środa, 17 lutego 2016

Ciasto lampart

Ciasto lampart

Leopart cake, for English scroll down


To ciasto ma przede wszystkim przyciągać wzrok i myślę, że to zostało akurat w pełni osiągnięte. Jeśli chodzi o smak jest to taka typowa chałka, którą najlepiej jeść na śniadanie razem z kubkiem ciepłego mleka. Ciasto nie jest zbyt słodkie i świetnie nadaje się na smarowanie go różnymi konfiturami czy powidłami:) Co ciekawe proces robienia ciasta jest też dosyć interesujący, bo nie robimy tego ciasta, jak zwykłe drożdżowe, ale najpierw przygotowujemy coś na kształt budyniu, który potem łączymy z resztą składników. Mam wrażenie, że ten proces powoduje, że ciasto jest dłużej świeże i ma na pewno trochę inną strukturę.

Ciasto lampart
keksówka od dł. 21 cm

składniki:
- 375 g mąki pszennej luksusowej
- 25 g mąki ziemniaczanej
- 250 ml mleka
- 50 g cukru
- 20 g cukru waniliowego
- 3.5 g drożdży suchych instant
- 50 g masła
- 1 łyżka kakao+ 1 łyżka mleka
- 1 łyżeczka kakao+ 1 łyżeczka mleka
- szczypta soli

- jajko+ odrobina mleka

Mleko podgrzać w garnuszku z mąką ziemniaczaną aż zgęstnieje, cały czas mieszając, dodać masło i gotować do rozpuszczenia. Zdjąć z ognia, przykryć folią i odstawić na 30- 40 minut do ostudzenia. W misce połączyć mąkę, cukry, sól oraz drożdże. Dodać budyń i zagniatać ciasto aż będzie gładkie i elastyczne. Gotowe ciasto podzielić na pół, następnie jedną kulę ciasta znowu podzielić na dwa, otrzymując w ten sposób 1/2 oraz 1/4 i 1/4 ciasta. Kakao wymieszać z mlekiem to uzyskania pasty. Do jednej z mniejszych kulek dodać pastę z 1 łyżki kakao i 1 łyżki mleka, ciasto zagnieść aż składniki się połączą. Do drugiej z mniejszych kulek dodać pastę z 1 łyżeczki kakao i 1 łyżeczki mleka i również zagnieść do połączenia. Wyrobione kulki odstawić w ciepłe miejsce na 1- 1.5 godziny przykryte ściereczkami.
Po tym czasie każdą kulę ciasta podzielić na 7 mniejszych, powinno powstać razem 21 kulek ciasta. Kulki nie muszą być równe, właściwie nie powinny być.
Kulkę białego ciasta rozwałkować na dłuższy prostokąt. Jasnobrązową kulkę rozwałkować na wałek o długości białego ciasta i owinąć plackiem ciemnobrązowego ciasta. Następnie owinąć ciasto w rozwałkowany placek białego ciasta. To, jak należy złożyć ciasto lepiej pokazują zdjęcia na dole;) Każdy tak powstały wałek ciasta należy ostrożnie rozwałkować na długość 42 cm, po czym złożyć n pół i włożyć do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia.Tak samo postąpić z pozostałymi kawałkami ciasta. Gotowe ciasto przykryć ściereczką i odstawić na 30- 40 minut do wyrośnięcia.
W międzyczasie nastawić piekarnik na 180 stopni- grzanie góra- dół.
Wyrośnięte ciasto posmarować rozkłóconym jajkiem z mlekiem i wstawić do nagrzanego piekarnika, piec 35- 40 minut aż wierzch będzie rumiany. Ciasto wyjąć z piekarnika i odstawić do ostudzenia
Smacznego!

Leopart cake
21 cm loaf pan

ingredients:
- 375 g all purpose flour
- 25 g potato starch
- 250 ml milk
- 50 g sugar
- 20 g vanilla sugar
- 3.5 g active dry yeast
- 50 g butter
- 1 tablespoon cocoa powder+ 1 tablespoon milk
- 1 teaspoon cocoa powder+ 1 teaspoon milk
- pinch of salt

