniliowym i z 30 g cukru białego na puszysty kogel mogel. Następnie do masy żółtkowej dodać pastę mączną i zmiksować do połączenia. 200 ml mleka i pozostałość cukru zagotować na ogniu. Kiedy mleko będzie się gotować dodawać do niego cały czas kogel mogel z mąką i mieszać trzepaczką do uzyskania gęstego budyniu, dodać ekstrakt i mieszać jeszcze przez chwilę. Bezpośrednio na budyń położyć folię spożywczą i odstawić do wystygnięcia na czas robienia ciasta.

składniki na ciasto:
- 185 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 jajka
- 110 g cukru
- 200 g miękkiego masła
- 40 g proszku budyniowego bez cukru- 1 opakowanie
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 2 łyżki cukru trzcinowego
- 3 łodygi rabarbaru- ok 400- 450 g przed obraniem

Mąkę przesiać razem z proszkiem do pieczenia i proszkiem budyniowym do miski, odstawić. Rabarbar obrać i pokroić na ok 9 cm paski, zasypać 1 łyżką cukru trzcinowego i odstawić.
Piekarnik nastawić na 180 stopni- grzanie góra- dół.
Masło utrzeć z cukrem na jasny i puszysty krem, dodawać po jednym jajku, miksując dobrze za każdym razem przed dodaniem następnego. Następnie w dwóch partiach dodać suche składniki i ekstrakt, wymieszać tylko do połączenia. Ciasto będzie bardzo gęste i takie powinno być.
Dno tortownicy wyłożyć proszkiem do pieczenia, boki wysmarować masłem. Na dno wyłożyć połowę ciasta i rozsmarować po całej powierzchni, następnie dodać budyń i również wysmarować po całej powierzchni. Całość przykryć pozostałym ciastem- ciasto będzie gęste, dlatego rozprowadzanie go po budyniu nie będzie dosyć proste i może być lekko irytujące; D
Na wierzch ciasta ułożyć okrężnie rabarbar, posypać łyżką cukru trzcinowego i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok 1 godziny i 15- 20 minut. Patyczek włożony w ciasto może być lekko mazisty od budyniu, jednak powinien być w miarę suchy.
Gotowe ciasto wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego ostudzenia. Podawać posypane cukrem pudrem.
Smacznego!





Rabarbalove

środa, 7 maja 2014

Chleb wiejski

Chleb wiejski



To chleb z gatunku tych, które będą smakować wszystkim. Po upieczeniu ma bardzo miękki miąższ i lekko chrupiącą skórkę, pachnie cudownie i rośnie w piekarniku jak oszalały. Nie sądziłam, że wyjdzie mi aż taki duży bochenek, ale oczywiście nie narzekam na to, a jestem jeszcze bardziej zadowolona z efektu końcowego. Ten chleb nadaje się do jedzenia z każdymi dodatkami, ponieważ ma wyważony smak, który pasuję zarówno do słodkich, jak i słonych dodatków.
Szczerze Wam go polecam: )

Chleb wiejski
1 duży bochenek

składniki na zaczyn:
- 225 g mąki pszennej chlebowej
- 135 g/ ml letniej, ale nie gorącej wody
- 5 g soli
- duża szczypta drożdży suszonych

Do wody dodać drożdże i wymieszać, następnie połączyć z mąką, solą i wymieszać do osiągnięcia gładkiego ciasta. Całość przykryć folią spożywczą i zostawić na 12- 16 godzin w temperaturze pokojowej.

składniki na chleb:
- 455 g mąki pszennej chlebowej
- 305 g/ ml letniej wody
- 10 g soli
- 1/4 łyżeczki- 1 g drożdży instant