- egg+ a dash of milk

In a saucepan combine milk and potato starch, then cook until thickened, whisking all the time. Next add butter and cook utnil melted and incorporated. Remove from the stove and cover with plastic foil, set aside for 30- 40 minutes.
In a stand mixer bowl combine flour, sugars, yeast and salt, add custard and knead until soft and elastic. In the bowls combine cocoa and milk to get a smooth paste. Divide dough in half and then divide one of the bowl again in half, so now you should have 1/2, 1/4 and 1/4 part of dough. Add one cocoa paste into the one of the smaller ball and knead until well incorporated. Do the same with remaining paste and smaller ball. Add balls into the different bowls, cover with a clean cloth and set aside in the warm place until double size, about 1-  1.5 hours.
Deflate doughs and divide each ball into 7 different size balls- you should get 21 small balls. Take one light brown ball and roll into a 20 cm roller, then roll the dark brown ball into a 20 cm rectangle and wrap the light brown dough. Roll the white dough into 20 cm rectangle and wrap the darker dough- this how you should roll the dough I showed you in the pictures below, I think there it looks much clearer than my words;)
Now you have to roll each of roller into 42 cm long stripes, fold in half and take into the loaf pan lined with a parchment paper. Follow those instructions to use all your balls.
Cover the cake with the clean cloth and set aside in the warm place for rise, about 30- 40 minutes.
Meanwhile preheat oven to 180 C.
Brush the risen cake with egg combined with milk and take into the preheated oven, bake approx 35- 40 minutes until golden brown. Remove cake from the oven and set aside to cool.
Enjoy!







inspiracja: klik klik

poniedziałek, 15 lutego 2016

O zakwasie pszennym: Przepis i garść porad

Zakwas pszenny


Wheat sourdough starter


Jako miłośniczka chleba musiałam w końcu zabrać się za pszenny zakwas. Nie wiem, dlaczego zwlekałam tak długo, bo szczerze mówiąc jest on prostszy "w obsłudze" niż zakwas żytni, naprawdę! Wydarzeniem, które zdecydowanie przyspieszyło moje robienie zakwasu było kupno książki Tartine Bread. Piękna książka, jedna z piękniejszych, jakie kiedykolwiek widziałam. I już nie o same zdjęcia chodzi a o to, co w niej jest napisane. Cudowna historia zwykłego człowieka, który poprzez pasję do pieczenia chleba zwiedził trochę świata w poszukiwaniu swojej receptury na idealny chleb. I udało mu się. Chleby od Tartine są bowiem magiczne, pełne pasji, serca i smaku. Wymagają czasu i cierpliwości, ale uwierzcie mi warto czekać. Mój pierwszy chleb zjedliśmy w dwie godziny po upieczeniu, był tak dobry, że nie mogliśmy się powstrzymać. Jedzony z masłem lub po prostu moczony w dobrej jakości oliwie ujawnia swój niesamowity smak. Do dzisiaj żyję oślepiona blaskiem i magią tej książki i chlebów od Chada Robertsona, ale nie zamierzam tego zmieniać. Zamierzam dojść do takiej perfekcji w pieczeniu chlebów, jak autor. Zadanie bardzo trudne, ale do zrobienia. Wystarczy czas, cierpliwość, doświadczenie i serce.

O samym chlebie od Tartine będzie później, dzisiaj podstawa, czyli zakwas pszenny. Robi się go bardzo prosto i nie jest zbytnio wymagający. Podążałam za wskazówkami od Tartine, ale wprowadziłam parę zmian, przede wszystkim dla mojego komfortu.

Co trzeba wiedzieć o zakwasie pszennym?
1. O zakwas pszenny dba się tak samo, jak o zakwas żytni, o którym pisałam tutaj. Nie jest wymagający, należy jedynie pamiętać o paru szczegółach.
2. Dojrzały zakwas pszenny... pachnie! Naprawdę, ma ładny, słodki smak, trochę przypominający bardzo dojrzałe owoce. W porównaniu do zakwasu żytniego ma bardzo delikatny zapach, dla mnie to przyjemny zapach.
3. Konsystencja zakwasu pszennego jest lejąca się, w porównaniu do zakwasu żytniego jest o wiele bardziej luźny.
4. Smak zakwasu również jest bardziej delikatny niż zakwasu żytniego.
5. Zakwas pszenny po dokarmieniu rośnie, później jednak opada- jest to bardzo dobra oznaka. W porównaniu do zakwasu żytniego mam wrażenie, że zakwas pszenny bąbelkuje znacznie słabiej. 
6. Prawidłowo utrzymany zakwas pszenny ma ładny, beżowy kolor.
7. Zakwas pszenny przechowuję, tak jak zakwas żytni w lodówce. Zapobiega to ciągłemu dokarmianiu zakwasu.
8. Aby dokarmić zakwas przed pieczeniem chleba, wystarczy wyjąć go z lodówki i dokarmić taką samą ilością mąki i wody, po czym odstawić na minimum 12 godzin przykryty lnianą ściereczką.
9. Zakwas w lodówce powinien być przykryty lnianą ściereczką.
10. Zakwas powinien być dokarmiany raz w tygodniu, chyba że pieczenie chleba jest częstsze.
11. Kiedy pieczenie chleba jest częstsze niż raz w tygodniu, zakwas należy dokarmić przed każdorazowym pieczeniem.
12. Dojrzały zakwas pszenny to zakwas, który odstał przynajmniej 12 godzin w temperaturze pokojowej po dokarmianiu.
13. Po użyciu zakwasu do zaczynu lub bezpośrednio do chleba należy go z powrotem schować do lodówki.
14. Raz na jakiś czas warto zakwas odświeżyć, dodając do czystego słoika 2 łyżki zakwasu, 100 g mąki pszennej, 100 g mąki pszennej pełnoziarnistej i 200 g wody. Wszystko należy wymieszać i odstawić w temperaturze pokojowej na 12 godzin. 

What you should know about wheat sourdough starter?
1. You have to care about wheat sourdough the same way, like about rye sourdough. I write about this here. Whet sourdough starter is not exacting, you have to follow few steps and everything will be fine.
2. Mature wheat sourdough starter... smells nice! It has really nice, sweet smell, like ripe fruits. Comparing to rye sourdough starter, it has beautiful smell;)
3. The consistency of wheat sourdough is liquid, comparing to rye sourdough starter is more loose.
4. The taste of wheat sourdough starter is more delicathe than rye sourdough starter.
5. The wheat sourdough starter rise after feeding, but then collapse and this is really good symptom. Also I have feeling that wheat sourdough starter bubble less than ryse sourdough starter,
6. Well maintained wheat sourdough starter has nice, nude colour.
7. I store wheat sourdough starter in the fridge, just like rye sourdough starter.
8. To feed your starter before baking you have to remove it from the fridge, feed with the same amount of water and flour and set aside for minumum 12 hours at room temperature. 
9. The wheat sourdough starter should be covered with a clean linen cloth.
10. You have to feed your starter once  week, unless you bake bread more than once a week.
11. If you bake bread more than once a week, you have to feed your starter before every single baking. 
12. The mature wheat starter is the starter, which it has been fed 12 hours before and set aside to bubbling. 
13. After using mature starter in the leaven or in the bread, you have to cover it with the clean cloth and take into the fridge.
14. Once a while you can refresh your starter: You have to take 2 tablespoon old starter in the jar, add 100 g bread flour, 100 g whole wheat flour and 200 g water. Stir everything and set aside for 12 hours, then tke into the fridge.

Czas na przepis;)

Zakwas pszenny, 100% hydratacji
Hodowla zakwasu ciągnie się przez ok 6 dni. W tym czasie należy zakwas dokarmić o tych samych porach, aby mógł odpowiednio dojrzeć do robienia chlebów. 

Dzień pierwszy, godzina 6:00 rano
- 70 g mąki pszennej chlebowej
- 70 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 140 g wody

Wszystkie składniki połączyć w słoiku, przykryć lnianą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 2- 3 dni (Ja odstawiłam na 3 dni). W drugim dniu zakwas mocno bąbelkuje (po ok 20 godzinach od wymieszania składników), na następny dzień jednak opada. Na wierzchu zakwasu może pojawić się skorupka, jest nieszkodliwa, wystarczy delikatnie ją zdjąć. Może również odseparować się trochę wody od całości, jednak to też nie ma wpływu na zakwas. 

Dzień czwarty, godzina 6:00 rano
- 50 g mieszaniny ze słoika, resztę wyrzucić
- 50 g mąki pszennej chlebowej
- 50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 100 g wody

Wszystkie składniki wymieszać w słoiku, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 24 godziny.

Dzień piąty, godzina 6;00 rano
- 50 g zakwasu z poprzedniego dnia, resztę wyrzucić
- 50 g mąki pszennej chlebowej
- 50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 100 g wody

Wszystkie składniki wymieszać w słoiku, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na 24 godziny.