Do miski wsypać mąkę, sól i drożdże, dodać wodę i wszystko mieszać do połączenia się składników. Następnie dodać zaczyn i wyrabiać ciasto, aż będzie elastyczne i niezbyt luźne, przez ok 7- 10 minut< rękami>.
Ciasto przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 2.5. W międzyczasie ciasto złożyć dwa razy po 50 minutach i po kolejnych 50 minutach.
Po tym czasie ciasto lekko zagnieść i uformować bochenek, wstawić go do miski lub kosza do wyrastania obsypanego solidnie mąką, złączeniem do góry, przykryć ściereczką i odstawić na 75 minut do ponownego wyrośnięcia.
W międzyczasie nagrzać piekarnik na 230 stopni- grzanie góra- dół, razem z blachą do pieczenia, na dnie piekarnika ustawić naczynie z wodą.
Wyrośnięty bochenek przełożyć na łopatę do chleba lub zwykłą, co w moim przypadku sprawdza się bardzo dobrze,  omączoną deskę do krojenia, tak, żeby tym razem złączenie było na dole. Chleb zsunąć na blachę do pieczenia, posypać mąką, naciąć i piec ok 35 minut. Kiedy chleb będzie się już rumienił uchylić drzwiczki piekarnika i piec w coraz bardziej suchym powietrzu.
Upieczony chleb odstawić do ostudzenia.
Więcej na temat przygotowywania domowego pieczywa znajdziesz tutaj.
Smacznego!




źródło przepisu: Jeffrey Hamelman- "Chleb"

poniedziałek, 5 maja 2014

Prześwietlone ciasto

Ciasto "rentgen"- kakaowy biszkopt przełożony masą budyniową



To ciasto, w właściwie "tort" powstał z okazji urodzin mojej koleżanki. Zostałam poproszona o zrobienie rentgenowskiego ciasta, więc nie mogłam odmówić: ) Samo ciasto jest związane z kierunkiem studiów, jaki studiuje moja koleżanka, więc żaden przypadek nie wchodzi tutaj w grę; )
Środek ciasta jest bardzo prosty, dwa blaty kakaowego biszkoptu i krem budyniowy z powidłami śliwkowymi, a wszystko oblane jest ganache czekoladowym. Ale tutaj chodziło bardziej o sam wierzch, trochę się obawiałam, że mi nie wyjdzie i żebra faktycznie wyszły trochę krzywo, jednak sam zamysł jest widoczny i jestem z tego zadowolona. Ciasto było przepyszne, słodkie, ale nie za mdłe z powodu powideł. No i wyglądało dosyć efektownie, a o to właśnie chodziło: )

Zdjęcia nie są zbyt szałowe, a to wszystko dlatego, że ciasto robiłam na ostatnią chwilę i nie miałam już czasu na jego lepszą ekspozycję na zdjęciu: )

Ciasto "rentgen"
forma o wymiarach 23x 23 cm

składniki na biszkopt:
- 4 jajka
- 190 g cukru
- 150 g mąki pszennej
- 40 g kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli

Białka oddzielić od żółtek Mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiać do miski, odstawić.
Piekarnik nastawić na 180 stopni- termoobieg. Formę natłuścić i wyłożyć papierem do pieczenia
Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Następnie dodawać po łyżce cukru i miksować do uzyskania gęstej i lśniącej piany. Do piany dodawać po jednym żółtku i wciąż miksować. Kiedy wszystkie jajka będą wmiksowane w pianę, dodać do niej w dwóch partiach sypkie składniki. Wszystko mieszać powoli, ale dokładnie.
Gotowy biszkopt przelać do wcześniej przygotowanej formy i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok. 35- 40 minut do suchego patyczka.
Gotowy biszkopt wyjąć z formy i odstawić do ostudzenia. Kiedy będzie zimny przekroić na dwa blaty.

składniki na krem budyniowy:
- 500 ml mleka
- 2 żółtka
- 2 łyżki mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 180 g cukru
- 20 g cukru waniliowego
- 160 g miękkiego masła

- 3-4 łyżki powideł śliwkowych- u mnie te powidła

W misce utrzeć żółtka z połową cukru i cukrem waniliowym na puszystą i jasną masę. Do osobnej miski dodać mąkę pszenną i ziemniaczaną i 150 ml mleka- wszystko wymieszać dokładnie. Utarte żółtka połączyć z mączą mieszaniną.
Pozostałe 350 ml mleka zagotować razem z pozostałym cukrem. Kiedy mleko będzie się gotować wlewać do niego powoli masę żółtkowo- mączną i wszystko mieszać dokładnie i szybko, żeby nie porobił się grudki. Gotować do tego momentu, aż powstanie bardzo gęsty budyń.
Bezpośrednio na budyń nałożyć folię spożywczą i odstawić do całkowitego wystudzenia.
Kiedy budyń będzie zimny< musi być zimny, nie letni- inaczej masa się zważy> dodawać do niego miękkie masło, cały czas miksując do uzyskania gęstego kremu.