Dzień szósty, godzina 6;00 rano
- 50 g zakwasu z dnia poprzedniego, resztę wyrzucić
- 50 g mąki pszennej chlebowej
- 50 g mąki pszennej pełnoziarnistej
- 100 g wody

Wszystkie składniki wymieszać i odstawić. Po 12 godzinach można już zrobić zaczyn. Jeśli jednak nie chcecie piec chleba zakwas można zostawić do następnego dnia, dokarmić taką samą ilością składników, co w szóstym dniu i odstawić na 12 godzin, po czym schować do lodówki. Ja w szóstym dniu po 12 godzinach zrobiłam zaczyn, natomiast pozostały zakwas dokarmiłam 15 g mąki pszennej chlebowej, 15 g mąki pszennej pełnoziarnistej i 30 g wody. Wszystko wymieszałam i odstawiłam na kolejne 12 godzin, po czym schowałam do lodówki. 

Po więcej porad na temat pieczenia chleba zapraszam tutaj.

Wheat sourdough starter, 100% hydratation
The rule is to fees starter in the same time, preferably in the morning. 

Day 1, 6:00 a.m.
- 70 g bread flour
- 70 g whole whea flour
- 140 g water

Stir all ingredients in a jar, cover with a clean cloth and set aside in the warm place for 2- 3 days,

Day 4, 6:00 a.m.
- 50 g leaven from the jar, discard remaining
- 50 g bread flour
- 50 g whole wheat flour
- 100 g water

Stir all ingredients in the jar, cover with the clean cloth and set aside for 24 hours.

Day 5, 6:00 a.m.
- 50 g leaven from day 4, discard remaining
- 50 g bread flour
- 50 g whole wheat flour
- 100 g water

Stir all ingredients in the jar, cover with the clean cloth and set aside for 24 hours.

Day 6, 6:00 a.m.
- 50 g leaven from day 5, discard remaining
- 50 g bread flour
- 50 g whole wheat flour
- 100 g water

Stir all ingredients in the jar, cover with the clean cloth and set aside for 12 hours. After this time you can make leaven to your bread and feed starter with 15 g bread flour, 15 g whole wheat flour and 30 g water and set aside for 12 hours at room temperature, then take into the fridge.


Dzień pierwszy przed wymieszaniem składników
First day, before stirring ingredients
Dzień pierwszy po wymieszaniu składników
First day, after stirring ingredients


Dzień drugi, po ok 20 godzin od wymieszania składników
Second day, about 20 hours after stirring ingredients


Dzień trzeci, około godziny 11:00
Third day, about 11:00 o' clock


Dzień piąty, ok 12 godzin po porannym dokarmieniu
Fifth day, about 12 hours after morning feeding


Dzień szósty, ok 12 godzin po porannym dokarmieniu
Sixth day, about 12 hours after morning feeding

piątek, 12 lutego 2016

Walentynkowy deser z galaretki i mleka skondensowanego

Deser na zimno z galaretki i mleka skondensowanego

Jelly and sweetened condensed milk dessert, for English scroll down


Wiecie już, co przygotować dla Waszych drugich połówek na Walentynki? Jeśli nie, mam dla Was świetny pomysł, żeby nie włączać piekarnika a zrobić coś pysznie słodkiego i elegancko wyglądającego.
Jeśli mam być szczera Walentynki nigdy nie należały do moich ulubionych świąt i mogłabym żyć bez tego dnia, nie cierpiąc katuszy, że go nie ma. Nie o to jednak chodzi, nie trzeba hucznie obchodzić Walentynek, żeby po prostu przygotować "coś dobrego" dla swojej ukochanej osoby. Oczywiście wychodzę z założenia, że takie, nazwijmy je "małe przyjemności" powinny być przygotowywane o wiele częściej niż raz na rok i w moim przypadku mówiłoby się o jednych wielkich Walentynkach, które trwają cały rok;)
Mam nadzieję, że skorzystacie z tego przepisu, bo jest naprawdę prosty, jedyne w co musicie się zaopatrzyć to cierpliwość- u mnie jest z nią krucho, więc, co chwilę spoglądałam do lodówki, czy aby już któraś z warstw nie stężała, co sprawiało, że zamiast szybciej, galaretka tężała wolniej...;)

Deser na zimno z galaretki i mleka skondensowanego
5 porcji

składniki:
- 150 g czerwonej galaretki( dwa opakowania)- użyłam truskawkowej
- 450 g mleka skondensowanego słodzonego- 1 puszka
- 1 łyżeczka żelatyny
- 600 ml wody
- 200 g śmietany kremówki 36%
- 1 łyżka cukru pudru