Jedną część biszkoptu włożyć z powrotem do formy wyłożonej papierem do pieczenia, posmarować go powidłami i wyłożyć krem budyniowy. Przykryć drugą częścią biszkoptu i wszystko wsadzić do lodówki na całą noc.

pozostałe składniki:
- 100 g gorzkiej czekolady+ 50 g mlecznej czekolady+ 150 ml śmietanki kremówki 30% na ganache
- ok 150- 200 ml śmietanki kremówki 36%
- 1 łyżka cukru pudru
- 2 łyżeczki żelatyny
- odrobina wrzątku
- czerwony barwnik spożywczy
- srebrne kuleczki cukrowe

Czekoladę na ganache pokroić drobno i wrzucić do miski. Śmietankę na ganache wlać do rondla i podgrzewać, aż będzie się prawie gotować. Następnie natychmiast zdjąć z ognia i przelać do połamanej czekolady, odczekać chwilę, a następnie mieszać, aż śmietanka połączy się z czekoladą. Całośc odstawić do zgęstnienia

Żelatynę zalać odrobiną wrzątku, dokładnie wymieszać i odstawić do ostudzenia. Śmietankę kremówkę 36% ubić na sztywno. W połowie ubijania dodać cukier puder i ubijać dalej. Następnie dodać żelatynę i ubijać aż śmietana będzie mocno ubita. Bitą śmietanę włożyć do lodówki.

wykonanie wierzchu:
Ciasto wyjąć z lodówki i z formy, przyciąć odstające brzegi, aby było równe. Następnie wylać na środek gęste ganache- musi być gęste, ale nadal lejące, żeby dało się go rozprowadzić po cieście, nie może być jednak zbyt rzadkie, bo wszystko spłynie. Ganache rozprowadzić po wierzchu i bokach ciasta, wstawić do lodówki, żeby zastygło.
Bitą śmietanę przełożyć do rękawa cukierniczego z okrągłą tylką- ja używałam dokładniej takiej. Ok 2 łyżki bitej śmietany odłożyć i dodać do niej czerwony barwnik, wymieszać i odstawić.
Wierzch ciasta ozdobić białą bitą śmietaną, następnie czerwoną bitą śmietaną narysować serduszko i ozdobić dół ciasta- również okrągłą tylką. Całość wstawić do lodówki. Wyjąć ciasto ok 20- 30 minut przed podaniem.
Smacznego!



niedziela, 4 maja 2014

Szparagi i jajko sadzone w jednym na śniadanie

Smażone szparagi z jajkiem sadzonym, papryczką pepperoni, fetą i orzechami włoskimi



Sezon na szparagi czas zacząć! Przyznam, że bardzo za nimi przepadam i zawsze chętnie po nie sięgam i wymyślam dania z ich udziałem. Mam w planach jeszcze parę przepisów ze szparagami, ale dzisiaj prezentuję Wam pomysł na pyszne i lekkie śniadanie, które na pewno będzie smakować każdemu fanowi szparagów. 
Smażone szparagi na maśle mają niezwykły smak, są delikatne, bardzo aksamitne i w połączeniu z jajkiem sadzonym smakują naprawdę wybornie. Nie ma lepszego połączenia od delikatnego smaku, podkręconego nutką papryki pepperoni i pieprzu.
Myślę, że takiego śniadania nie powstydziłby się nikt, kto chciałby zrobić nie tylko wizualne wrażenie na swoim porannym gościu: ))

Smażone szaragi z jajkiem sadzonym, papryczką pepperoni, fetą i orzechami włoskimi
1 porcja

składniki:
- 8 dużych szparagów
- 1 jajko
- 1/2 papryczki pepperoni
- 1 ząbek czosnku
- garstka orzechów włoskich
- kawałek fety
- 1 łyżka masła
- sól, pieprz

Na suchej patelni podprażyć orzechy i odstawić. Szparagi umyć, osuszyć i odciąć zdrewniałe końcówki. Papryczkę oczyścić z nasion i pokroić na krążki, czosnek pokroić na drobniutką kostkę
Na patelni roztopić masło, dodać czosnek i smażyć chwilę, następnie wrzucić szparagi, przyprawić odrobiną soli i pieprzu i smażyć na średnim ogniu aż zrobią się miękkie ale będą nadal jędrne- ok 7- 10 minut. Ja po prostu odkroiłam kawałeczek i sprawdziłam. Następnie zmniejszyć ogień i bezpośrednio nad szparagami rozbić jajko. Smażyć, aż białko się zetnie, ale żółtko pozostanie płynne- można to sprawdzić dotykając delikatnie żółtka palcem, kiedy jest na nim błonka, ale żółtko ugina się pod naszym palcem a białko jest już ścięte, jajko jest gotowe. 
Szparagi zdjąć z patelni, posypać papryczką, pokruszoną fetą i orzechami, Doprawić odrobiną soli i pieprzu, podawać od razu.
Smacznego!




Szparagi

piątek, 2 maja 2014

Zielone i puszyste tartaletki

Tartaletki z ciasta francuskiego z zielonym groszkiem, fasolką szparagową i sosem jogurtowym z fetą



Wiosna za oknem, więc wypadałoby, żeby na talerzu pojawiał się coraz częściej zielony akcent. W tych tartaletkach zieleni jest dużo, ale wbrew dziwnemu przekonaniu, że "zielone" jest niedobre tutaj jest pysznie;)
Uwielbiam ciasto francuskie, jest tak uniwersalne, że można z niego zrobić chyba wszystko, tak więc nikogo z Was nie zdziwią mniejsze, urokliwe wersje tarty przyozdobione ogromem zielonych akcentów. 
Dobrze, że te tartaletki nie były na obiad, bo zdecydowanie zjadłabym swoją i dwie inne porcje; D Są to raczej miłe przekąski lub faktycznie obiad, ale maksimum dla 2 osób, naprawdę uzależniają, więc można ich zjeść więcej niż Wam się wydaje; ))

Tartaletki z ciasta francuskiego z zielonym groszkiem, fasolką szparagową i sosem jogurtowym z fetą
4 tartaletki o średnicy 11 cm

składniki:
- opakowanie ciasta francuskiego- 375 g< to większe>
- 100 g jogurtu naturalnego
- 1 jajko
- 50 g mrożonego groszku- można użyć konserwowego, ale ma marny kolor
- 50 g mrożonej fasolki szparagowej
- 50 g fety
- pieprz cytrynowy, czarnuszka, świeża kolendra
- rozbełtane jajko wymieszane z łyżką mleka

Piekarnik nagrzać do 200 stopni- termoobieg
Ciasto francuskie rozłożyć na blacie i złożyć na pół, rozwałkować na placek, tak, żeby można pokroić je na cztery kwadraty większe o ok 2 centymetry z każdej strony od foremki na tartaletki, ciasto włożyć do lodówki na chwilę, żeby odpoczęło.
Do garnka nalać wody, mniej więcej 500 ml i zagotować, następnie wrzucić groszek i fasolkę i blanszować kilka minut, aż zmiękną, następnie odcedzić i odstawić.
Z ciasta wykroić 4 kwadraty, każdym wylepić formy na tartaletki i boki zwinąć do środka, żeby powstał grubszy rant nad formą. Boki posmarować rozbełtanym jajkiem Dno tartaletek ponakłuwać widelcem. Tak przygotowane formy włożyć do nagrzanego piekarnika i piec 10 minut, uważając aby środek tartaletek się nie wybrzuszał, jeśli będzie się tak działo, otworzyć piekarnik i nakłuć ciasto jeszcze raz.
W międzyczasie jajko wymieszać z jogurtem, dodać rozkruszoną fetę, pieprz cytrynowy i wszystko dobrze wymieszać. 
Podpieczone tartaletki wyjąć z piekarnika, jeśli ciasto jest nadal wybrzuszone na środku, ugnieść je widelcem, następnie łyżką wlać do środka ok 2 łyżek sosu i dołożyć groszek i fasolkę na wierzch. Tartaletki wstawić ponownie do piekarnika i zapiekać jeszcze 15 minut aż ciasto na brzegach będzie miało mocno rumiany kolor a sos będzie ścięty.
Tartaletki wyjąć z piekarnika, posypać czarnuszką i kolendrą i podawać, najlepiej od razu, ale na zimno też dobrze smakują. 
Smacznego!