Proszek galaretkowy podzielić na cztery równe części (po 37,5 g). Zagotować 200 ml wody i wlać do jednej części galaretki, dobrze wymieszać i przelać w równych ilościach do szklanek. Wstawić do lodówki do stężenia.
Zagotować 50 ml wody i wlać do drugiej części galaretki, dobrze wymieszać i powoli wlewać 100 g mleka skondensowanego. Wszystko dobrze wymieszać i wlać na stężałą galaretkę, odstawić do lodówki do stężenia.
Żelatynę połączyć z 100 ml zimnej wody, dobrze wymieszać do połączenia i odstawić na parę minut. Następnie postawić na ogień i gotować, aż żelatyna będzie ciepła( nie gorąca), ale nie zagotować! Wtedy straci właściwości żelujące i proces trzeba będzie powtórzyć od nowa. Do ciepłej żelatyny powoli wlewać 250 g mleka skondensowanego, ciągle mieszając, po czym przelać do szklanek w równych ilościach. Odstawić do lodówki do stężenia.
Zagotować 50 ml wody i wlać do trzeciej części galaretki, dobrze wymieszać i powoli wlewać 100 g mleka skondensowanego, mieszając cały czas. Płyn przelać w równych ilościach do szklanek i odstawić do lodówki do stężenia.
Zagotować 200 ml wody i wlać do 4 części galaretki, wymieszać do dokładnego rozpuszczenia i przelać do szklanek z deserem, wstawić do lodówki do stężenia.
Śmietanę ubić na sztywno, w połowie dodając cukier puder. Gotowy deser udekorować bitą śmietaną i podawać.
Smacznego!

Jelly and sweetened condensed milk dessert
5 portions

ingredients:
- 150 g jelly powder
- 450 g sweetened condensed milk
- 1 teaspoon gelatine powder
- 600 ml water
- 200 g whipping cream
- 1 tablespoon icing sugar

Divide jelly powder into four even parts ( 37.5 g each).
Bring 200 ml water to a boil and pour into the first part of jelly, stir to dissolved and pour between glasses (I used 5 glasses, 200 ml volume). Take into the fridge until set.
Bring 50 ml water to the boil and pour into the second part of the jelly, stir to dissolved and gradually pour 100 g condensed milk into jelly, stirring all the time. Divide between glasses and take into the fridge until set.
In a saucepan combine gelatine and 100 ml cold water, set aside for few minutes. Next place into the stove and cook until warm but not hot. Don't bring to the boil, otherwise gelatine will lose gelling properties and you will have to make this point again. Remove from the stove and gradually pour 250 g condensed milk into the gelatin, stirring all the time. Divide between glasses with dessert and set aside into the fridge until set.
Bring 50 ml water to the boil and pour into the third part of jelly, stir to dissolved. Gradually pour 100 g condensed milk into the jelly, stirring all the time. Next divide between glasses and take into the fridge until set.
Bring 200 ml water to the boil and pour into the fourth part of jelly, stir to dissolved, then pour between glasses. Take glasses into the fridge and set aside until set.
Beat whipping cream until whipped, adding icing sugar in the middle of beating. Decorate jeggly with whipped cream and serve.
Enjoy!





środa, 10 lutego 2016

Kajmakowa gorąca czekolada

Kajmakowa gorąca czekolada

Dulce de leche hot chocolate, for English scroll down


Za oknem już właściwie robi się wiosna, mimo że kalendarz pokazuje dopiero pierwszą połowę lutego. Dobrze, źle? Sama nie wiem, bo z jednej strony nie muszę marznąć i naprawdę o wiele lepiej znoszę zimę z takimi temperaturami, ale z drugiej strony, nie sądziłam, że to kiedykolwiek powiem, ale tęsknie za śniegiem. Ostatnio patrząc przez okno, oglądałam spadający ogromnymi płatami śnieg i przypomniało mi się całe dobro związane ze śnieżnymi zimami. Zrobiło się wtedy trochę sentymentalnie, bo zima ma to do siebie- przywołuje takie ciepłe wspomnienia, nawet wtedy, kiedy za oknem jest minus milion stopni. Oczywiście to, że zimę mamy bardzo wiosenną, nie zwolniło mnie z obowiązku przygotowywania cudownie ciepłej i rozpustnej gorącej czekolady. Tym razem postawiłam na ultrasłodki dodatek, jakim jest kajmak. Uwielbiam go wyjadać łyżeczką, kiedy jest jeszcze bardzo ciepły po zrobieniu.
Ta czekolada to wspaniały deser, który pokocha każdy fan czekolady i kajmaku. Jest pyszna, o tym Was zapewniam;)