czwartek, 1 maja 2014

Migawkowo: kwiecień

Z telefonem w ręku #4



od lewej:
cudownie jest dostawać książki kucharskie
jestem żelkoholiczką numer jeden
próbowanie nowych smaków
mama i jej świąteczne zapędy do "ubierania" wszystkiego na święta, nawet mnie
"prześwietlone" ciasto urodzinowe
malujemy!
wielkanocne śniadanie na bogato
wiosna pełną parą
kluski na parze<3
pizza na imprezie- zawsze spoko
bez<3
spacerujemy; )

Miłego weekendu Wam życzę; ))

środa, 30 kwietnia 2014

Domowe obwarzanki pełnoziarniste

Obwarzanki pełnoziarniste



Ci, co mnie znają wiedzą, że bardzo często kupuję obwarzanki. Szczególnie lubię te z mąki pełnoziarnistej< a przynajmniej tak mi się wydaję, bo są po prostu ciemne, choć wiadomo, jak to bywa...: )>. Od dawna chciałam zrobić ich domową wersję, tym bardziej, że te ciemne obwarzanki, oprócz swojego ciemnego koloru, mają też dosyć specyficzny smak, ponieważ zawierają w sobie przyprawę, której, mimo że czuję tam czosnek i kminek, nie jestem w stanie rozpoznać, a która jest naprawdę smaczna. Czasem sobie myślę, że może nigdy jej nie rozpoznam ze względu na jej dosyć chemiczny charakter; D Nie mniej te ciemne obwarzanki naprawdę bardzo lubię i chętnie je kupuję, jako przekąska w ciągu dnia lub, gdy po prostu mam na niego ochotę. Pani sprzedająca obwarzanki doskonale mnie już kojarzy i myślę, że za chwilę nawet nie będę musiała jej powtarzać, jakiego obwarzanka chcę, ona i tak będzie wiedzieć; D
Tak czy inaczej do zrobienia domowych obwarzanków nie trzeba było mnie długo namawiać i spróbowałam choć trochę odtworzyć smak tych kupnych. Tak, jak się spodziewałam wyszły inne w smaku, bo moje są w 100% pełnoziarniste bez żadnych dodatków i tej tajemniczej przyprawy. Nie mniej są bardzo smaczne i z przyjemnością mogę je Wam polecić.
Myślę, że rozgryzanie składników tych kupnych zajęłoby o wiele więcej czasu niż zrobienie tych domowych i zjedzenie ich z ulubionym dżemem: )

Obwarzanki pełnoziarniste
8 niewielkich obwarzanków

składniki:
- 500 g mąki pełnoziarnistej
- 300 ml wody
- 1 łyżeczka soli
- 1.5 łyżeczki czosnku granulowanego
- 1/2 łyżeczki mielonego kminku
- 10 g drożdży świeżych lub 5 g suszonych
- 1 jajko+ 1 łyżka mleka
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżka mąki pszennej
- sezam, siemię lniane do posypania

Mąkę pszenną dodać do miski razem z cukrem, rozkruszonymi drożdżami i letnią wodą. Wszystko wymieszać i zostawić na 10 minut.
W międzyczasie dodać do miski mąkę pełnoziarnistą, sól, czosnek i kminek, wszystko wymieszać.  Zaczyn dodać do suchych składników i wszystko wyrabiać ok 5-  7 minut do powstania gładkiego, elastycznego ciasta, które stawia duży opór. Ciasto wsadzić do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na ok 1.5 godziny.
Po tym czasie ciasto podzielić na 8 równych części. Z każdej rolować wałki o długości ok 60- 70 cm, następnie wałek złożyć na pół i uformować świderek, który później zlepić, aby powstał obwarzanek.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni- termoobieg.
W dużym garnku zagotować wodę, następnie wkładać obwarzanki do wody i gotować je ok 1 minuty z każdej strony aż się napuszą, następnie wyławiać je łyżką cedzakową i odstawiać na papierowy ręcznik, żeby obeschły.
Jajko roztrzepać z mlekiem, każdego obwarzanka posmarować jajkiem, a następnie oprószyć siemieniem lnianym i sezamem. Gotowe obwarzanki wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 15- 17 minut aż się zarumienią. Następnie odstawić do wystudzenia,
Więcej na temat przygotowywania domowego pieczywa znajdziesz tutaj.
Smacznego!





poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Zrób sobie domowe Cini Minis!

Płatki cynamonowe- Domowe Cini Minis



 Pyszności. I właściwie mogłabym już nic nie pisać, a to jedno słowo "pyszności" w zupełności by wystarczyło. Uwielbiam te sklepowe Cini Minis, to chyba moje ulubione płatki śniadaniowe oprócz miodowych. Ale nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała domowej wersji, która z czystym sumieniem zawładnęła moimi kubkami smakowymi. Niby nic, niby tylko kruche krakersiki z cynamonem. A jednak, są naprawdę pyszne.
Ogólne założenie płatków jest takie, żeby jeść je z mlekiem czy jogurtem. Owszem, zjadłam je na śniadanie z dodatkiem, koniecznie zimnego mleka, ale nie mogłam się też powstrzymać, żeby nie nasypać ich sobie do miseczki i jeść tak po prostu, "na sucho".
Polecam je każdemu, kto lubi cynamon i po prostu, kto lubi chrupać; )

Płatki cynamonowe- Domowe Cini Minis
ok 320 g płatków

składniki:
- 100 g mąki pszennej
- 60 g mąki pełnoziarnistej
- 90 g zimnego masła
- 1 łyżeczka cynamonu
- 2 łyżki śmietany 18% lub jogurtu naturalnego
- 60 g cukru

składniki na wierzch:
- 1 roztrzepane jajko+ 1 łyżka mleka
- 2 łyżki cukru trzcinowego+ 1/2 łyżeczki cynamonu

Obydwa rodzaje mąki, cynamon i cukier umieścić w misce. Masło pokroić w kostkę, dodać do suchych składników i rozcierać w dłoni do powstania kruszonki. Następnie dodać śmietanę i zagnieść szybko ciasto.
Ciasto można włożyć na pół godziny do lodówki lub rozwałkować od razu<ale będzie się trochę kleić, ja rozwałkowałam od razu, bo nie miałam cierpliwości, żeby czekać; D>/
Piekarnik nastawić na 180 stopni- termoobieg.
Ciasto rozwałkować na cienki placek, następnie pokroić< np. nożem do pizzy> na małe kwadraciki, o długości ok 1- 1.5 cm. Kwadraciki przełożyć na blachę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia. W środku każdego z kwadracików zrobić nakłucie widelcem, następnie posmarować je rozbełtanym jajkiem z mlekiem i posypać cukrem wymieszanym z cynamonem.
Płatki wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 12- 15 minut, aż się zarumienią. Gotowe płatki zostawić do ostudzenia, a następnie przechowywać w słoiku.
Smacznego!





sobota, 26 kwietnia 2014

Z cyklu poznajemy smaki wschodu: Makaron somen z awokado i wędzonym łososiem z sosem sojowo- sezamowym

Makaron somen z awokado i wędzonym łososiem z sosem sojowo- sezamowym




To jedno z tych dań które robi się szybko, łatwo, przyjemnie i ma się pełną satysfakcję z dokonanej pracy. Jako, że uwielbiam azjatyckie smaki to sałatko- danie bardzo mi smakowało, a przede wszystkim sos, który świetnie połączył się z awokado i łososiem. 
Lekkie i proste danie, które zasmakuje na pewno wszystkim miłośnikom sosu sojowego, awokado i łososia;)

ps, Sos nada się też do sajgonek: ))

Makaron somen z awokado i wędzonym łososiem z sosem sojowo- sezamowym
3 porcje

składniki na sos:
- 5 łyżek sosu sojowego
- 2.5 łyżki octu ryżowego
- 1 łyżka oleju sezamowego
- 1 łyżeczka sezamu

pozostałe składniki:
- 240 g makaronu somen
- 150 g wędzonego łososia
- 1 duże awokado
- 1 łyżka sezamu