Kajmakowa gorąca czekolada
1 duża lub die małe porcje

składniki:
- 200 ml mleka
- 50 ml kremówki
- 50 g gorzkiej czekolady
- 1 łyżeczka kakao
- 1 duża łyżka kajmaku
- bita śmietana do podania

Wszystkie składniki oprócz bitej śmietany dodać do garnuszka i podgrzewać do rozpuszczenia i zagotowania się płynu. Następnie przelać do kubków i podawać z bitą śmietaną na samym wierzchu.
Smacznego!

Dulce de leche hot chocolate
1 big or 2 small portions

ingredients;
- 200 ml milk
- 50 ml whipping cream
- 50 g dark chocolate
- 1 teaspoon cocoa powder
- 1 heaping tablespoon dulce de leche
- whipped cream for serving

All ingredients except whipped cream add into a sauce pan and cook over medium heat until incorporated and boiled. Next pour into the mugs and serve with whipped cream on the top.
Enjoy!






poniedziałek, 8 lutego 2016

Z cyklu poznajemy smaki wschodu: Burgery azjatyckie z tajskim sosem orzechowym

Burgery azjatyckie z tajskim sosem orzechowym

Asian style burgers with thai peanut sauce, for English scroll down


Zainspirowana kilkoma azjatyckimi potrawami postanowiłam połączyć je wszystkie i stworzyć burgery. Burgery idealne moi drodzy. Kiedy obmyślałam przepis wiedziałam, że muszą zawierać sos, który różni się od pozostałych typowych sosów do burgerów. Tak waśnie wpadłam na pomysł z sosem orzechowym. Mięso było mi bardzo łatwo wybrać, kurczak bowiem jest bardzo popularny w krajach azjatyckich i często własnie po niego się sięga. Warzywa to inspiracja daniami stir fry smażonych na dużym ogniu w woku.
Ogólnie rzecz biorąc te burgery to takie małe obiadowe niebo, fast food, który można jeść bez wyrzutów sumienia, nie dlatego, że jest mało kaloryczny( akurat kalorii tutaj nie brakuje; D), ale dlatego, że doskonale wiesz, co jest w środku. Mięso najlepiej zmielić samodzielnie i oczywiście nie obejdzie się również bez swoich bułek do hamburgerów. Jeśli w ten sposób przygotujecie te burgery na pewno będą o wiele lepsze od tych, które można kupić w sieciówkach;) A ja, jako osoba, która fast food je albo zrobiony samodzielnie, albo w naprawdę dobrych knajpach mogę polecić Ci te burgery z całego serca, nie zawiedziesz się;)

Burgery azjatyckie z tajskim sosem orzechowym
5 burgerów

składniki na burgery:
- 700 g mielonego kurczaka- użyłam piersi
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- 2 cm kawałek imbiru
- 2 łyżki sosu sojowego
- 2 łyżeczki oleju sezamowego
- 1 łyżeczka octu ryżowego
- 1/2 łyżeczki kuminu mielonego
- 1/2 łyżeczki mielonych nasion kolendry
- 1 łyżka sezamu
- 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
- 1 łyżka cukru trzcinowego
- 3 łyżki bułki tartej

Cebulę, czosnek i imbir pokroić w drobną kostkę. Wszystkie składniki umieścić w misce i wymieszać do dokładnego połączenia. Wilgotnymi rękami formować 5 burgerów i smażyć z obydwu stron do zrumienienia na oliwie.

składniki na smażone warzywa:
- 1 papryka czerwona
- 1 duża marchewka
- 1 spora cebula

Paprykę i marchewkę pokroić w słupki, cebulę w piórka. W woku rozgrzać 1- 2 łyżki oliwy i wrzucić cebulę, smażyć do zeszklenia, następnie dodać warzywa i smażyć na sporym ogniu, aż będą miękkie, ale nadal chrupiące- ok 7- 10 minut.

pozostałe składniki:
- 5 liści sałaty masłowej
- 1 małe awokado
- 5 bułek do hamburgerów- przepis tutaj (użyłam połowy składników)
- tajski sos orzechowy- przepis tutaj

Bułki do hamburgerów przekroić i obydwie połówki posmarować sosem. Awokado przekroić na pół, wyjąć pestkę i wyciągnąć miąższ. Następnie pokroić w paski i skropić sokiem z cytryny. Na spód bułki ułożyć sałatę, mięso, warzywa, awokado i trochę sosu. Wszystko przykryć drugą połową bułki i wbić w środek długą wykałaczkę. Burgery podgrzać przez chwilę w mikrofalówce lub w piekarniku rozgrzanym do 200 C. ( wtedy należy wbić wykałaczkę po podgrzaniu).
Smacznego!

Asian style chicken burgers with thai peanut sauce
5 burgers

ingredient for burgers:
- 700 g ground chicken- I used breasts
- 1 onion
- 1 garlic clove
- 2 cm piece of ginger
- 2 tablespoon soy sauce
- 2 teaspoons sesame oil
- 1 teaspoon rice vinegar
- 1/2 teaspoon ground cumin
- 1/2 teaspoon ground coriander seeds
- 1 tablespoon sesame
- 1/4 teaspoons cayenne pepper
- 1 tablespoon light brown sugar
- 3 tablespoons breadcrumbs

Finely cut onion, garlic and ginger into cubes. Add all ingredients into a ball and stir until well incorporated. Heat a frying pan with 1- 2 tablespoon olive oil over medium heat. Form 5 burgers with wet palms and fry until golen brown on each side.

ingredients for stir fry veggies:
- 1 red bell pepper
- 1 big carrot
- 1 big onion

Cut veggies into stripes and heat a wok with 1- 2 tablespoons olive oil over high heat. Add onion and fry until glossy, then add bell pepper and carrot and fry until tender, but still a little bit crispy- for 7- 10 minutes.

remaining ingredients:
- 5 leaves of green salad
- 5 burger buns- recipe here (I used half of ingredients)
- 1 small avocado
- thai peanut sauce- recipe here

Cut buns in half, then spread sauce over each half of bun. Cut avocado in half, remove seed and take out the edible part. Next cut in stripes and sprinkle with lemon juice. Place salad on one half of bun, then add burger, veggies and again a little bit of sauce. Top with remaining half of bun and place into a microwave or oven (preheated to 200 C.) and heat up. It takes 1- 2 minutes. Remove burgers and put in a toothpick in the center of the burger, serve.
Enjoy!





piątek, 5 lutego 2016

Z cyklu poznajemy smaki wschodu: Tajski sos orzechowy

Tajski sos orzechowy

Thai peanut sauce, for English scroll down


Ten, kto lubi masło orzechowe będzie tym sosem zachwycony, a ten kto raczej za nim nie przepada koniecznie musi go zrobić i spróbować. Ten sos bowiem jest niesamowity w smaku, niby orzechowy, ale przełamany ostrym smakiem pasty curry i delikatnością mleka kokosowego. Coś niesamowitego. Można go śmiało użyć, jak sos do makaronu, sałatki, a nawet, jako marynatę do mięsa. Ja swoje zastosowanie tego sosu pokażę Wam już niebawem i przyznam, że będzie to miażdżąca propozycja, ale musicie uzbroić się w cierpliwość;) Na dziś jednak przepis na sam sos, naprawdę uniwersalny, a oddający daniu świetnego azjatyckiego aromatu;)

Tajski sos orzechowy
ok 1.5 szklanki sosu

składniki:
- 250 ml mleka kokosowego
- 130 g masła orzechowego
- 1/2- 1 łyżeczka czerwonej pasty curry
- 1 1/2 łyżki octu jabłkowego
- 1 łyżka cukru trzcinowego

Wszystkie składniki umieścić w rondelku i gotować do połączenia się wszystkich składników i zgęstnienia sosu. Następnie przelać do słoika lub użyć do dania.
Smacznego!

Thai peanut sauce
about 1.5 cups sauce

ingredients:
- 250 ml coconut milk
- 130 g peanut butter
- 1/2- 1 teaspoon red curry paste
- 1 1/2 tablespoon apple cider vinegar
- 1 tablespoon light brown sugar

In a saucepan combine all ingredients and cook over medium heat until incorporated and thickened. Next pour into a jar or use in the recipe.
Enjoy!