Makaron wrzucić na kilka minut do wrzącej wody, aby się ugotował, następnie odsączyć i przepłukać zimną wodą. 
Awokado pokroić w kostkę i skropić sokiem z cytryny, aby nie sczerniało, odstawić. Łososia porwać na kawałki.
Wszystkie składniki sosu wymieszać ze sobą. 
Do miski dodać makaron, awokado, łososia, wymieszać ze sobą. Następnie dolać sos i jeszcze raz wszystko wymieszać.
Całość podawać oprószone sezamem
Smacznego!






czwartek, 24 kwietnia 2014

Babeczkowe caffe latte?

Babeczki caffe latte



Bo to, że jestem absolutnie fanką kawy to chyba już wiecie. Codziennie rano do śniadania, po południu do ciastka, albo po prostu do dobrej książki. Poza tym piję też nałogowo mnóstwo herbaty, ale nie o herbacie teraz. A o kawie, która zastosowań w kuchni ma mnóstwo, nie tylko dla zalania jej wodą< dla tych, co niestety ekspresu w domu nie mają...; D> i rozkoszowania się każdym łykiem. 
Postanowiłam stworzyć babeczkową wersję caffe latte i, jak w oryginale mieć 3 warstwy, które razem tworzą chyba moją ulubioną wariację na temat kawy, choć właściwie każda wariacja kawy mi smakuje; )
Waniliowy dół, kawowy środek i pianka.
Same babeczki są nieziemsko lekkie, prawie, jak piórko. Nie ma się im, co dziwić, ponieważ są biszkoptowe. Dla kontrastu udekorowałam je cięższym kremem z mascarpone i śmietanki, doszłam do wniosku, że krem maślany byłby za ciężki na tak subtelną strukturę babeczek. Razem wszystko współgra i tworzy mały, idealny przerywnik na przyjemności.

Babeczki caffe latte
12 sztuk

składniki na ciasto:
- 50 g mąki pszennej
- 50 g mąki ziemniaczanej
- 70 g cukru
- 30 g cukru waniliowego
- 3 jajka
- 1 łyżka proszku budyniowego bez cukru
- 1 płaska łyżka kawy Jacobs Crema Gold 
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli

Piekarnik nagrzać do 175 stopni- grzanie góra- dół.
Papilotki umieścić w formie do muffinek. Mąkę pszenną, ziemniaczaną, proszek budyniowy i proszek do pieczenia przesiać do miski, podzielić na pół. Do jednej części dodać kawę i wymieszać, odstawić.
Żółtka oddzielić od białek, białka ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Następnie partiami dodawać obydwa cukry i miksować aż piana będzie gęsta i błyszcząca.  Do piany dodawać po jednym żółtku, za każdym razem dobrze miksując przed dodaniem następnego. Masę rozdzielić na pół. Do jednej połowy dodać suche składniki bez kawy i delikatnie wymieszać, aby nie zepsuć lekkości masy. Do drugiej połowy masy dodać suche składniki zawierające kawę i również delikatnie wymieszać.
Do każdej papilotki najpierw nakładać po płaskiej łyżce białej masy, a następnie po płaskiej łyżce masy kawowej. Babecki włożyć do nagrzanego piekarnika i piec ok 20 minut. Następnie wyjąć z piekarnika i odstawić do ostudzenia.

składniki na wierzch:
- 200 g śmietanki kremówki 36% dobrze schłodzonej
- 200 g dobrze schłodzonego serka mascarpone
- 1 łyżka cukru pudru
- 12 czekoladowych rureczek

Śmietankę ubić, następnie dodać mascarpone i zmiksować do uzyskania gęstego kremu, dodać cukier puder i zmiksować do połączenia. 

Zimne babeczki udekorować kremem i do każdej włożyć po czekoladowej rureczce. Trzymać w lodówce, choć krem jest na tyle wytrzymały, że babeczki spokojnie postoją parę godzin w temperaturze pokojowej, o ile ktoś wcześniej ich nie zje; ))
Smacznego!





Przepis na chwilę kawowej przyjemności