środa, 3 lutego 2016

Tłusty Czwartek dla zapracowanych: Mini pączki z ricotty z czekoladowym sosem ajerkoniakowym

Mini pączki z ricotty z czekoladowym sosem ajerkoniakowym

Mini ricotta doughnuts with chocolate eggnog sauce, for English scroll down


Te pączki są idealne dla tych, którzy niestety nie mają czasu na usmażenie tradycyjnych pączków na Tłusty Czwartek, a jednak chcieliby celebrować to święto swoimi smakołykami. Przepis na te mini pączki jest banalnie prosty, ale... Kochani, te pączki są przepyszne. Są puszyste, lekkie i wilgotne w środku, dzięki dodaniu ricotty. Moja mama była tymi pączkami zachwycona i, jak tylko o nich wspomniałam przy rozmowach pączkowych na przykład z babcią, od razu podkreślała, że "ale te, które zrobiłaś wczoraj były przepyszne".
W odróżnieniu od zwykłych pączków te robione są na proszku do pieczenia, ciasto ma gęstą i lekko lejącą się strukturę i oczywiście nie wymagają ani wyrabiania, ani czekania na wyrośnięcie. Całkowity czas ich przyrządzenia nie przekracza 30 minut, łącznie ze zrobieniem sosu i poczekaniem aż lekko ostygną. Co więcej, po tym krótkim czasie otrzymujemy naprawdę pyszną słodką przekąskę, idealną na Tłusty Czwartek. Oczywiście najlepsze są zaraz po usmażeniu. To, jakie są na drugi dzień nie było mi dane sprawdzić, bo zniknęły oczywiście zaraz po usmażeniu:)

Mini pączki z ricotty z czekoladowym sosem ajerkoniakowym
miska pączków

składniki na pączki:
- 200 g ricotty
- 2 jajka
- 80 g mąki pszennej luksusowej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżki cukru pudru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

składniki na sos:
- 150 ml ajerkoniaku czekoladowego- przepis tutaj
- 70 ml kremówki

Do głębokiego garnka lub patelni wlać ok 1 litra oleju i powoli rozgrzewać do temperatury ok 180 C. To czy olej jest gotowy można sprawdzić również smażąc po prostu pączka na próbę:) W ciągu ok 30- 45 sekund powinien się ładnie zarumienić i obrócić na drugą stronę.
W misce wymieszać wszystkie składniki na pączki, aby otrzymać gęste ciasto. Jedną łyżeczką nabierać trochę masy i drugą zrzucić je bezpośrednio na rozgrzany olej. Pączki smażyć ok 45 sekund z jednej strony, po tym czasie powinny obrócić się na drugą stronę samodzielnie ale należy ich pilnować. Po usmażeniu przełożyć na ręcznik papierowy, aby obeschły.
Aby zrobić sos należy połączyć ajerkoniak i kremówkę w garnuszku i podgrzewać do zagotowania i lekkiego zgęstnienia. Następnie zdjąć z ognia i odstawić do ostudzenia.
Przestudzone pączki obsypać cukrem pudrem i podawać z sosem.
Smacznego!

Ricotta mini doughnuts with chocolate eggnog sauce
1 bowl of doughnuts

ingredients for doughnuts:
- 200 g ricotta
- 2 eggs
- 2 teaspoons baking powder
- 80 g all purpose flour
- 2 tablespoons icing sugar
- 1 teaspoon vanilla extract

ingredients for sauce
- 150 ml chocolate eggnog- recipe here
- 70 ml whipping cream

Pour approx. 1 liter of canola oil over the deep pot or wok and heat slowly until the temperature of the oil has been 180C. You can check if oil is ready to cook by fry one doughnut, making test. If doughnuts has been browned for 30- 45 seconds and flip over itself- the oil is ready.
In a bowl combine all doughnuts ingredients, you should get sticky and dense batter. Using two teaspoons take the batter by one teaspoon and drop over the preheated oven by second teaspoon. Fry doughnuts for 30- 45 second on one side. After this time doughnuts probably flip over themselves, but you have to watch it. Next fry for another 30 second until golden brown. Place fried doughnuts on the kitchen towel and set aside to dry.
To make a sauce combine all ingredients in a saucepan and heat until boiled and lightly thickened. Remove from the stove and set aside to cool.
Sprinke cooled douhnuts with icing sugar and serve with sauce.
Enjoy!







inspiracja: klik klik

wtorek, 2 lutego 2016

Migawkowo: Styczeń

Z telefonem w ręku #24


od lewej:
smak dzieciństwa
czekoladowe najlepsze<3
zima
rozczarowanie
sushi zawsze spoko
wino i rafaello- połączenie niezastąpione
chałwa do smarowania<3
nowe cudowności
jeździmy!
połyżwowe kawki
tartine<3
zakwas pszenny in progress